Widzisz wiadomości wyszukane dla słów: Producent doniczek plastikowych





Temat: Schlumbergera (przesadzanie i rozmnażanie). Torf
Szlumbergery/Zygokaktusy i inne Kaktusy epifityczne/leśne, dobrze rosną w ziemi uniwersalnej, w plastikowych doniczkach i regularnie nawożone - najlepiej nawozem płynnym, zgodnie z instrukcją producenta na opakowaniu. Służy im również podlewanie wodą przegotowaną, wystudzoną. Należy je pielęgnować tak jak Trzykrotki/Tradeskancje, tzn. ustawić w miejscu widnym, ale nie na silnym słońcu i podlewać, kiedy zaczyna wysychać podłoże oraz regularnie nawozić, bo są dosyć "żarłoczne". Nie zapominajmy, jeśli mamy taką możliwość, wystawić je latem na świeże powietrze - będą wtedy bujnie rosły, a wniesione jesienią do domu, obficie zakwitną zimą.






Temat: Ciekawe artykuły
Fiołek afrykański

Światło. Fiołki potrzebują dużo rozproszonego światła. Odpowiadają im parapety wschodnich lub północnych okien. Na skierowanych na południe lub zachód trzeba je osłaniać zazdrostką, by gorące słońce nie spowodowało powstawania jasnych plam na liściach. Mogą też dobrze rosnąć w kącie pokoju pod oddaloną o 25-30 cm energooszczędną żarówką o mocy 40 W palącą się 12 godzin dziennie. Warto je co dziesięć dni obracać o jedną czwartą obwodu doniczki, by nie wychylały się w kierunku światła. Długie ogonki liściowe i brak kwitnienia to oznaka, że roślinie jest za ciemno.

Temperatura. Rośliny te zdrowo rosną i długo oraz bujnie kwitną w temperaturze 18-22 st. C.

Podłoże. Dla fiołków powinno być lekkie i średnio żyzne np. ziemia ogrodnicza z dodatkiem torfu i ewentualnie piasku lub perlitu.

Wilgotność powietrza. W mieszkaniach, szczególnie zimą, jest fiołkom za sucho. Jednak jeśli stoją na podstawkach wyłożonych wilgotnym keramzytem, czują się zupełnie dobrze. Uwaga. Roślin nie należy spryskiwać!

Podlewanie. Wodę, odstaną o temperaturze pokojowej lub o 2-3 st. C cieplejszą, należy dostarczać regularnie i w niewielkich ilościach. Podłoże nie może przesychać ani być bardzo wilgotne. Trzeba uważać, by nie moczyć liści, zwłaszcza gdy są nagrzane słońcem. Schłodzone zimną wodą dostają białych plam.

Nawożenie. Fiołki zasilamy nawozem dla roślin kwitnących rozcieńczonym według przepisu na etykiecie, co dwa tygodnie, albo o stężeniu czterokrotnie słabszym, przy każdym podlewaniu. Zimą roślin, które nie kwitną, nie zasilamy.

Fiołki afrykańskie podlewamy, gdy powierzchnia ziemi nieco przeschnie (sprawdzamy to palcem lub po nabyciu praktyki określamy po kolorze ziemi). Wodę lejemy na podstawkę, a po blisko godzinie, jeśli powierzchnia podłoża zwilgotniała, jej nadmiar usuwamy.

Doświadczeni kolekcjonerzy stosują system podsiąkowy (patrz rysunek). Możemy go wykonać domowym sposobem, umieszczając w doniczkach, w których sadzimy fiołki, kawałki nylonowej pończochy. Doniczki stawiamy na podstawkach (mogą to być plastikowe wytłoczki do jaj) umieszczonych w dużym płaskim pojemniku. Wlewamy do niego rozcieńczony roztwór pożywki do hydroponiki, tak by tylko koniec nylonowego knota był w niej zanurzony. Szybkość podsiąkania należy dopasować do potrzeb rośliny, regulując grubość knota (im jest grubszy, tym chłonie więcej wody).

Kosmetyka. Korzystne zabiegi to: sukcesywne obrywanie przekwitłych kwiatów, wykręcanie u podstawy ich ogołoconych łodyg, uszczykiwanie zawiązków bocznych rozet i usuwanie starych bladych liści. Okazy dwu, trzyletnie należy wczesną wiosną odmłodzić, ukorzeniając ich wierzchołki. Uwaga! Liści fiołków nie należy myć ani przecierać jedynie większe zabrudzenia można zdjąć miękkim pędzelkiem. Roślin więc nie powinno się stawiać w miejscach, gdzie się mocno kurzy ani w tłustych, a także gazowych oparach.

Przesadzanie. Fiołki przesadzamy co wiosnę do doniczki o numer większej (stare pojemniki trzeba starannie wymyć z osadów soli). Może być typowa lub płaska, ale lepiej wybrać plastikową niż ceramiczną. Warto przy pracy liście osłonić woreczkiem foliowym, co zapobiegnie zabrudzeniu ich ziemią. Odmiany rozetowe najładniej prezentują się, rosnąc pojedynczo w doniczce, a tworzące kępy wzniesionych liści zachowują swą urodę także w kompozycjach.

Rozmnażanie. Wiosną lub latem ze średniej wielkości liści z ogonkami o długości około 1,5 cm łatwo można otrzymać sporą liczbę 'młodzieży'. Umieszczamy je po nasadę blaszki w wilgotnym torfie zmieszanym z piaskiem i okrywamy bezbarwną folią. Tę miniszklarnię trzeba często wietrzyć. Po kilku tygodniach wyrosną młode roślinki. Gdy osiągną 2-3 cm wysokości, rozsadzamy je do małych doniczek. Zakwitną w następnym sezonie. Szybszy sposób rozmnażania to oddzielanie i ukorzenianie bocznych rozet. Te mogą wytworzyć kwiaty w tym samym roku.

Choroby, szkodniki

Najczęstsze objawy to:

Dolne liście więdną, podstawa pędu brązowieje: choroba grzybowa (fytoftoroza). Roślina jest trudna do uratowania. Można podlać ją roztworem preparatu Bravo lub spróbować zdrowo wyglądający liść albo wierzchołek rozety ukorzenić w lekkim podłożu podlanym roztworem Previcuru (wg zaleceń producenta) bądź Bioseptu (w stężeniu 0,05%).

Kwiaty i liście brązowieją, pojawia się na nich szary pylisty nalot choroba grzybowa (szara pleśń). Roślinę należy szybko odizolować od innych, usunąć porażone liście i dwu - trzykrotnie w odstępach tygodniowych opryskać preparatem Biosept, ewentualnie Euparen, Rovral lub Kaptan.

Kwiaty przebarwiają się, szybko zasychają, czasem widać na nich ciemne ruchliwe szkodniki wciornastki. W doniczkach wszystkich okazów umieszczamy doglebowe preparaty owadobójcze w postaci pałeczek lub tabletek.

Fragment artykułu z Kwietnika





Temat: filtr hydroponiczny
Z powodu dużej obsady nie mogę poradzić sobie z azotanami. Stężenie tego związku jest tragiczne w baniaku. Nawet częste podmiany dużych ilości wody nie wiele pomagają. Mimo sporej ilości nurzańca i kryptokoryn efekt jest krótkotrwały. Dlatego zdecydowałem się na filtr hydroponiczny. Oprócz ważnej roli którą, odgrywa w ekosystemie akwarim jest piekękną ozdobą. Tak sobie pomyślałem (pan google pomógł ) i zacząłem działać.

Potrzebne do tego były następujące rzeczy:
- doniczka balkonowa dł.100cm (długość baniaka)
- 3x gwintowe złączki do węży ogrodowych
- 4x kolanko załamane pod kątem 90*
- ok 1m węża o średnicy 1' (wybrałem za duży )
- 0,5m wężyka o średnicy 1,5cm (podłączenie zasilania od filtra)
- 7x obejma do zaciśnięcia węża na końcówkach złączek
- 3x worek czerwonego keramzytu ogrodniczego
- filtr do zasilania hydroponiki (już miałem AQAEL)
- kawałek dętki rowerowej na uszczelki (może być silikon)
- kilka roślin tj. skrzydłokwiat, filodendron i trzykrotka
- gąbka średniej porowatości

Mając już wszystkie materiały zabrałem się do budowy filtra. Na początku skonstruowałem półkę wiszącą nad akwa ponieważ mam plastikowa obudowę. W tylniej części wyciąłem otwory na węże wlotowe i wylotowe.
W doniczce za pomocą otwornic zakładanych na wiertarkę zrobiłem 3 otwory odpowiedniej średnicy, tak aby złączki pasowały do dziur na styk. Jeden na początku donicy a, kolejne dwa na jej końcu. Zrobiłem je na różnej wysokości aby w razie zatkania jednego z nich nie doszło do wylania się wody na pokój. Następnie powycinałem z dętki okrągłe uszczelki pod złączki. Po tym połączyłem złączki i kolanka wężem ogrodowym, na każdym łączeniu zakładając obejmę (co by nie ciekło). Mając już gotowe wyloty założyłem uszczelki i następnie złączki skręciłem na otworach. Filterek powędrował na półkę podczepiłem zasilanie do filtra i zrobiłem próbę (bez wypełnienia). Wszystko działa. Nie cieknie Dla pewności pochodził ok 24h. Widząc że, powódź w pokoju nie nastąpiła. Przyszedł czas na wypełnienie. Doniczkę podzieliłem na trzy malutkie komory i jedną dużą. Mniejsze umiejscowiłem tak: jedną przy dopływie (bez wypełnienia) a, dwie kolejno przy odpływach(w pierwszej gąbka, w drugiej będzie torf). Komory przedzielone są plastikową siatką którą, powycinałem ze starego kotnika dla gupików. Środkową komorę wysypałem, wcześniej wypłukanym keramzytem. Posadziłem rośliny i gotowe Trochę woda od keramzytu zmętniała ale to szczegół. Teraz czekam na efekty i ewentualne poprawki bo za pierwszym razem na pewno cuś się spsuje.

Edit:
Dopiero niedawno przeprowadziłem test, keramzyt + kwas siarkowy. Zobserwowałem, że keramzyt pieni się w kontakcie z kawasem. Wniosek jest taki, że zatwardza wodę i nie nadaje się do zastosowania w akwarystyce.
Kupujac keramzyt, zasugerowałem się napisem na opakowaniu "Obojętny w kontakcie z wodą" Jednak okazało się, że to nie jest prawdą. Producent poprostu kłamie albo nie ma o tym pojęcia.



Temat: Temat na weekend - decoupage
Jako portal Polaków w Luksemburgu staramy się wspierać wszelkie inicjatywy naszych Czytelników, których celem jest z jednej strony integracja naszego środowiska, a z drugiej zaktywizowanie i zapewnienie ciekawych form spędzania czasu członkom naszej społeczności. Temat na dziś – decoupage. Co to jest? Skąd to się wzięło? Na czym polega? O tym wszystkim dowiedzieć się możecie z poniższego tekstu.

Decoupage to technika zdobnicza znana od dawna. W dodatku bardzo prosta. W ten sposób można ozdobić zarówno duży mebel, jak i małe tekturowe pudełko. A na początku października można uczestniczyć w wolontarystycznym szkoleniu decoupage w Luksemburgu.

Decoupage umożliwia własnoręczne stworzenie pięknej i oryginalnej dekoracji, która wygląda jak ręcznie malowana. Technika ta polega na efektownym zdobieniu przedmiotów (mebli, skrzynek, kasetek, tacek, doniczek, itp.) poprzez wycinanie elementów papierowych i naklejanie ich na wybraną powierzchnię: drewnianą, metalową, ceramiczną, tekturową, plastikową lub skórę albo tkaninę. Do ozdobienia przedmiotów tą techniką potrzebne są zazwyczaj farby akrylowe, płaskie miękkie pędzle, klej, lakier pękający, środki konserwujące, lakiery. Do uzyskania najlepszego efektu czasem trzeba nałożyć nawet do 30 warstw lakieru tak, aby powierzchnia była zupełnie gładka.

Dzięki swojej bogatej historii i wielorakości stosowanych technik, możliwości tej fascynującej sztuki zdobniczej są praktycznie nieograniczone, oferując każdemu, kto chciałby jej zakosztować, nieskończenie wiele godzin kreatywnej pracy i radości twórczej.

Historia decoupage'u

Żeby mówić o historii decoupage'u musimy się cofnąć na początek XII w kiedy to w Chinach tworzono papierowe wycinanki w żywych kolorach, aby zdobić nimi okna, latarnie, pudełka z prezentami i inne przedmioty. Uważa się, że ta chińska technika i umiejętność wycinania przybyła do Chin ze Wschodniej Syberii, gdzie wycinane postacie i dekoracje zdobiły grobowce syberyjskich koczowników. Te grobowce pochodzą z czasów jeszcze przed Chrystusem.

Ale to pochodzące z końca XVII wieku lakierowane prace z Dalekiego Wschodu, głównie meble, są kojarzone z dzisiejszym decoupagem. Lakierowane orientalne przedmioty stały się modne w Europie i ich popyt znacząco przewyższał możliwą podaż. Widząc to, weneccy producenci sekretarzyków i lakiernicy rozpoczęli produkcję "podróbek".

W XVIII i XIX wieku ta forma sztuki rozkwitła w całej Europie. Przeniknęła nawet na dwór Ludwika XV. Damy z artystycznym zacięciem wycinały obrazki i przytwierdzały je do pudeł na kapelusze, stojaków na peruki, parawanów i przedmiotów w ich toaletkach, bawiąc się tym świetnie przez wiele godzin.

W XIX wiecznej Anglii, w erze wiktoriańskiej, ręczne kolorowanie i delikatne wycinanie przybrało formę bardziej sentymentalną, opartą na kwiatowych kolażach. To zbiegło się w czasie z wprowadzeniem kart na Walentynki, zdobionych i tłoczonych papierów i lamówek do zdobienia różnych przedmiotów, takich jak parawany, lampy, pudła i wiele innych. W tych czasach wiele wiktoriańskich nianiek uczyło swoich podopiecznych jak ozdabiać przedmioty przy użyciu papierów dekoracyjnych.

Przy tak długiej historii i różnych ścieżkach rozwoju, nie dziwi fakt, że także dziś decoupage rozwija się tworząc nowe style.

artykul przygotowany na podstawie materialow czasopisma "Cztery Kąty".
zdjecia: K. Pander-Liszka



Temat: Nietypowe zainteresowania
Wróciłam do ozdabiania przedmiotów techniką decoupage:

Decoupage to technika zdobnicza znana od dawna. W dodatku bardzo prosta. W ten sposób można ozdobić zarówno duży mebel, jak i małe tekturowe pudełko.

Decoupage umożliwia własnoręczne stworzenie pięknej i oryginalnej dekoracji, która wygląda jak ręcznie malowana.Technika ta polega na efektownym zdobieniu przedmiotów (mebli, skrzynek, kasetek, tacek, doniczek, itp.) poprzez wydzieranie lub wycinanie elementów papierowych (z papierów lub serwetek) i naklejanie ich na wybraną powierzchnię: drewnianą, metalową, ceramiczną, tekturową, plastikową lub skórę albo tkaninę. Do ozdobienia przedmiotów tą techniką potrzebne są zazwyczaj farby akrylowe, płaskie miękkie pędzle, klej do serwetek, lakier pękający środki konserwujące, lakiery. Do uzyskania najlepszego efektu czasem trzeba nałożyć nawet do 30 warstw lakieru tak, aby powierzchnia była zupełnie gładka.

Historia decoupage'u

Żeby mówić o historii decoupage'u musimy się cofnąć na początek XII w kiedy to chińscy wieśniacy tworzyli papierowe wycinanki w żywych kolorach, aby zdobić nimi okna, latarnie, pudełka z prezentami i inne przedmioty. Uważa się, że ta chińska technika i umiejętność wycinania przybyła do Chin ze Wschodniej Syberii, gdzie wycinane postacie i dekoracje zdobiły grobowce syberyjskich koczowników. Te grobowce pochodzą z czasów jeszcze przed Chrystusem.

Ale to pochodzące z końca XVII wieku lakierowane prace z Dalekiego Wschodu, głównie meble, są kojarzone z dzisiejszym decoupagem. Lakierowane orientalne przedmioty stały się modne w Europie i ich popyt znacząco przewyższał możliwą podaż. Widząc to, weneccy producenci sekretarzyków i lakiernicy rozpoczęli produkcję "podróbek".

Uczniowie byli zatrudniani przez znanych artystów, aby ręcznie kolorować obrazki i sztychy wiodących artystów. Były one następnie wycinane, mocowane na powierzchni do dekoracji i pokrywane wieloma warstwami lakieru, tak, aby powstał mebel czy też przedmiot sztuki ściśle odzwierciedlający tę wyjątkową technikę i popularne przedmioty przywożone przez handlarzy z Chin i Japonii.

Równocześnie z tym rozwojem, bogata część społeczności zatrudniała mistrzów, aby rysunkami i malowidłami ozdabiali ich meble, ściany i sufity. Wraz z coraz większym popytem na takie usługi oraz faktem, że wielu nie mogło pozwolić sobie na pracę mistrzów, wykształciły się alternatywne formy sztuki dekoratywnej. Rysunki współczesnych artystów były wycinane, przyklejane i pokrywane lakierem, aby odzwierciedlały oryginalne obrazy. Stąd pochodzi także alternatywna nazwa tej techniki: sztuka biednych ludzi (l'arte del povero-poor man's arts).

W XVIII i XIX wieku ta forma sztuki rozkwitła w całej Europie. Przeniknęła nawet na dwór Ludwika XV. Damy z artystycznym zacięciem wycinały obrazki i przytwierdzały je do pudeł na kapelusze, stojaków na peruki, parawanów i przedmiotów w ich toaletkach, bawiąc się tym świetnie przez wiele godzin.

W XVIII wiecznej Anglii decoupage stał się bardzo popularny wśród szlachcianek, które w pełni poświęciły się sztuce dekorowania wycinankami i lakierem. Ta technika i umiejętność lakierowania były znane w Anglii jako styl japoński (Japanning). W 1760 roku pewien londyński wydawca, Robert Saper, wydał wielce pożądaną książkę " Rozrywka Dam" lub "Sztuka w stylu japońskim w prosty sposób". (The Ladies Amusement or The Art of Japanning Made Easy). Książka ta zawierała 1.500 ilustracji dla młodych artystów, ale była szczególnie popularna wśród pań, które kochały kolorowanie, wycinanie i ozdabianie przedmiotów tymi czarującymi obrazkami. Książka ta zawierała także 5 stron instrukcji na temat tego jak kolorować, wycinać, naklejać, lakierować i polerować wycięte motywy. Instrukcje te były poprzedzone "wskazówkami o kompozycji", gdzie autor udzielał rad na temat doboru tematu. "Jeśli sceneria projektu jest europejska" autor radzi nie używać "żadnych egzotycznych lub niedorzecznych obiektów Widziałem motyla wspierającego słonia i rzeczy równie absurdalne".

W XIX wiecznej Anglii, w erze wiktoriańskiej, ręczne kolorowanie i delikatne wycinanie przybrało formę bardziej sentymentalną, opartą na kwiatowych kolażach. To zbiegło się w czasie z wprowadzeniem kart na Walentynki, zdobionych i tłoczonych papierów i lamówek do zdobienia różnych przedmiotów, takich jak parawany, lampy, pudła i wiele innych. W tych czasach wiele wiktoriańskich nianiek uczyło swoich podopiecznych jak ozdabiać przedmioty przy użyciu papierów dekoracyjnych.

Decoupage to XX wieczne słowo, które pochodzi od francuskiego słowa decouper , które oznacza wycinać. Różne wycinanki papierowe są łączone w projektach, przyklejane na pomalowaną lub pozłoconą powierzchnię. Najbardziej tradycyjna technika decoupage'u wymaga zastosowania 30 do 40 warstw lakieru, które są przecierane, aż do uzyskania pięknej, gładkiej i błyszczącej powierzchni. Oczywiście można używać wyciętych motywów także do zdobienia szkła lub tworzenia trójwymiarowych kompozycji. Przy tak długiej historii i różnych ścieżkach rozwoju, nie dziwi fakt, że także dziś decoupage rozwija się tworząc nowe style.

Dzięki swojej bogatej historii i wielorakości stosowanych technik, możliwości tej fascynującej sztuki zdobniczej są praktycznie nieograniczone, oferując każdemu, kto chciałby jej zakosztować, nieskończenie wiele godzin kreatywnej pracy i radości twórczej.

Źródło Cztery kąty




Temat: Decoupage - zwana także techniką serwetkową
Decoupage to technika zdobnicza znana od dawna, zwana także techniką serwetkową.



Decoupage umożliwia własnoręczne stworzenie pięknej i oryginalnej dekoracji, która wygląda jak ręcznie malowana. Technika ta polega na efektownym zdobieniu przedmiotów (mebli, skrzynek, kasetek, tacek, doniczek, itp.) poprzez wydzieranie lub wycinanie elementów papierowych (z papierów lub serwetek) i naklejanie ich na wybraną powierzchnię: drewnianą, metalową, ceramiczną, tekturową, plastikową lub skórę albo tkaninę. Do ozdobienia przedmiotów tą techniką potrzebne są zazwyczaj farby akrylowe, płaskie miękkie pędzle, klej do serwetek, lakier pękający środki konserwujące, lakiery. Do uzyskania najlepszego efektu czasem trzeba nałożyć nawet do 30 warstw lakieru tak, aby powierzchnia była zupełnie gładka.

Historia decoupage'u
Żeby mówić o historii decoupage'u musimy się cofnąć na początek XII w kiedy to chińscy wieśniacy tworzyli papierowe wycinanki w żywych kolorach, aby zdobić nimi okna, latarnie, pudełka z prezentami i inne przedmioty. Uważa się, że ta chińska technika i umiejętność wycinania przybyła do Chin ze Wschodniej Syberii, gdzie wycinane postacie i dekoracje zdobiły grobowce syberyjskich koczowników. Te grobowce pochodzą z czasów jeszcze przed Chrystusem.

Ale to pochodzące z końca XVII wieku lakierowane prace z Dalekiego Wschodu, głównie meble, są kojarzone z dzisiejszym decoupagem. Lakierowane orientalne przedmioty stały się modne w Europie i ich popyt znacząco przewyższał możliwą podaż. Widząc to, weneccy producenci sekretarzyków i lakiernicy rozpoczęli produkcję "podróbek".

Uczniowie byli zatrudniani przez znanych artystów, aby ręcznie kolorować obrazki i sztychy wiodących artystów. Były one następnie wycinane, mocowane na powierzchni do dekoracji i pokrywane wieloma warstwami lakieru, tak, aby powstał mebel czy też przedmiot sztuki ściśle odzwierciedlający tę wyjątkową technikę i popularne przedmioty przywożone przez handlarzy z Chin i Japonii.

Równocześnie z tym rozwojem, bogata część społeczności zatrudniała mistrzów, aby rysunkami i malowidłami ozdabiali ich meble, ściany i sufity. Wraz z coraz większym popytem na takie usługi oraz faktem, że wielu nie mogło pozwolić sobie na pracę mistrzów, wykształciły się alternatywne formy sztuki dekoratywnej. Rysunki współczesnych artystów były wycinane, przyklejane i pokrywane lakierem, aby odzwierciedlały oryginalne obrazy. Stąd pochodzi także alternatywna nazwa tej techniki: sztuka biednych ludzi (l'arte del povero-poor man's arts).

W XVIII i XIX wieku ta forma sztuki rozkwitła w całej Europie. Przeniknęła nawet na dwór Ludwika XV. Damy z artystycznym zacięciem wycinały obrazki i przytwierdzały je do pudeł na kapelusze, stojaków na peruki, parawanów i przedmiotów w ich toaletkach, bawiąc się tym świetnie przez wiele godzin.

W XVIII wiecznej Anglii decoupage stał się bardzo popularny wśród szlachcianek, które w pełni poświęciły się sztuce dekorowania wycinankami i lakierem. Ta technika i umiejętność lakierowania były znane w Anglii jako styl japoński (Japanning). W 1760 roku pewien londyński wydawca, Robert Saper, wydał wielce pożądaną książkę " Rozrywka Dam" lub "Sztuka w stylu japońskim w prosty sposób". (The Ladies Amusement or The Art of Japanning Made Easy). Książka ta zawierała 1.500 ilustracji dla młodych artystów, ale była szczególnie popularna wśród pań, które kochały kolorowanie, wycinanie i ozdabianie przedmiotów tymi czarującymi obrazkami. Książka ta zawierała także 5 stron instrukcji na temat tego jak kolorować, wycinać, naklejać, lakierować i polerować wycięte motywy. Instrukcje te były poprzedzone "wskazówkami o kompozycji", gdzie autor udzielał rad na temat doboru tematu. "Jeśli sceneria projektu jest europejska" autor radzi nie używać "żadnych egzotycznych lub niedorzecznych obiektów Widziałem motyla wspierającego słonia i rzeczy równie absurdalne".

W XIX wiecznej Anglii, w erze wiktoriańskiej, ręczne kolorowanie i delikatne wycinanie przybrało formę bardziej sentymentalną, opartą na kwiatowych kolażach. To zbiegło się w czasie z wprowadzeniem kart na Walentynki, zdobionych i tłoczonych papierów i lamówek do zdobienia różnych przedmiotów, takich jak parawany, lampy, pudła i wiele innych. W tych czasach wiele wiktoriańskich nianiek uczyło swoich podopiecznych jak ozdabiać przedmioty przy użyciu papierów dekoracyjnych.

Decoupage to XX wieczne słowo, które pochodzi od francuskiego słowa decouper , które oznacza wycinać. Różne wycinanki papierowe są łączone w projektach, przyklejane na pomalowaną lub pozłoconą powierzchnię. Najbardziej tradycyjna technika decoupage'u wymaga zastosowania 30 do 40 warstw lakieru, które są przecierane, aż do uzyskania pięknej, gładkiej i błyszczącej powierzchni. Oczywiście można używać wyciętych motywów także do zdobienia szkła lub tworzenia trójwymiarowych kompozycji. Przy tak długiej historii i różnych ścieżkach rozwoju, nie dziwi fakt, że także dziś decoupage rozwija się tworząc nowe style.

Dzięki swojej bogatej historii i wielorakości stosowanych technik, możliwości tej fascynującej sztuki zdobniczej są praktycznie nieograniczone, oferując każdemu, kto chciałby jej zakosztować, nieskończenie wiele godzin kreatywnej pracy i radości twórczej.

Filmik mini kurs Decoupage

mini galeria prac jeszcze nie moich

Źródło: CzteryKąty, Gazeta.pl
-----------------------------------------------------------
CDN ...