Widzisz wiadomości wyszukane dla słów: Producenci sklejek





Temat: Extra 300 z Extreme flight
Tak. Nawet sam producent zaleca wzmocnienie budy do której mocowany jest silnik ze względu na spore wibracje jakie silnik emituje. Na stronie Extreme Flight jest nawet instrukcja jak wzmocnić ten element. Ja w swoim modelu zastosowałem sklejke 1,5mm. Jak byś nie mógł znaleźć to mogę podesłać na maila.
A w zestaw do konwersji na spalinę wchodzi łoże plus zbiornik paliwa.





Temat: Wymagania Gry
Co z tego że ta gra wyjdzie za rok za 2 czy 17 lat?
Dla ciebie to z pewnością nie ma znaczenia.
Tylko i wyłącznie producent decyduje na jakim sprzęcie ma chodzić jego produkt.
Zgadzam się w zupełności, ale w takim razie... po co ten temat? Ja uważam tak, a wy inaczej, po co się wyzywać ???
Pozatykam jak ty możesz porównywać grafikę Crysisa do D3?? w D3 nie ma takich lokacji tylu szczegółów itp.
Co z tego, że nie ma takich lokacji, są inne. Czemu miałby nie porównywać 2 gier, które działają pod jednym systemem operacyjnym?
To że macie gorsze komputery, niż napisałem, to nie znaczy, że macie kogoś obrzucać błotem. Sam mam GFa 7600GT i cieszyłbym się, gdyby była za słaba do Diabla 3.
A 9800GX2 jest szybszy od 8800GTX i nieważne, że to sklejka dwóch kart, bo została wydana jako 1 karta.
To musisz je pokochać mocniej bo ja także tak uważam.
Nawet nie zapytam, dlaczego?

Zresztą, zawsze jest coś za coś. Wiadomo wyższe wymagania = lepsza grafika i wiele osób kupi grę dopiero po upgradzie. Niższe = więcej ludzi kupi grę na początku, jednak grafika krócej będzie wypasiona.
Klimat w grze liczy się bardzo, tylko że on się tworzy z fabuły, grafiki i muzyki.





Temat: Nocna Zmiana
teraz mam oryginalną płytę pilsniową
ale jak bede mieć welur to to badziewną orginalną płyte do śmieci i będzie płyta z mdfu lub z sklejki

A welur bede mieć od producenta dywaników welurowych i pokrowców z firmy ERJOT



Temat: Gitara...poczatki...
generalnie nie jestem zwolennikiem kolorów w gitarach klasycznych. odnoszę wrażenie, że producent chce coś ukryć, na przykład kiepską jakość sklejki /bo w tej klasie gitar nie ma co liczyć na lite drewno/.

pozdrawiam



Temat: Jaki podklad pod papy i gonty bit.?
Najlepszym rozwiązaniem jest sklejka wodoodporna. Pod gonty papa systemowa czyli taka jaką zaleca producent gontów. Pod papę żaden podkład nie jest potrzebny. Płyta OSB minimum 18 mm. Pozdrawiam.




Temat: GITARA
Jaki producent, jake drewno, pytaj czy nie sklejka.




Temat: SE5a
moj plan jest taki zeby zdobyc plany montazowe z kitu Dynaflite a elementy do wyciecia ze sklejki i balsy zdobede z manuala dostepnego na stronie producenta. po prostu powieksze sobie te elementy do odpowiedniej wielkosci i naniose na balse.



Temat: Wilga 2000 (1,3m tartak)
Dzięki Tomku. Chęć zasilenia się adrenaliną pokonała zdrowy rozsądek.

Jakem obiecał - miałem opisać, jak coś wymyślę w sprawie poułamywanych moimi łapskami oczek do przykręcenia szyby przedniej i tylnej (oczka ze sklejki 0,8 mm).
Opracowałem takąż to metodę:

Kładę na sklejkę 0,8 mm podkładkę 3 mm i obkraplam CA. Jak wyschnie wycinam nożyczkami kółko z nakrętką i przyklejam od wewnątrz w kabinie (sklejką do sklejki - tak że podkładki nie widać). Potem wiercę dziurkę wiertareczką, wkręcam wkręt i:
- podkładka sprawia, że sklejka nie pęknie po wkręceniu wkrętu
- sklejka jest odrobinę elastyczna
Szybkię można przykręcić.

A teraz pytanie do wilgąjużlatających.
1. Jak tuninig stosujecie SC? 8 cm od krawędzi natarcia jak zaleca producent jest okej? Wypada to nad środkiem górnego łuku tego dużego okna bocznego... Tak?

2. Czy poza podkładkami pod górne śrubki mocowania silnika (skłon nieco w dół) coś jeszcze będzie istotne?

3. Mocowanie baterii?? Jak robicie? Na wcisk, z gąbką, czy na rzepa, czy inaczej?

4. Wyłącznik zasilania? Macie? Ja mam regler bez... Odkręcanie skrzydła wydaje się być dość upierdliwe. Ułatwiliście to sobie jakoś, czy nie?

Wilga moja niekompletna i tak latała wzruszająco, że nie mogę się już doczekać ostatecznego oblotu.

Aha - walcząc z trawskiem na mojej łączce-lotnisku zastosowałem kółka gumowe coś z 5 czy 6 cm. Dzięki nim w 50% przypadków mogę Wiglą jechać na nich po gęstym i nierównym wysoko-niskim trawsku, ale muszę ciągnąć lekko ster wys. do siebie, żeby nie zaryła dziobem. To ją trochę spowalnia przy starcie. Ale jak już tylko się oderwie kółkami to szybko przyspiesza i się wzbija. Startowałem z lekko opuszczonymi klapami pod dość silny wiatr i potrzeba było z 15 metrów rozbiegu. Jak już dokonam ostatecznego oblotu to sprawdzę jak startuje z drogi gruntowej. Extrim wzbija mi się po 3-4 metrach. Mam nadzieję, że z Wilgą będzie podobnie.

PS1. Pierwsza sugestia do Wilgi 2000 v 2.0 będzie wymyślenie czegoś w celu osiągnięcia recyklingu podwozia. Nie wiem jak ten drut został wygięty (czy został odprężony, czy jak to się nazywa), ale po kilkunastu prostowaniach przygięcia spowodowanego twardszym lądowaniem napewno się złamie. I co wtedy. Amputacja nóg w wildze bez dynamitu chyba się nie powiedzie.... bo inaczej to jak ten złamany drut będzie można naprawić? ... widzę ciemność....



Temat: Sklejka wodoodporna - kilka pytan
Daniel Sienkiewicz napisał(a):
[quote]Witam!

Po przesledzeniu watkow o stosowaniu sklejki do budowy kadluba lodzi,
chcalbym zadać Wam jeszcze klilka pytan:

1.
(to tak dla upewnienia sie, ze dobrze rozumuje) - czy sklejka nadajaca
sie do budowy kadluba lodzi to sklejka:
"na bazie żywicy fenolowo-formaldehydowej, do użytku w warunkach
zewnętrznych (wg PN-EN 636, klasa techniczna EN 636-3)."? (wedlug
informacji na stronie http://www.sklejka-pisz.com.pl/71 )

2.
Czy jest roznica w stosowaniu sklejki iglastej (sosnowej) a lisciastej
(np brzozowej) - oprocz wygladu - który jest mniej istotny w tym
przypadku?. Iglasta ma nieco mniejszy ciezar wlasciwy (550-600 kg/m3 )
od lisciastej (500-750 kg/m3) , wiec wydaje sie korzystniejsza.
Wlasciwosci mechaniczne wg producenta sa takie same. Milewski w swojej
ksiazce pisze wylacznie o lisciastej.

3.
Jak rozumiec takie zdanie: "Sklejka iglasta. Rodzaj sklejki z obłogami
(warstwy zewnętrzne) z forniru sosnowego lub świerkowego. Warstwy
wewnętrzne zbudowane są z forniru iglastego lub liściastego. "
(znowu http://www.sklejka-pisz.com.pl/71 )
Czy jest dokladnie okreslone co mam "w srodku" kupowanej sklejki?
Dopytam sie o to w skladzie, ale chcialbym poznac Wasze doswiadczenia.

4.
Czy sa istotne roznice "mechaniczne" miedzy sklejkami klasy I, II i ew
III (pomijajac znowu wyglad).

5.
Czy macie moze jakies uwagi nt. sklejek z wytworni sklejka-pisz?

i to na razie wszystko ;)

pozdrawiam
i z gory dzieki za ewentualne opinie

Daniel
Właśnie zakończyłem remont 30-letniego jachtu drewnianego, pod[/quote]
nadzorem budowniczego czyli mojego wujka.Użyłem sklejki wodoodpornej
liściastej i muszę powiedzieć że za bardzo nie interesowały mnie
normy, czy to na jakiej bazie ona powstaje.Natomiast co do klasy
jakościowej to stwierdziłem, że koszt sklejki jest niski i raz na 30
lat można zainwestować w lepszą sklejkę.Mając na myśli niski
koszt sklejki wiem teraz że prawdziwe koszty są związane z innymi
materiałami, czy też z czasem przeznaczonym na odbudowę jachtu.
Krzysiek



Temat: Sklejka wodoodporna - kilka pytan
Witam!

Po przesledzeniu watkow o stosowaniu sklejki do budowy kadluba lodzi,
chcalbym zadać Wam jeszcze klilka pytan:

1.
(to tak dla upewnienia sie, ze dobrze rozumuje) - czy sklejka nadajaca
sie do budowy kadluba lodzi to sklejka:
"na bazie żywicy fenolowo-formaldehydowej, do użytku w warunkach
zewnętrznych (wg PN-EN 636, klasa techniczna EN 636-3)."? (wedlug
informacji na stronie http://www.sklejka-pisz.com.pl/71 )

2.
Czy jest roznica w stosowaniu sklejki iglastej (sosnowej) a lisciastej
(np brzozowej) - oprocz wygladu - który jest mniej istotny w tym
przypadku?. Iglasta ma nieco mniejszy ciezar wlasciwy (550-600 kg/m3 )
od lisciastej (500-750 kg/m3) , wiec wydaje sie korzystniejsza.
Wlasciwosci mechaniczne wg producenta sa takie same. Milewski w swojej
ksiazce pisze wylacznie o lisciastej.

3.
Jak rozumiec takie zdanie: "Sklejka iglasta. Rodzaj sklejki z obłogami
(warstwy zewnętrzne) z forniru sosnowego lub świerkowego. Warstwy
wewnętrzne zbudowane są z forniru iglastego lub liściastego. "
(znowu http://www.sklejka-pisz.com.pl/71 )
Czy jest dokladnie okreslone co mam "w srodku" kupowanej sklejki?
Dopytam sie o to w skladzie, ale chcialbym poznac Wasze doswiadczenia.

4.
Czy sa istotne roznice "mechaniczne" miedzy sklejkami klasy I, II i ew
III (pomijajac znowu wyglad).

5.
Czy macie moze jakies uwagi nt. sklejek z wytworni sklejka-pisz?

i to na razie wszystko ;)

pozdrawiam
i z gory dzieki za ewentualne opinie

Daniel



Temat: Remont jachtu typu Miś
Potem nie będzie niespodzianki przy zdjęciach .

Ostatnie wydarzenia:
1. Zakup desek dębowych i sosnowych do zabudowy wnętrza i wykonania polerów cumowniczych. Tu pytanie: polery na Misiu wykonane są z dębu 50x50 mm, na końcach mają przewiercone dziury, gdzie wkłada się poprzeczki wykonane z pręta z nierdzewki. Jak związać taki pręt z drewnem?
2. Przygotowanie powierzchni pod pokład. Przeszlifowanie pokładników i wzdłużników pokładowych. Wyrównanie krawędzi burt (nie jestem zadowolony, nie wyszło to dobrze). Nowe pokładniki i wzdłużniki znacząco wyróżniają się od starych. Może to już przeczulica, ale trochę żałuję, że nie wymieniłem wszystkich. Chyba wzmocnię też gródź podmasztową, jakoś mnie nie przekonuje jej obecny stan, a to bardzo ważny element.
3. Malowanie lakierem zęzowym. Lakierem pokrywam wszystko poniżej wzdłużnika obłowego oraz cały achterpik i skrajnik dziobowy. Najpierw 3 warstwy podkładu Yacht Primer, na to dwie warstwy Danboline. Zdecydowaliśmy o białym kolorze, niestety lakieru zabrakło po niecałej drugiej warstwie. Achterpik i część podkokpitowa musi poczekać tydzień na nową puszkę. Konieczne położenie trzeciej warstwy, gdyż biały nie przykrył całkowicie szarego podkładu. Maluję możliwie cienkimi warstwami, stąd takie przebicia (producent pisze o 1-2 warstwach).
4. Zamówienie elementów do wykonania odpływów kokpitowych. Jakiego szczeliwa użyć do uszczelnienia miejsc mocowania przejść burtowych, odpływów kokpitowych i miejsc łączenia elementów mosiężnych z wężem? Jakieś sugestie odnośnie typu węża do odpływów?
5. Demontaż kokpitu. Sklejka pokryta jest w nim płótnem klejonym na lakier. Szlifowanie tego to paskudna robota, śmierdzi fiołkami i w momencie zapycha papier ścierny. Po zerwaniu płótna pozostał i tak jakiś podkład, co nie daje równej powierzchni. Dlatego kokpit będzie przerobiony. W dnie wyciąłem dziury, pozostawiając sklejkę wyłącznie na poprzeczkach drewnianych (1 cm poprzeczne paski). Tu dotnę cały arkusz sklejki 8 mm. Boki kokpitu chcę okleić sklejką 4 mm (chyba, że dostanę 3 mm). W ten sposób uzyskam zdrową podłogę (podloga stara była w kiepskim stanie) i równe boki. Najpierw pójdą boki, a pomiędzy nie wkleję podłogę.
6. Coraz dokładniej przyglądam się masztowi. Poprzedni właściciel przesączył go olejem lnianym na zimno. Czy na takie podłoże mogę położyć lakier bezbarwny?
7. Dzięki Adamowi nawiązałem kontakt z Klubem Miłośników Misia. I już wiem kiedy powstał mój Miś. Jest to rocznik 1983.

To chyba wszystko. Zdjęć napstrykane 16, zostało 18 (36 klatek).

Teraz tydzień przerwy - wyjeżdżamy w rodzinne strony.



Temat: Ultimate 50 ze wspólnych projektów
Krzysztof, pewne elementy muszą być solidne i takie oszczędzanie prowadzi do tego, że składający model musi bawić się np. w przekładki z laminatu. Być moze sam zestaw wyjdzie tańszy, ale żywica, tkanina i mój czas tez ma swoją cenę. Osobiście wolę, aby producent zrobił porządnie i żebym nie musiał po nim poprawiać.
Jestem na etapie kadłuba. Tu za bardzo nie widzę, gdzie można by zmienić materiał na cieńszy lub lżeszy do cięcia. Oczywiście można zastąpić sklejkę 3 mm, dając podwójne elementy 1,5 mm lub 3x2 mm w przypadku firewalla. Sklejenie tego do kupy nie jest problemem, ale nie jestem pewien, czy to wyjdzie taniej i szybciej. Robienie elementów lżejszych, cieńszych, przeznaczonych do sklejania w kanapkę, jest kkonieczne, gdy laser nie daje rady. Ale o tym Wy musicie zadecydować i trzeba oczywiście nanieść stosowne korekty do planu.
Spojrzałem na elementy skrzydel. Dopiero podczas składania będę mógł powiedzieć coś więcej na temat stosowanego materiału. Teraz jedynie mogę przypuszczać, że np. zebra sklejkowe (chyba wielowarstowa sklejka 3 mm) mogą być moim zdaniem zastąpione sklejką balsową. Jeśli to będzie konieczne, to w określonych miejscach można dać stosowne nakładki wzmacniające z tego samego materiau (lub cieńszego). Wypowiem się na ten temat podczas składania skrzydeł. To, co rzuciło mi się w oczy, to ogrona ilość pięknie wyażurowanych, jednakowych elementów, które jak się domyślam, służą jako webbing. Ja bym dał pełne prostokąty ze skleji balsowej 3 mm. Niewielka różnica w wadze, wytrzymałość chyba większa i spora oszczędność na cięciu.
To co widzę w zestawie budzi moje zaufanie. I mówiąc szczerze, wolałbym aby tak zostało. Jeśli są konieczne zmiany, wymagane ze względów technologicznych, to niech oczywiście będą, ale nie mogą one osłabiać konstrukcji.



Temat: Barlinek, Cersanit, Echo - inwestycje M. Sołowowa
Cersanit jednak tnie inwestycje

Arka Noego — tak się nazywa program oszczędności w spółce, której władze jeszcze niedawno zapowiadały, że inwestycji ograniczać nie będą. Michał Sołowow, największy akcjonariusz nie chce jej narażać jednak na ryzyko inwestycyjne.

Rynek zaskoczyła wrześniowa, błyskawiczna decyzja Barlinka o zmianie wielkości i celów emisji akcji w związku z rezygnacją z budowy fabryki sklejki w Rosji. Miał na nią wyłożyć około 400 mln zł, ale zaniepokoiły go sygnały o możliwym spowolnieniu koniunktury w Rosji. Rynek od razu zaczął się zastanawiać, czy — przez analogię — z planu inwestycyjnego na wschodzie nie zrezygnuje inna spółka kontrolowana przez Michała Sołowowa — Cersanit.

Od razu temat podjął Leszek Iwaszko, analityk KBC Securities. We wrześniowej notce do klientów biura napisał, że decyzja Barlinka może mieć pewne implikacje dla Cersanitu.

"Nie spodziewaliśmy się takiego obrotu spraw. Decyzja spółki świadczy o tym, że atrakcyjność Rosji jako rynku materiałów budowlanych jest mniejsza. W naszych prognozach zakładamy, że Cersanit zbuduje w Rosji w 2010 r. zakład produkujący ceramikę sanitarną. Biorąc pod uwagę decyzję Barlinka, te plany mogą także zostać zawieszone".

Cersanit zarzekał się jednak, że decyzje Barlinka nie mają z planami spółki żadnego związku. Michał Sołowow nie widział wówczas zagrożenia dla powodzenia rosyjskiej ekspansji producenta ceramiki. Natomiast Artur Kłoczko, przewodniczący rady nadzorczej Cersanitu, podkreślał, że to dwa różne podmioty o bardzo różnej strategii rynkowej i ocena atrakcyjności Rosji w przypadku jednego nie ma wpływu na drugi.

Producent wyposażenia łazienek ugiął się jednak i postanowił mocno ograniczyć plany inwestycyjne — to element programu oszczędnościowego, który sam Cersanit nazywa "Arką Noego". Nie ma więc co liczyć w tym roku na rozbudowę mocy wytwórczych rosyjskich spółek z grupy produkujących płytki do 13 mln mkw. rocznie. Nie rozpocznie się też budowa zakładu w rumuńskim Bacau. Spółka nie zająknęła się na temat przejęć w Rosji. Ostrzyła sobie zęby na producenta ceramiki, ale można się spodziewać, że i w tej kwestii nic się nie wydarzy. Cersanit dokończy jedynie budowę drugiego etapu fabryki na Ukrainie.

Z jednej strony rynek może być rozczarowany nagłą zmianą decyzji po wcześniejszych wielokrotnych zapewnieniach, że program inwestycyjny nie zmieni się, ale z drugiej — większa rozwaga spółki i mniejsza skłonność do ryzyka może być odebrana pozytywnie.

Źródło: Puls Biznesu




Temat: Kilka pytań odnośnie modułów
Cieszy mnie to, że się podoba
Dywagacje na temat budowy:
Już i tak z jednym torem było pełno kłopotów... ot takie początki :>, staram się w każdym razie ile wlezie. Drugi zaczęty moduł, który czeka, aż coś więcej z tym zrobię jest już zaplanowany na 1 tor wejściowy i 2 wyjściowe lub odwrotnie zależy jak się patrzy... skończę z tym to zabiorę się do tamtego - niewykluczone, że jeszcze przydadzą się drobne zakupy.
Jakby ktoś nie zauważył jest to odbudowany moduł - poprzedni niefortunnie zostawiłem na ziemi i ktoś się na niego przewrócił czyniąc duże straty. Przepust robiłem już w/g skanów, które pojawiły się wcześniej... zbudowany jest w 90% z odpowiednio dociętych i połączonych sklejek które następnie zostały pokryte szpachlą do drzewa w kolorze jesionu, odrobinę wszystko jeszcze podszlifuję papierem ściernym i podmaluję/zwaloryzuję... efekt finalny powinien być ok.
Teren tym razem wykonany w 100% ze styropianu finalnie oklejonego gazetami dla wzmocnienia i wyrównania powierzchni. Tor umieszczę na sklejce grubości 10mm + po sam tor korek techniczny grubości 4mm. dodatkowo co 1/3 wstawiłem podpory - już niewidoczne - trzymające odpowiedni poziom torowiska... przyczepione następnie do płyty podtrzymującej przepust i przymocowanej do 2 belek poprzecznych trzymających boki w odpowiednim rozstawie aby w 99,9% zachować szerokość 500mm i wzmocnić konstrukcję.
Całość zachowała dzięki temu dużą wytrzymałość mechaniczną, odpowiednie zabezpieczenie przed utratą wymiarów, kosztem nieznacznego zwiększenia wagi.
Tym razem nie zastosowałem pianki montażowej, ostatnim razem troszkę wypaczyła mi boki modułu... nie nadaje się w każdym razie do wypełniania szpar w stryropianie.
Sam styropian do sklejki, podkleiłem wyłącznie klejem polimerowym - tak samo styropian-styropian. Wcześniej użyłem wikolu do połączenia styropian-sklejka... polimerowy daje moim zdaniem lepsze efekty.
Co do samego toru to troszkę żałuję że nie użyłem toru o profilu 2,5mm - łatwiej coś do takowego dokupić wysyłkowo... w każdym razie jestem zadowolony z 2,1mm tylko dorzucę do planów wyprawę po kolejne elementy.
Co do zieleniny w planach mam głównie rzeczy z Polaka... krąży opinia, że są dobre... sprawdzi się - ziemia z kretowiska już dobrze wyschła, może się gdzies nada.
Na razie tyle... uciekam zalewać okienka wikolem... w końcu trzeba zabrać się za podsypkę.
Pytanko takie:
czy flexa lepiej przycinać z obu stron czy z jednej zostawić cięcie producenta. W 2 przypadku dół szyny jest lekko ścięty ale główka już prosta. Na pewno jest łatwiej bo tylko jedną krawędź trzeba wyrównać... ale jak powinno być?



Temat: D wyjaśnienia

...... Ale odwracajac kota ogonem w pamieci siedza mi posty w wykonaniu SS gdzie sam wytykal innym producentom 'malpowanie' rozwiazan. Zatem moim zdaniem nie ma co drzec szat. Kazdy sie od kogos uczy a potem uzywajac doswiadczenia dokonuje modyfikacji swoich pomyslow.
Witam
Obu nam wiadomo, że idzie o temat z nowym basem dr_ausa, już zapomnianym... Lecz tak szło bardziej o to, iz kiedyś na elce, jak wystawiłem rysunki SBL 118 adwersarz, obśmiał, wyszydził, a teraz siegnał po to rozwiązanie. W końcu nawet mój "wynalazek " pod tym symbolem, nie był czyms nowym, bo wiele firm takowe rozwiazanie stosowało.
Tamten temat już przeszedł do historii, a ja stawiając jakies, byc może za daleko idace tezy, wskazywłem na podobieństwa, a w tym przypadku mam do czynienia z nie podpartym niczym zarzutem..
Kazdy kto ma nieco pojęcia o konstrukcjach zauwazy, ze KT 112 jest dosc nietypowa tuba, bo symetryczną w poziomie, a asymetryczna w pionie, czego nie znalazłem w zadnej tego typu (semikoaksjalnej) konstrukcji u któregokolwiek z producentów. KTA 212, ma 2 sztuki 12 cali głosników, ustawione pod katem 110 stopni, dzieki czemu wysokość jest mniejsza niż suma srednic głosników+ grubośc sklejki 15 mm, bo wynosi 600 mm,co też zdecydowanie wyróżnia tą konstrukcje od innych.
Mysle, że autor tych oszczerstw, zmiarkował, że napisał głupote, i nie jest w stanie udowodnic swoich tez, bo nie mozna ich udowodnić, bo sa to podobne, ale całkowicie inne konstrukcje.
Wszystkie moje konstrukcje basowe, serii btr, brt, maja unikatowe rozwiązanie zwiekszajace skutecznośc otworu B-R, zatem tez bedzie trudno wskazac na jakikolwiek "pierwowzór". Jesli zas "sugerowałem" sie jakimś rozwiazaniem, to jasno to pisałem, a jako przykład można podac wolnodostepne projekty z mojej stronki "basik15", oraz Basik 18", lub nawet KTA 212N, której podobnych konstrukcji mozna u innych producentów znaleźć na "pęczki". Zarzuty postawił mi dyletant, bo tylko takowy może je postawic, bo ci co maja wiedzę o konstrukcjach, jak choćby Alfonso, PMP, dr_aus, i zapewne wielu innych, może mniej to okazujacych na forum że ta wiedze maja, nigdy tego nie sugerowało.... Chyba nie dlatego że mnie tak lubią, a dlatego, że wiedzą, że sa to podobne konstrukcje, ale nie KOPIE!!!!
jk



Temat: Zestaw Nagłośnieniowy 1,7kW - projektuję...

SILVER SOUND, właśnie po tym jak ostatnia obudowa BR rozleciała mi się pod wpływem wilgoci, przesiadłem się na OSB bo twierdze że to konstrukcja czołgu, zaraz po sklejce. Witam
To że Ci sie rozleciała, to tylko dowód na niewłasciwe przechowywanie, i brak odpowiedniego zabezpieczania przed wilgocią przy wykończeniu..
Panowie, moje opinie sa podparte obserwacjami z czego robi kolega stolarz, który robi paczuszki dla Polaudio, i jeszcze kilku firm warszawskich, i okolicznych.
Dominuje sklejka, doraźnie wiórek. (w większości moje serii sonus...).
Jedna z warszawskich firm, zleciła wykonanie serii z OSB, ale po problemach z uzyskaniem odpowiedniej jakości wykończenia, i mechanicznej wytrzymałości, zaniechali już tego materiału, nawet w postaci OSB laminowanego ( z którego resztek mam teraz półki w warsztacie....)
Myśle, że w dążeniu do potanienia, jeśliby OSB faktycznie był tak dobrym materiałem, wiele firm przeszłoby na niego, no może na serie niskobudżetowe, ale z moich obserwacji, nie widzę tego.
Dobrze wykończona obudowa z wiórka, jest tak samo odporna na wode, jak sklejka. Na przechowywanie w skrajnej wilgoci, odporna jest tylko sklejka wodoodporna, i OSB, ale co z tego...jak jej "rozlazłość", i nierówność powierzchni, utrudnia zastosowanie koca, a praktycznie uniemożliwia zastosowanie lakieru, w sumie stwarzając tyle problemów z wykończeniem, że koszty łączne, dorównują takiej samej dudzie w sklejce. Panowie, Wasz czas, w Waszym odczuciu nie jest tak drogi, jak stolarza, który musi z tego sie utrzymać, a odbiorce, interesuje cena ostateczna, i ilość problemów jaka wynika z zastosowania danego materiału w eksploatacji, jego wyrobu.
A co maja powiedzieć posiadacze jeszcze bardziej "wodonieodpornych", wyrobów z MDF, z nalepkami czołowych producentów światowych?
Doświadczony stolarz, da sobie radę i OSB, i uzyska odpowiednia wytrzymałość złączy, ale jakim kosztem....
Sam myślałem na d zastosowaniem osb, do "korpusów" serii SONUS, bo pod koc, nie ma tyle wymagań, co do jakości powierzchni, jak do lakieru, ale ilość problemów odstraszyła mnie...
jk



Temat: Savage 12 VSS 308win.
Opiszę jak doszło do jej zrobienia i dlaczego wygląda jak wygląda
Zaczne od tego że szukałem po sklepach grubszej sklejki i jej nie dostałem, więc kupiłem dwie płyty 22mm, wyciełem z grubsza kształt i skleiłem ( i na tym miał sie experyment zakończyć bo niewierzyłem coś w powodzenie tego klejenia ). Na kawałkach sklejki sprawdziłem odpornośc na zerwanie, klejona warstwa forniru była mocniejsza od nieklejonej więc OK. Korzystając z kolby oryginalnej jako wzoru i frezarki do metalu wyciełem otwór na komorę (trochę dykta bo frezarka trochę mała, frezy do metalu a i obroty nie takie ), wierzch to wiadomo, pilnik do drewna, kątówka, płotno i papier ścierny, a na wierzch ( dla nie których poza olejem wszystko inne to zbrodnia ) lakierobejca żywiczna "czereśnia" , za to dobrego producenta .
"glass beadding" miałem zamiar zrobić klejem cyjanowym (kiedyś przy modelach go stosowałem do nasączania i utwardzania drewna), wysokość policzka próbowałem jeszcze przed szlifowaniem wierzchu - jest dostosowana tylko do lunety i do mojej budowy przód łoża ma przekrój prostokątny, chodziło mo o wygodne opieranie o parapet i framugę okna (ambony oczywiście). W sumie to trzeba jeszcze trzewik gumowy na 1.5cm zamocować i by było (zmontowałem to do kupy i było to składne i nawet fajnie wyglądało), ale pojawili się kupcy na sztucer i teraz jestem w kropce..... jak któryś go weźmie to kupię sobie inny sztucer (chyba Savage308) a jak nie wezmą to też sobie kupię tylko później a Zkk dalej będę ulepszał.
Co do pełnej osady metalowej to odpada, muszę mieć choć jeden sztucer w miarę tradycyjnie wyglądający, za SL8 już i tak się komentarzy nasłucham . Ogólnie to chodziło mi o poprawę ergonomii i zwiększenie odporności na uderzenia, nie myślałem zabardzo o tym aby zwiększyć przez to skupienia (raczej żeby nie pogorszyc)nie mam jakichś "skupieniowych" ambicji, w polu jest troszkę inaczej niż na strzelnicy. Jak będę robił następną osadę to zrobie ją już inaczej, przednią część zrobie szerszą (jakieś 5,5-6cm), kolba powinna mieć jednak regulację długości (chodzi mi o grubość ubrań lato-zima) i może wykombinuje dla hecy jakiś dwujnóg zdejmowany ( z ziemi to ja raczej nie strzelam). Ramkę bym zrobił bo to bardzo upraszcza kształt osady (wnętrze) i łatwiej sobie zrobić następną jak by coś poszło nie tak. Podpatrze sobie coś w internecie i coś tam się wystruga z alu .
Aha, kształt wzorowałem na Acuracy intrrnational (czy jakoś tak)
Pozdrawiam Andrzej



Temat: Jak naprawić laminat na sklejce?
nie wiem co to za łódka, mam ją z trzecich rąk, niecałe 4m na 1,5m szerokości. Nie da rady samej szpachli bo pęknięcia są na styku burty i dna, na samej krawędzi, a dwa to na pawęży z burtą Mam wrażenie jak zacząłem to czyścić że ktoś już tak właśnie to naprawiał szpachlą i niestety pękło ponownie i jeszcze w jednym miejscu "pięknie" wygniło, bo na moje niedoświadczone oko to elementy drewniane są ze sobą nieposklejane i "chodzą" bo powstałe pęknięcia szczególnie przy pawęży to tak jakby ktoś żyletką po łączeniu pojechał Zacząłem czyścić w dwóch miejscach to się okazało że woda właziła w szczelinę i laminat odłazi od sklejki na powierzchni 20x30cm bez problemu. Szczelinka 3cm, ale spustoszenie pod laminatem ... ech Chyba się poświęcę oczyszczę i ponownie skleję i zamocuję najpierw drewno, powymieniam jakby coś było słabsze, a potem laminat. Nadal mam mętlik co do materiałów do remontu: klej super wodoodporny do drewna jest na bazie poliuretanu i trzyma się drewna. W sklepach na dzień dobry proponują na laminat (poliuretan)błąd ...poliester powinno być bo dobry i tani. Jak wyskoczyłem z tekstem że to musi być epoksyd bo tylko on się drewna utrzyma to było wzruszenie ramion, przyniósł opis producenta gdzie stało jak byk podłoże=>drewno i jak pan chcesz wydać kasę to prosim ... i cena ponad 4razy wększa I już sam nie wiem, chyba wezmę próbkę żywicy poliestrowej i sobie przyczepię na czysty kawałek sklejki i na stary laminat i sprawdzę jak to się będzie trzymało Bo na razie nie kupiłem żadnej i dzięki temu miałem spokojny i bezproblemowy weekend majowy Wiem ale ze mnie pasjonat, najwyżej w tym sezonie nie popływam, a łódkę chcę zrobić porządnie dlatego się nie spieszę, a materiały kupował będę jak już teorię na ich temat strawię i przysfoję Czy ktoś na forum robił drewno poliuretanem i jakie ma doświadczenia?

Poprawiłem nazwę żywicy dzięki pomocy kolegów [/b]



Temat: Zakład Produkcji Zabawek po rosjsku
no to wpadłam i ja tym razem.tylko proszę mnie tu nie nazywać niewbrednymi epitetami i oskarżac o nieodrobione prace domowe.mam tekst do przetłumaczenia który najgorszy nie jest tylko że nie mam pojęcia jak przetłumaczyć te różne techniczne słowa.jeśli ma ktoś czas i ochote skrobnąc to po rosjsku to byłoby genialnie.będe mile zaskoczona i po stokroć wdzięczna.

ZPU jest rodzinną firmą założoną w 1989 roku. Pierwotnie był to Zakład Produkcji Zabawek.po sprywatyzowaniu zakładu podjeto bzposrednia współpracę z firma szwedzka IKEA produkujaca zabawki i poduszki tekstylne.od 1995 zakład zaczal produkcje wyrobow ze sklejki i drewna.,ktore znajduja swoich odbiorco na calym swiecie.
firma zajmuje sie produkcja drewnianych mebli z brzozy i sosny. prodkuje meble do salonu , spialni i jadalni-szafy, komody, stoły.produkuje takze meble ogrodowe,takie jak pergole, altany, ploty, stoly.drewno do produkcji wyrobów pocodzi z lasów polskich i białorusi. firma importuje do produkcji wyrobow sklejke i deski z rosji. w 1999 uruchomiono nowy zaklad o profilu sklejkowo drzewnym w specjalnej strefie ekonomicznej. zakład zatrudnia obecnie 150 pracownikow.
roczne obroty firmy w roku 2005 wyniosly 70 000 tysiecy zylotych, przychody ze sprzedarzy eksportowej 60 843 tysiecy otch.zysk firmy5 200 tysiecy ylotych. 87 procent ogolnej sprzedarzy produkcji stanowi eksport do krajów Unii Europejskiej. przedsiebiorstwo od lat produkuje dla szwedzkiej firm y IKEA.
firma zostala wielokrotnie wyrozniona w licznych plebiscytach i konkursach.
pracuje na bazie Certyfikatowego Systemu Jakosci ISO9001 i 2001. doswiadczenie terminowosc i dobra jakosc produktow oraz wykwalifikowana kadra pracownikow to atuty ktore przyciagnely uwage klientow z calego swiata.
przedsiebiorstwo ma dobrze rozwiniety dzial marketingu i sprzedazy.Pracownicy tego dzialu zajmuja sie reklama firmy i zdobwaniem nowych rynkow zbytu.firma reklamuje swoje produkty na targach, wystawach w kraju i za granica. posiada rowniez swoja strone internetowa z szeroka oferta sprzedarzy produkowanych mebli.firma jest jednym z najwiekszych producentow mebli na swiecie



Temat: Tory na makiecie trochę inaczej
No to jedziemy dalej
Planując naszą makietę stajemy przed problemem wyboru materiału z jakiego mamy to wybudować .
Długo się zastanawiałem z czego zrobić makietę ,mam trochę praktyki i doświadczenia z dziedziny budowlanej ,więc wiem jak się zachowuje dany materiał .
Stanowczo odradzam wszelkiego rodzaju pliśnie ,miękkie płyty ,oraz materiały cieńkie .
Ja do swojej płyty podtorza {bo tak to się chyba nazywa} wybrałem płytę OSB 3 o grubości 22 mm .
Płyta ta jest wodoodporna ,ognioodporna ,i zabezpieczona przed wszelkiego rodzaju grzybami .{ bynajmiej tak podaje producent } No i jest dwa razy tańsza od sklejki wodoodpornej o podobnej grubości .
Mając zgromadzone materiały na szlak o długości 10 mb stanąłem przed wyborem materiału torowego ,pomijając wysokość szyny ,co było oczywiste ,że 2,1 mm {code83} .
Sprowadziłem próbki szyn prawie wszystkich producentów na świecie ,niestety żaden plastyk na podkładach ,nie wyglądał jak drewno.
Czyli wybór stał się oczywisty ,jedyny materiał wyglądający jak drewno to drewno .
Poszukałem po sieci parę sklepów ,z listewkami modelarskimi 3mmx2mm ,bo taki wymiar jest najbardziej zbliżony do wymiarów oryginalnych podkładów w skali .
I właściciel tego sklepu zgodził się na docinanie listewek do wymiaru 31 mm {dla Europa to 30mm}
http://www.modelmaking.pl/ires/
Szyna do tego poszła Tillig Elite pociemniana fabryczne i trochę jeszcze spatynowana chemicznie {temat jest na forum}.Następnie opracowałem projekt blachy pod szyny ,z otworem na gwoździe i imitacją śrub mocujących blachę do podkładu .
Zaleca się stosowanie gwoździ do mocowania szyn ,nie tylko samego jej przyklejenia .
Ponieważ nasz moduł będzie przebywał w różnych warunkach klimatycznych .
A różnica w rozszerzalności materiału -drewna na module i szyny jako stopów metalu ,spowoduje jej oderwanie .{byłem tego naocznym świadkiem na Traco 2005 ,u kolegów z Normy.
I tak oto powstały pierwsze modułu mojej realistycznej makiety .
Opis sposobu mocowania rozmierzenia itp w
C.D.N



Temat: Jak zrobic nie drewniane łoże?? / Jednak drewniane ;)
Ech ,a co do tych desek sosnowych to wywołałem temat z prozaicznego powodu-oszczedność materiału.poprostu nie ma siły, jezeli jeszcze nie robiłeś w drewnie nic wiekszego niz okreciki z kory,to sznnse na zepsucie pierwszej kolby są 100/100,wiec lepiej stracic lichy materiał i zdobyc doświadczenie niz załować ładnego kawałka..Rowek na lufę raczej nie dasie wukonać samym dłutem płaskim,ale w markecie kupisz dłutka chińskie -komplet chyba 5-6 sztuk po 9 złociszy.Stal z której sa wykonane nie jest zbyt rewelacyjna,ale za takie pieniądze nie zal z nich zrobić potrzebne dłutka kształtowe.Bedziesz potrzebiwał co najmniej jedni dłutko półokragłe,a rowek mozesz wykonać np tak :przygotuj sobie szablony /koła półkoła o potrzebnym promieniu/takim jak lufa/zaznacz z przodu kolby obrys pierwszego i podziel go na poziome prostokaty/ołówkiem/-nie za grube-tak by ledwie dotykały potrzebnego obrysu.Potem wybieraj dłutkiem płaskim nacinając po bokach,utworzy ci sie rowek o schodkowych sciankach,teraz posiłkujac sie często szablonem wygładzaj jego ścianki dłutem półokragłym,potem wałek drewniany o srednicy nieco mniejszej niż lufa owiniety drobnym papierem sciernym.Kolbiarze używaja specjalnego przyrzadu składającego się z preta i czegos w rodzaju cyklin o kształcie koła zamocowanych na pręcie po kilka sztuk jedna za drugą i o minimalnie powiekszjących sie srednicach,pracuje to podobnie jak przeciągacz do gwintów,warto to robić gdy ktos z robienia kolb ma zamiar uczynić zawód.Pomysł Dazbiego ze sklejaniem poziomic ze sklejki jest niezły ,tylko trzeba by mieć coś w rodzaju prasy do sklejenia w blok.Sklejkę wodoodporna/liściastą/mozna dostać w sklepach z artykułami modelarskimi.Mają zwykle w grubościach od 1mm do6-7mm.Choc przewaznie sprzedają w nieduzych formatkach to można pogadać i sciagna od producenta w potrzebnym,choć to trwa.Z ceną drewna na kolby nie jest znowu tak strasznie,zima kupowałem jatobę-cały tzw foszt 60x400x2500 i dałem 250 złotych za całość,a starczyło na kilka kolb i kupę kawałków do próbowania farby bejcy itd.Najwazniejsze jest jedno,ostre a nawet bardzo ostre narzędzia i kamień oliwny/osełka superdrobnoziarnista/do tzw wecowania ostrza.Wtedy robota jest przyjemnościa.Jak jusz obrobisz wszystkie wpusty to kształt wytniesz zgrubsza zkilkumilimetrowym naddatkiem na pile tasmowej lub dobrą wyrzynarką.



Temat: Adaptacja samochodu na chlodnie


Zastanawia nie czy mozna przerobic zwykly samochod dostawczy na chlodnie ?
Potrzebuje przewozic towar w temperaturze oklo 1-2 stopnie. Prosze o ocene
mojego niecodziennego pomyslu.


Pomysł jest jak najbardziej godny i dobry. Nie chwaląc się posiadam i
eksplatuję taki pojazd (obecnie mam go do sprzedania) i jestem
współkonstruktorem takiej zabudowy.

 Zastanawialem sie nad prostym wylozeniem

calej budy styropianem (mozna go spokojnie umiescic przy zewnetrznej
blasze), odizolowaniem od szoferki i uruchomieniem jakiegos malego


agregatu.

Z praktyki wiem, że rozwiązanie takie ma tylko jedną zaletę - cenę.
Widziałem zabudowy wykonane ze styropianu, obłożone w ładowni sklejką a
nawet blachą i niestety zabudowa taka poci się pomiedzy blachami nadwozia a
wyłozeniem izolacyjnym. Efekt - katastrofalna korozja blach i niewyobrażalny
smród - szczególnie przy wożeniu artykułów spozywczych (woniejacych).

Na dzień dzisiejszy jest kilku producentów zabudów izotermicznych
wewnetrznych w Polsce. Cena zalezy od technologii izolacji.Wszyscy
producenci mają dopuszczenia spozywcze PZH. Oczywiście agregat mozna założyć
ale to koszta na poziomie ok 3000 Euro przy nowym urządzeniu.
Nieraz przy zdawaniu towaru wymagane jest zachowanie "ścieżki
temperaturowej" - stąd konieczność instalowania w niektórych przypadkach
rejestratora temperatury z drukarką - koszt około 1000 Euro.
Ważna konkluzja - partyzanckie izolowanie pojazdu może przynieść więcej
szkody niż pożytku. Na dowód posiadam zdjęcia "izolacji styropianowych" po
ich demontażu...


Czy ktos mial stycznosc z czyms takim ? Przewidywana trasa przejazdu
100-200
km totez i czas transportu i chlodzenia bylby adekwatny do odleglosci.
Towar
ladowany bylby juz schlodzony wiec tylko trzeba by bylo utrzymac
temperature
na trasie.


Mój samochód miał przeprowadzane badania w komorze niskich temperatur na
przenikalność cieplną i w zasadzie wartości te nieodbiegają od kontenerów w
naczepach chłodniczych. Newralgicznymi miejscami utraty ciepła są otwory
drzwiowe. Mozliwe też jest dopuszczenie ATP.

Bardzo chętnie udzielę wszelkich informacji na temat tego typu transportu i
rozwiązań konstrukcyjnych (na priv lub GG 2097674) a nawet pokażę samochód.

pozdrawiam

lesio





Temat: Sprzęt wędkarski
Tyczka Maver 201 Competition Pack
Witam , mam na sprzedaz tyczke maver competition 201, tyczka uzwana od maja 2008 r , po kazdym lowieniu myta i odpowiednio konserwowana. Tyczka nie posiada zadnych pekniec ani porysowan . Producent: Maver Model: Competition Plus 201 Długość( metry): 13 Waga (gram): 865 Ilość elementów: 9 Opis: Wędka o bardzo wszechstronnym przeznaczeniu, której najważniejszymi cechami są bardzo mała waga (865g) i niska cena. Prawdopodobnie najtańsza wędka w swojej wadze. Dodatkowo zastosowany w jej konstrukcji nanolit czyni ją niesłychanie sztywną i wytrzymałą. Redukcja drgań to dodatkowy atut pomagający w płynnym wprowadzaniu zestawu i jego wycofywaniu.
Tyczka zawiera:
13m
2 topy 5 elementowe
2 topy 4 elementowe
2 topy karpiowe
top do kubka
tuby na topy
pokrowiec
do tyczki daje maver rod cleaner , topy sa uzbrojone w nowe gumy ,

http://allegro.pl/item546...ition_pack.html

Komplet wyczynowy

Mam do sprzedania rewelacyjny podest wedkarski wraz z koszem i tyczka . Podest jest wykonany w całości z aluminium, oprócz stalowych stóp od nóżek. Posiada 4 nogi o długości 51 cm. Ma wymiary: dł. 67cm, szer. 50cm. Pufa jest wykonana w połowie z aluminium, i drewna (sklejki). Posiada 3 szufladki na akcesoria z przegródkami, oraz jedną duża na większe rzeczy. Ma również pas do transprtu (na ramię). W skład wyposażenia podestu wchodzą: - 2 uchwyty do wędziska (haki) - uchwyt do siatki - pułka na akcesoria - obręcz na miskę + miska (kwadratowe) - mała fajka do klipsa (bez klipsa widocznego na zdjęciu) - duża fajka do grzebienia + grzebień (widoczny na zdjeciu)Tyczka robinson silverstone sx 950 m , tyczka kilka razy widziala wode moze z 5 razy,stan widoczny na zdjeciu , tyczka zadbana , zero porysowan oraz pekniec. Jest w stanie BARDZO DOBRYM, posiada normalne ślady użytkowania.

http://allegro.pl/item546..._wyczynowy.html



Temat: Budowa ula.
Materiały na budowę uli i ich zabezpieczenie - Przeglądając forum Zagajnik zauważyłem wypowiedz specjalisty z którą się zupełnie zgadzam a która może się przydać budowniczym uli i postanowiłem w niezmienionej wersji przekopiować ją do forum miesięcznika Pszczelarstwo. Oryginalne opracowanie przez d-h Bartnik
„Odpowiadam jako technolog drewna - płyta pilśniowa twarda nie nadaje się do wnętrza ula, nie wolno jej o-pokostować. W razie dezynfekcji poprzez opalanie wydziela pewne substancje szkodliwe z lepiszczy, zaś przy stosowaniu roztworu sody kaustycznej rozwarstwia się i łuszczy - osobiście tego doświadczyłem. Wnętrze ula najlepiej zrobić z cienkiej deski grubości 10mm, b. dobra jest sosna wejmutka, lub każde inne drzewo miękkie jak lipa, topola osika, jodła czy świerk lub sosna ale nie z duża ilością żywicy. Również żadne inne płyty Np OSB czy sklejka tez na wnętrze się nie nadają.
Daszek ,powałka, odejmowana dennica nie są bezpośrednio w kontakcie z gniazdem i miodem. Podkreślam - od Środka nie należy elementów uli niczym malować, pszczoły same pociągną te elementy cienka błonką propolisu, który jak wiemy ma właściwości bakteriobójcze. Zadana emulsja i inne farby nie nadają się do wymalowań wewnątrz uli ! Wiem, że producenci uli będą na mnie oburzeni, wiem z czego produkują ule, aby były tanie i czym izolują, dawniej to wiórami spod strugarki a dziś styropianem. Jeżeli Koledzy sami robią ule dla siebie to na pewno wybiorą ul ekologiczny, drewniany. Ja gdy 40 lat temu robiłem ule to z desek 20mm wnętrze +5cm plewy i z zewnątrz tez deska 20mm. Z uwagi na trudności ówczesne z nabyciem pokostu szkielet nie był niczym zapuszczany i po powodzi w l997 roku to już butwieje. Dlatego eksperymentalnie zrobiłem ule Optimal. Opis był wcześniej przy temacie pokost. Gdyby były jakieś wątpliwości chętnie służę radą i doświadczeniem
jeśli chodzi o wnętrze ula to w Czechach firma niz. Lengal reklamuje się z ulami wewnątrz wyklejonymi folią aluminiową, która ma rzekomo odbijać promienie cieplne pochodzące z kłębu pszczół. Były te ule na wystawie "Praga- Agro 2002" a tez są na bieżąco reklamowane w ich "Vcelarstvi", jakoś jak dotąd nikt się na ten temat nie wypowiadał, a śledzę ten temat, by wyrobić sobie jakiś pogląd na nowoczesność. Jednak najbardziej pszczołom odpowiada naturalne siedlisko - jakim jest dziupla, którą zasiedlały od milionów lat nikt nie pokostował, nie ocieplał i żyłyby dalej gdyby nie varoa D. d-h Bartnik”



Temat: Platforma rufowa-jak zrobić
Na poprzednich Targach Wiatr i Woda obeszłem wszystkie stoiska producentów łodzi z pytaniem czy ktoś zrobi mi platforme,odpowiedzi były zewsząd negatywne,postanowiłem że zrobimy to sami ja i kumpel; pokaże jak zrobić,jest to możliwe,ja zrobiłem i chciałbym się podzielić wiedzą.
Zaczynamy od znalezienia człowieka który robi w żywicach poliestrowych i ma otwarty umysł,to jest podstawa.Jeżeli taki się znajdzie,to w moim przypadku wyglądało to tak.Zakupiliśmy sklejke 4mm i wycięliśmy z niej
kształt platformy,dopasowaliśmy do krzywizny rufy i tu wkroczył człowiek od żywic,dorobił boki i zarysował kształt,później zaczął klepać i wyszedł pólprodukt widoczny na zdjęciu.Co ważne to drabinka,należy ją kupić na początku po przemyśleniu potrzeb,nasza jest przykręcona od spodu i ma blokadę wysunięcia,konstrukcja platformy od spodu jest dopasowana do drabinki(drewniane zalaminowane belki5x5cm)drabinka przykręcona jest śrubami na wylot z nierdzewki.Bardzo ważna jest waga,w naszym przypadku stara drabinka ważyła 5kg,a nowa pltforma na gotowo 25kg,uznaliśmy to za dobry wynik.Platforma wkoło ma rant średnio 6cm i na tym jest przykręcona na wylot do rufy plus dwie rurki średnicy 2.5cm z nierdzewki.Rurki pierwotnie wykonaliśmy z starego stelaża do namiotu i plaformę zmontowaliśmy.Po spasowaniu wszystkiego i 10 przymiarkach platforma poszła do dobrego lakiernika samochodowego,efekt końcowy widać na ostatnim zdjęciu.jak ktoś ma pytania chętnie odpowiem.



Temat: Użytkownicy AXYZ....
Witam!
Z jednej strony ciesze sie ze nie jestem sam na swiecie z moja gowniana AXYZ ale tak na prawde to straszne ze jest nas tak wielu majacych takie same klopoty. Jakosc maszyny, serwis techniczny i ew. porady

i wsparcie od strony producenta (importera) sa bardzo zle. Oczywiscie, jak zwykle, wszystko jest wzgledne i znam kilku uzytkownikow AXYZ ktorzy sa zadowoleni ze swoich maszyn dla tego ze albo nigdy nie

mieli do czynienia z innymi porownywalnymi maszynami albo AXYZ zupelnie wystarczy do ich potrzeb. Jeden z kolegow produkje masowo skrzynki do glosnikow i nie robi nic innego. Inny produkuje wszelkiego

rodzaju skrzynie i walizki uzywane do transportu instrumentow i wyposarzenia scenicznego zespolow muzycznych. Obaj frezuja ze sklejki kawalki o dosc prostych ksztaltach, ktore potem podlegaja dalszej

obrobce. I do tego AXYZ im wystarczy. Inni maja wieksze wymagania i wtedy zaczynaja sie problemy.

Najprosciej by bylo kupic 4 silniki servo z cala reszta jakiejs dobrej elektroniki i zapomniec o klopotach. Pewnie czesc z nas tak zrobi a reszta? Przypuszczam ze nie wszystkich nas stac na wymiane napedu i

sterowania w maszynie na taki ktory nie tylko by poprawil dokladnosc i powtarzalnosc ale ktory by jednoczesnie nie obnizyl szybkosci i nie pogorszyl latwosci obslugi maszyny.

Podczas tych kilku lat uzywania mojej AXYZ udalo mi sie usunac czesc bledow fabrycznych a te niemozliwe do usuniecia ominac w duzej czesci. Mam nadzieje ze i inni uzytkownicy znalezli swoje rozwiazania na

klopoty z AXYZ i byloby wspaniale moc porownac to wszystko ze soba i w ten sposob uczynic nasz prace znosniejsza.

Chetnie podziele sie z innymi uzytkownikami maszyn AXYZ moimi spostrzezeniami i opisze moje sposoby usuwania problemow. Ponizej przedstawiam kilka z nich:

1. Brama (os Y) nie jest prostopadla do osi X.

2. Silniki gubia kroki.

3. Os wrzeciona nie jest prostopadla do stolu roboczego

4. Stol prozniowy dziala zle, duze straty.

5. Maszyna zatrzymuje sie podczas frezowania po kilka razy na skomplikowanych krzywych.

Czy ktos sobie ztym poradzil? Czy mieliscie inne klopoty i znalezliscie rozwiazanie?

Napiszcie jesli myslicie ze warto prowadzic taka wymiane porad.

Pozdrawiam wszystkich!

AndrzejJS



Temat: Propozycja! Testy 100m i powyżej.
Rafał, czytałeś temat: "AA s400 100m" ?
Są tam wypowiedzi zwolenników i przeciwników tego typu strzelania - trudno odmówić jednym i drugim rację przytoczonych argumentów.
Trudno, bo chyba są z deka nieuporządkowane.

Ja, od momentu kiedy stwierdziłem, że strzelając z Eo 16J na 100m do grubej sklejki, gdzie wszystkie peletki się w niej zagłębiły idealnie pod właściwym kątem - przeświadczony jestem, że to strzelanie ma sens.
Przychylam się jednak do opini przeciwników negujących wartość takiego strzelania ale tylko w przypadku gdy oczekuje się na kompletny bezruch powietrza i stosuje imadło.
To dla mnie nuuudziarstwo i strata czasu.
Bo co mam udowodnić:
- że lufa Walthera jest OK.
- że dobrze przebrałem peletki (zważyłem, przesmarowałem i policzyłem ).
Niech się o to martwią producenci w/w asortymentów.

Co innego jednak gdy strzelamy ten dystans z tzw. marszu - Np. jedziemy na zawody a tam powiewa, pada itp (oby bez przesady).
Tutaj nie zgodzę się z opiniami o łatwości tych strzelań i nie umniejszałbym umiejętności tych strzelców, którzy w takich warunkach potrafią trafiać celnie.
Jest to trochę inne strzelanie niż HFT/FT ale równie (... a może nawet bardziej) trudne do wykonania.
Trzeba by umieć błyskawicznie wykorzystać opracowane dane, porównać do aktualnych (często zmiennych) warunków, skoncentrować się i... (wszystko to, póki co w domysłach - niedotrenowany jeszcze jestem... he.. he..).
Podejrzewam (baa... jestem pewny), że strzelec nietrenujący takiego strzelania, nie ma szans z trenującym.

Żeby nie było, że wyssane z palca:
Jakieś trzy lata temu próbowałem takiej rywalizacji "z marszu" z Mariuszem M (Metax) i innymi.
Tarcza na A-4 - On trafił wszystkie pięć, ja zaledwie jednym i to chyba przez przypadek, bo dalej nie wiedziałem jak celować.
Mariusz chyba potrenował (bo mnie namówił i zorganizował ) , ja tylko przystałem na tą propozycję.

TEX.
Ps. Hasło dnia: 100m + hala + imadło = nuuudy ).



Temat: Carabinas Cometa - test karabinka Cometa 300
Dane podane przez producenta :

Model : Cometa 300
Kaliber : 4,5 mm
Długość całkowita : 1,120 mm
Waga : 3,4 kg
Prędkość początkowa : 260 m/s

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że wszystkie tesy (mniej lub bardziej poprawne), spostrzeżenia i opinie są moimi subiektywnymi odczuciami.

Pierwsze wrażenie:

Cometa sprawia wrażenie solidnej i dobrze wykonanej wiatrówki.
Łoże jak dla mnie, dobrze wyproflilowane i wykonane, bez zastrzeżeń.
Największy mankament - szczerbinka jak i muszka wykonane są z plastyku, szczerbinka ma tendencje do przesuwania się na boki.
Po za tym, po oddaniu około 500 strzałów poluzowała się śruba mocująca osłonę języka spustowego, co miało negatywny wpływ na celność po jej dokręceniu wszystko wróciło do normy.



Test celności :

Jak na razie tylko trzy tesy śrutu...........wkróce więcej.
Test przeprowadziłem na dystansie 10m z pozycji leżącej z podpórką (zwinięty koc) w garażu.

Finale Match High Speed 7,56 grain



Gamo Match 7, 25 grain



Perfecta waga nie znana



Jak to się ma w terenie??
Z odległości 35 m można trafić puszkę po piwie, z 25 w paczkę papierosów, z 15 w pięcio groszówkę, a z 10 m w dwu groszówkę.

Test na przebijanie :

Z odległości 15 m przebija 1 l puszkę po farbie olejnej (wieczko>>denko>>na wylot), sklejke o grubości 15mm na wylot, potrafi mocno odkształcić blachę stalową o grubości 2-3 mm.

Na koniec.
Z wiatrówki jestem zadowolony i jak na początkującego strzelca Cometa 300 daje możliwośc dobraj zabawy jak i podnoszenia swoich umiejętności strzeleckich za relatywnie rozsądne pieniądze.



Temat: Twardość deski, o co dokladnie w tym chodzi?? (Budowa deski)
Emede napisał: Moja rada do Ciebie - nie zabieraj sie za budowanie deski z racji ograniczonych funduszy - tez stracisz kase i niewiele Ci z tego wyjdzie. Kup najpierw cos z nizszej polki, poplywaj, potestuj, sprawdz co i jak, jaka twardość, jakie wymiary, jaka waga i wtedy ewentualnie zabierz się za budowanie, bo widzę że nie wiele wiesz z tego zagadnienia, a jak Ci wyjdzie - sprzedaj co kupiles i plywaj na swojej.

Pamietaj, że deska to nie sama 'deska' i inserty. To także pady, strapy, rocker, wyporność, krawędź, miękkość - lepiej te zagadnienia zostawic profesjonalistom.

Ci profesjonalisci, o ktorych piszesz tez kiedys zaczynali niemal ze od zera, nie che kupowac deski, chce ja zrobic sam i miec satysfakcje, a im lepsza deska wyjdzie tym wieksza satysfakcja bedzie
Jezeli robiles deske za 150zl to musialo Ci wyjsc cos ciezkiego... drewno lekkim nie jest ...

kukems napisał: Musiałeś dać za dużo żywicy. Producenci dają honeycomb który ma powietrze w środku co daje lekkość i wyporność zarazem.
Przygladalem sie dokladnie nobile555 (powiedzmy ze wziąłem ja pod lupę) Tego honeycomb, plastra miodu jest tam niewiele... dwa cienkie paski idace wzdłuż deski, jest to zbyt drogi material aby dali caly"poklad" deski plastrem miodu 30x30cm kosztuje 200F

g!uchy napisał: emede dobrze mowi teraz przyzwoita deske mozna kupic za 700zl. deske mozna robic samemu jak ma sie juz glebsze pojecie, jakies doswiadczenia... zna sie swoje oczekiwania itd...

Nie robie samemu deski z braku funduszy, zrobienie tej wyniesie mnie tyle co nowa ze sklepu (przynajmniej ta pierwsza). Tu chodzi o cos innego, satysfakcje z czegos co sie zrobilo samemu Chcemy ja z bratem zrobic jak najbardziej profesjonalnie, to nie ma byc sklejka pokryta zywica i wloknem szkalnym, pewnie jeszcze gieta w wannie przy urzyciu cieplej wody. Mamy pomysl i co chyba dosc wazne pewne doswiadczenie w robieniu podobnych rzeczy jak deski do kajta.
Deska jaka robimy to cos na wzor nobile 555 130x39 docelowo ma wazyc tyle samo co orginal. Nie wiadomo tylko co nam wyjdzie jesli chodzi o jej twardosc, ale to tez jest do dopracowania.

Jak ja skonczymy to wrzuce fotke (no chyba ze wyjdzie nam jakas kaszana )



Temat: KKB (beta) - kaszubski kokpit biurkowy
Witam i dziękuję za rzeczowe przyjęcie.


informacje co do producentów wykorzystywanego sprzętu tudzież kokpitowego softu, czyli z czego będzie glass cockpit

Tak jak napisałem powyżej - ideą tego projektu jest maksymalne uproszczenie konstrukcji i jej funkcjonowania. Trudno mi w tym momencie powiedzieć jak to wszystko ze sobą zagra, jako, że każda z części była testowana z osobna, a nie w tak - dziwacznej przyznajmy - konfiguracji. Zatem nie chcąc zapeszać, na razie nie udzielę informacji co funkcjonowania kokpitu. Jak tylko będę miał na czym oprzeć te wywody, dam znać.


PS. Rozwiązanie z 2 monitorami złe nie jest. Nawet bardzo realistyczne.(...)

Zgadza się, o ile ma się zbliżone przekrojami wyświetlacze. W moim przypadku jeden to LCD 19ka i ... 17ka CRT o wypukłym kineskopie, więc raczej nie mam się czym pochwalić. Swego czasu spóbowałem (opisałem to na Forum naszej linii) wyglądało to mniej więcej tak:



A tutaj sprawdzają się najgorsze przeczucia Staszka

Jak więc widać (choć przecie nie widać ), nie ma o czym mówić. Zamiast kojarzyć monitory zamyślam wyposażyć się w projektor, choć lektura wątku "Projektor w kokpicie" daje mi sporo do myślenia.


(...)sklejka ,wyrzynarka ,trochę farby albo tapety(...)

Jak bym słuchał siebie. Apetyt rośnie w miarę jedzenia - jak mawiali starożytni Rosjanie w hellenistycznym Rzymie (moje ulubione powiedzonko, które często powtarzam uczniom na lekcjach)


(...)Jest bardziej eleganckie rozwiązanie MJoy.(...)

Bardzo Ci dziękuję, widać słabo szukałem, teraz już wiem, w jakim kierunku pójdą dalsze prace. Jednym słowem - bajka.

---

Jako, że pracuję w uprzywilejowanym (szkoda, że tylko w jednym względzie) zawodzie, zaczynam ferie. Co to znaczy, łatwo się domyśleć. Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi.
Do miłego!



Temat: nowosc oswietleniowa....co myslicie?

mała odległość świetlówek od lustra wody powoduje iż parująca woda i zawarty w niej "kamień " silnie osadza się na świetlówkach i odbłyśnikach obniżając przez to jakość światła

Parująca woda z definicji nie zawiera żadnych soli. Kamień pochodzi z wody pryskającej z akwarium, np. przy karmieniu ryb. Moje ryby bardzo chlapią przy jedzeniu.

O ile akwarium otwarte (bez pokrywy) jest estetyczniejsze w odbiorze i prostsze w obsłudze, o tyle są sytuacje, kiedy pokrywa jest lepszym rozwiązaniem. I tak na przykład nie wyobrażam sobie akwarium z dyskowcami bez pokrywy - parowanie i koszty ogrzania wody do temp. +/- 29*C wykończyłyby każdego. Podobnie pokrywa jest w zasadzie lepszym rozwiązaniem dla akwariów, w których nie musimy często "grzebać", np. Malawi, czarne wody lub niskoobsługowy low-tech. Gdybym na przykład zakładał akwarium LT swoim rodzicom lub dziadkom, zdecydowałbym się na pokrywę ze względu na minimalizację parowania i cięcie kosztów ogrzewania. Ponadto, pokrywa jest jedynym ratunkiem dla osób z dziećmi, które mogą zapragnąć wlać butelkę Ludwika i umyć mamie talerze, albo dla osób z kotem, który mógłby zagustować w rybkach. Oba wypadki znane z opowieści

Pokuszę się też o tezę - dobra pokrywa to pokrywa zrobiona samodzielnie. Kiedy zastąpiłem poprzerabianą wydmuszkę Wromaku pokrywą ze sklejki własnej roboty nie mogłem się nadziwić ile rzeczy można od początku zrobić lepiej, niż wymyślił producent. Moja pokrywa miała podnoszoną klapę, do niej przytwierdzone świetlówki. Aby coś zrobić w akwarium należało po prostu podnieść klapę, a nie ściągać całość ze zbiornika. Miała też wady i to liczne, dlatego przeszedłem na akwa otwarte i HQI.

Kier: Twoja pokrywa na pewno spełnia dobrze swoje zadania, ale jej konstrukcja nie należy do lekkich, przynajmniej nie "optycznie" lekkich. Ponadto klapa tego rodzaju (miałem bardzo podobną) sprawdzi się w małych akwariach, ale spróbuj podnieść wieko akwarium 150x50 Pewnie, można użyć siłowników, ale to znowu problemy z korozją, wyciekami oleju, itp. itd.

W tym kontekście, uważam, że lampa wisząca jest (uogólniając) mniej problematyczna.



Temat: uodpornienie drewna na wodę - potrzebne z danie praktyka
On Fri, 4 May 2007, Robert Hoffman wrote:

[quote]Jestem na etapie projektu własnej mikrołódki morskiej (katamaranik) i wciąż
mam wątpliwości co do technologii - szycie i klejenie epoksydem ze sklejki,
czy tradycyjnie na wzdłużnikach, a następnie cysterna podgrzanego pokostu i
malowanie olejne??? Na razie temat jest "teoretyczny", bo z różnych powodów
nie rozpoczynam jeszcze budowy...
[/quote]
Przy katamaranikach liczy się masa bardziej, niż wszystko inne. Jeżeli
chcesz mieć lekki, pomyśl o obłogowej skorupie klejonej nowoczesnymi
technologiami (WEST i pochodne). Ba, możesz ją wzmocnić węglem czy tkaniną
tak, że na zewnątrz będzie to ciągle ładne drewno. Jest taka fajna książka
(nie mam niestety na półce) pt. "Building ultralight craft" (o ile nie
pomyliłem tytułu) wydawnictwa McGraw/Hill. Tam różne cudeńka ludzie
wymyślali, głównie jako canoe czy kajaki, ale różne rzeczy były ładnie
opisane.

BTW: obłogi można dociskać próżniowo, co daje dalsze oszczędności na
masie.

BBTW: Taurusy mają obłogowe skorupy i są ok, główny z nimi problem to
taki, że producent trwałość kleju określił na 30 lat. Trwałość epoksydów
jest praktycznie wieczna.

--
***********Jacek Kijewski, jacek@sail-ho.pl z odwiecznym (since 1995) mottem: *
"Kazda dostatecznie rozwinieta technologia niczym
szczegolnym nie rozni sie od magii" Linux admin
Portal żeglarski: http://www.sail-ho.pl
************************************* Support Open Source: http://www.rwo.pl *



Temat: jeszcze raz malowanie drewna
[quote]a już mi się spodobał owatrol...

Tomek czy możesz rzucić kilka zdań przetłumaczonych na polski, z obu
linków? to znaczy dlaczego nie na sklejkę i co polecają w zamian?
[/quote]
Musi sie podobac, bo jest sliczny!
b) Recommandations avant application
• Les tanins et les huiles naturelles de bois comme l’iroko empêchent
la pĂŠnĂŠtration et le sĂŠchage
(siccativation) des produits de finition. Il est donc recommandĂŠ de
laisser ces bois un an aux
intempĂŠries avant de les restaurer au NET-TROL et traiter au D.1.
• Le bois doit être propre et sec (4jours de temps sec - hygrométrie
maxi du bois 18 %) avant application
du D.1. En fonction des supports, suivre les instructions ci-dessus.
• Ne pas diluer.
• Bien mélanger avant la mise en oeuvre.
• Ne pas appliquer sur contreplaqué
• Pour bois tendres voir système SEASONITE*, TEXTROL*, AQUATROL*.

- przetlumaczyc warto tylko przedostatnie zdanie "Ne pas apliquer...."
- "nie stosowac do sklejki". Gorzej, ze o innych produktach mowia to
samo, o czym przekonalem sie dopiero teraz po sprawdzeniu. Nie ma
jednak powodow do paniki: producent francuski jest chyba wyjatkowo
uczciwy - zaznacza np. ze D1 nadaje sie tylko do drewna egzotycznego,
podczas gdy instrukcje anglojezyczne mowia, ze do kazdego. Prawda jest
taka, ze nadaje sie do kazdego, ale w przypadku np. sosny trzeba zuzyc
duzo wiecej produktu, wiec taniej i praktyczniej bedzie zatosowac
textrol ( inny owatrol :)) z podobnym rezultatem.
Jesli dasz mi czas do wtorku, wypytam uprzejmego i kompetentnego
faceta z Owatrolu i wysle wiadomosci o sklejce na priva.
Moim zdaniem jednak D1 na spoine miedzy warstwami sklejki nie dziala
nijak....ale tez pewnie nie przenika wiecej niz warstwe zewnetrzna.
T



Temat: Akande Vertigo vs Kheo F-X vs NXT White Russian vs Quasar II
Po kolei:
Akande Vertigo - Niezla deska, solidna, najlepiej sprawdza sie na torze do BX Do latawca juz slabiej, ze wzgledu na dlugosc i wage (choc przy Twojej wadze moze to byc mniej odczuwalne, bo moja to 75kg ) Deck, dobrze wykonany - kompozyt - wytrzymaly Osie typu matrix channel (takie jak np. w scrub paradox - plynna regolacja twardosci - bardzo wazne ) Jedyny minus tej deski to wiazania ktore moim zdaniem sa z d**y kompletnie nie trzymaja i sa tandetne...

Kheo F-X - Tylko raz mialem stycznosc z ta deska, i mam nadzieje ze ostatni, wedlug mnie kaszana, deck - drewno (sztywny jak cholera) osie channel - ale bez plynnej regolacji twardosci a wiazania szkoda gadac... i w dodatku bardzo ciezka, ta deske od razu olałbym...

NXT White Russian - NIe mialem stycznosci z ta deska, co najwyrzej moge napisac moje spotrzeżenia, z zdięć i tego co porducent pisze...
Deck - "składa się z dziewięciu warst wyprofilowanego kompozytu" - podejrzewam, ze to bedzie 9 warstw sklejki, producenci czesto używają określenia 'kompozytu" - a to nic innego jak sklejka (z reszta Quasar i Quasar2 dokladnie tak samo jest zrobiony)
Traki: "Lekkie i wytrzymałe trucki typu Skate z regulacją sztywności zawieszenia
- Regulacja sztywności zawieszenia. Dociskając lub luzując elastomer przy trucku można płynnie regulować skrętność i stabilność całego zawieszenia.' - Podobno jest jakas regolacja, na zdjeciu nie widze aby te traki, roznily sie czymkolwiek od innych trakow typu Skate - a to by oznaczlo, ze tak naprawde nie ma zadnej regolacji (ale nie dam sobie łba ucicac, bo jak juz wczesniej wspominalem, nie mialem tej deski w rekach)
Z pewnoscia plusem NXT sa wiazania - z pompką
Wiecej pisac nie bede, bo nie jezdzilem tak wiec stawiam znak zapytania przy niej "?:

Scrub Quasar 2 - na 9 calowych kolach istny czołg - do zjazdow w trudnym terenie jest ok. ale do latawca raczej slabo... jednak da sie jezdzic, z kolami 9cali przejedziesz po terenie gdzie "ósemki" moga juz miec problem... Osobiscie nie kupiłbym tej deski ze wzgledu na wage i rozmiar kol, ktory mi nie odpowiada. Deck mimo ze bardzo gruby, to wyjatkowo sprężysty jazda bedzie komfortowa po nierównosciach... Traki - channel bez plynnej regolacji twardosci wiazania, zwykle na rzepy - bardzo slabo trzymaja, to juz poprzedni model tej dechy - Quasar1 wg. mnie mial bardziej udane wiazania

Reasumuja: droga eliminacji jak dla mnie odpadaja: Kheo FX oraz NXT W.R.
Na placu boju pozostaje AKANDE VERTIGO I QUASAR2
Ja bralbym AKANDE, cena niska, lepsze traki, wytrzymalszy deck(wlokno szklane i wood core)
NIe wiem tylko w jak bardzo "trudny teren" chcesz sie zapuszczac z ta deska... bo jesli naprawde bedzie trudny to 9calowe kolka przydalyby sie...

Tak czy inaczej moja opinie juz znasz, wybor należy do Ciebie...

Pozdro



Temat: Jak naprawić laminat na sklejce?

Nadal mam mętlik co do materiałów do remontu: klej super wodoodporny do drewna jest na bazie poliuretanu i trzyma się drewna.
Owszewm jest taki klej; ma on tę właściwość że pod wpływem śladów wilgoci lekko się spienia i pęcznieje wypełniając wszelkie szczeliny. Główną jego zaletą jest jednoskładnikowość i stosunkowo szybkie utwardzanie. Jednak najkorzystniejsze parametry wytrzymałościowe ma Epidian 5, w zastosowaniu do drewna koniecznie z utwardzaczem PAC: jest bardziej elastyczny w porównianiu z tym samym Epidianem utwardzonym najpopularniejszym utwardzaczem Z-1. Niedogodnością jego jest natomiast długie utwardzanie, musi upłynąć nawet kilka godzin aby klej w ogóle "złapał".

W sklepach na dzień dobry proponują na laminat poliuretan bo dobry i tani. Jak wyskoczyłem z tekstem że to musi być epoksyd bo tylko on się drewna utrzyma to było wzruszenie ramion, przyniósł opis producenta gdzie stało jak byk podłoże=>drewno
Chodzi o farbę czy żywicę? Bo jeśli o to drugie, to zdecydowanie nie spotkałem się z "żywicą poliuretanową" (do laminowania), chodziło raczej o żywicę poliestrową.

i jak pan chcesz wydać kasę to prosim ... i cena ponad 4razy wększa
Tu łatwo jest klienta wprowadzić w błąd. Np. porównując cenę farby poliuratanowej "Polren" prod. Polifarb Dębica (skończone badziewie, dobre do malowania wychodka za stodołą) z ceną farby epoxydowej w rodzaju Internationala czy innego Hempla. Albo, gdyby miało chodzić o żywice - znów przeciwstawiając cenę żywicy epoxydowej zagracznej, markowej firmy - z ceną "poliefirnoj smoły" nie posiadającej tzw. atestu żeglarskiego, a sprowadzanej i konfekcjonowanej zza wschodniej granicy przez krajowe firemki - krzaki. Jeśli porównywać ceny produktów krajowych jednego producenta (tu Organika - Sarzyna) to cena żywicy epoxydowej (Epidian) nie przewyższa ceny żywicy poliestrowej (Polimal) aż w takim stopniu. Nie warto zatem czynić tu oszczędności, nawet jeśli ktoś polaminował starą słomkową Omegę żywicą poliestrową i twierdzi że od roku wszystko jakoś się trzyma.
Prędzej czy później następstwa hydrolizy poliestru stykającego się stale z narażoną na wchłanianie wilgoci sklejką dadzą znać o sobie; łódki ze 100% laminatu to zupełnie inna para kaloszy, jednak i tam ogniskami zniszczeń stają się głównie wlaminowane wzmocnienia ze sklejki; przykładem mogą być sklejkowe denniki w laminatowych Omegach. Masz sklejkę polaminowaną epoxydem - oderwij to co odłazi, wklej Epidianem + PAC-em sklejkowe łaty tam gdzie wygniło, a skoro to co jest okazało się za cienkie - wylaminuj całość jeszcze jedną warstwą tkaniny, a na złączeniach - dodatkowymi warstwami tkaniny i maty, (tak aby powstał "przekładaniec": tkanina + mata + tkania) bowiem tkanina lepiej trzyma się maty niż tkaniny. I w tym przypadku używaj Epidianu z utwardzaczem PAC; długi czas żelowania będzie w tym wypadku zaletą, mniejsze jest bowiem niebezpieczeństwo utwardzenia się (a w konsekwencji nawet samozapłonu) rozrobionej żywicy jeszcze w naczyniu niż w przypadku użycia utwardzacza Z-1.

Wiem ale ze mnie pasjonat, najwyżej w tym sezonie nie popływam, a łódkę chcę zrobić porządnie dlatego się nie spieszę
Nie jesteś osamotniony. Na początku 2002 roku kupiłem "Zabujczego Oriona" (pisownia oryginalna, z pl.rec.zeglarstwo) i również sobie na nim nie popływałem. Udało się to dopiero w roku następnym.

Czy ktoś na forum robił drewno poliuretanem i jakie ma doświadczenia?
Lakiery poliuretanowe są powszechnie uznanym środkiem do zabezpieczania powierzchni drewna. Dają one twardą i gładką powłokę, przy czym słabo penetrują w głąb, toteż pomalowane nimi drewno zachowuje lekkość. Cenione są więc przez regatowców, na dłuższą metę jednak skuteczniejszą ochronę zapewniają tradycyjne lakiery ftalowe, kładzione na drewno zaimpregnowane pokostem, niemożliwym do użycia w przypadku lakierowania poliuretanem. W Twoim wypadku sytuacja jest zupełnie inna, będziesz bowiem malował nie drewno lecz laminat epoxydowy.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

[ Dodano: Wto 08 Maj, 2007 10:05 ]



Temat: Co to za oaglUwka?
On Fri, 15 Sep 2006, Jerzy Makieła wrote:

[quote]Misiek napisał(a):

egzemplarz kiedy kupował jacht jakieś 5 lat temu - ale jest w naprawdę
niezłym stanie (zgodna opinia moja, właściciela i paru innych osób) mimo
że generalnego remontu nie było.

A niby dlaczego miałoby tak nie być? Bo laminat za cienki? To co
przerdzewieje czy korniki go zjedzą? ;) A kupno takiej łódki jak piszesz
to może nie być zły pomysł. Tanie są, a tak naprawdę co ci nieszczęśni
wypożyczacze mogą zepsuć co by nie dało się naprawić bez śladu?

Hymmmm a o takich pomysłach jak beton w zenzie nie słyszałeś?
[/quote]
Laminat za cienki pracuje, jak pracuje, to się robi miękki, jak się robi
miękki, to wszystkie nieszczęścia się go zaczynają czepiać.

Jeżdżąc i oglądając jachty, w tym poczarterowe, wyrobiłem sobie zdanie
niezbyt korzystne. Lista grzechów (niekoniecznie tylko mazurskich, ale
tam obserwowanych najczęściej - fakt, że najwięcej takich jachtów
widziałem):

- przede wszystkim brak dbałości o szczegóły. Jak czegoś nie widać, nie
musi być dopracowane. Niespasowana zabudowa, na wierzchu kawałki mahoniu,
ale w środku szafki sosna, i to nie polakierowana (za to już podpleśniała)
itd. To przez 3-5 lat jakoś się prześlizga, zwłaszcza, że klient nie
zagląda pod szafki, ale potem wychodzą całe ładne gniazda pleśni.

- tandeta wykonania: jeżeli jakaś część sklejki nie jest wystawiona na
widok, to lakierować jej nie trzeba. Za to, jak się gródź z
prelakierowanej sklejki wkłada, to nie trzeba jej oszlifować w miejscu
laminowania: przez te 3 lata laminat będzie trzymał. Potem się odlepi i
taka gródź będzie, jak wstawiona w ramki, ale konstrukcyjnie sił przenosić
nie będzie. Podwięzi (jak są!), to nie muszą być laminowane do grodzi,
można do laminatu burty. A jeżeli już do laminatu, to nie trzeba spawać
poprzecznych wąsów, bo to za drogo, dość zalaminować ten płaskownik i mieć
nadzieję, że się nie wysunie... podsufitkę przykręcamy na wkręty w
laminat, to co, że niektóre sięgają żelkotu, a żaden nie trzyma. Uwaga: to
przesąd, że wkręty powinny być nierdzewne. Uogólnienie: nie musimy
stosowac stali A4, A2 jest super.

- stosowanie taniego osprzętu, który wprawdzie jest tani, ale producent
nie oferuje osobno części zamiennych czy serwis-packów. Stosowanie
osprzętu, który rozlatuje się po kilku latach i i tak go trzeba wymienić
(często wiercąc dziury w pokładzie, albo prując laminat, żeby się dostać
np. do gniazd kabestanów pewnego krajowego producenta). Unikanie profili
Proctor, France Spars czy Sparcraft. Szycie żagli o "gramaturowy rozmiar"
za małych.

I jeszcze kilka. Co nie powoduje wprawdzie ogólnej nieprzydatności jachtu,
ale co powoduje, że jeżeli chcemy go mieć dla siebie, używać w cięższych
warunkach, być pewni jachtu - musimy zrobić generalkę i wymienić dużo.
Ponieważ to kosztuje (a nie kupujemy używanego jachtu dlatego, że jesteśmy
krezusami, ale tylko ideologia zabrania kupowania rzeczy nowych i
zamówionych pod nas), najpewniej nowy armator będzie się z tym męczył
latami i łatał kawałek po kawałku. A przy większej fali czy wichurze
ryzykuje, że się coś urwie/ułamie/przełamie itd. W szczególności cienki
laminat szybciej łapie osmoza i trudniej ją tam zwalczyć.

--
***********Jacek Kijewski, jacek@sail-ho.pl z odwiecznym (since 1995) mottem: *
"Kazda dostatecznie rozwinieta technologia niczym
szczegolnym nie rozni sie od magii" Linux admin
Portal żeglarski: http://www.sail-ho.pl
************************************* Support Open Source: http://www.rwo.pl *



Temat: Gont bitumiczny

Witam, co do pokrycia dachu prosty dwuspadowy - zastanawiam sie nad
pokryciem go gontem bitumicznym lub papowym - tak poleca mi fachowiec
zamiast blachodachówki lub dachówki.
Jakie macie doświadczenia w użytkowaniu i kładzeniu?
Na co zwrócić uwagę i jaki wybrać?
Jakie są różnice w cenie w porównaniu z dachówką?

Fox.


Pol "Hameryki", o ile nie wiecej, ma dachy kryte gontem bitumicznym
("szyngle"). Trwalosc takiego pokrycia jest zadawalajaca; ponad 20 lat a sa i
szyngle 30-letnie. I ich trwalosc jest na ogol od normowej wieksza. Po tym
czasie na stara warstwe nabija sie nowe, do trzech warstw.
 Rzeczywiscie, jak tu madrzy pisza, podloze czyli deskowanie musi byc w miare
rowne a co najwazniejsze nie klawiszowac. Stosuje sie tu normalna, najtansza
sklejke dachowa o grubosci pol cala a w starszych dachach widzialem nawet 3/8
cala czyli 10 mm. Problem jest w rozstawie krokwi. U nas popularny jest
rozstaw rzedu 0.8 - 1.0 m a w Ameryce standardowym i obowiazujacym rozstawem
jest 16 cali czyli okolo 40 cm. Jest to istotne gdyz stosunkowo cienka sklejka
ma wtedy niewielkie strzalki ugiecia. Z tym, ze te amerykanskie krokwie maja
grubosc tylko 1.5 cala a ich szerokosc zalezna od dlugosci; oczywiscie im
dluzsze tym musza byc szersze. To jest przemyslana i sprawdzona technologia
gdyz taka krokiew, ja stary, sam na dach wyciagne, kazda czterema gwozdziami
do platew przybije i w sumie wychodzi to szybciej, taniej i mocniej niz nasze
grubasne belki, ktore trzeba wyciagac i montowac we czterech. I naklac sie
przy tym jak szewc.
Na to przypina sie cienka pape (glownie przeciw robactwu) i potem nabija te
szyngle. Jest to robota nudna ale przyjemna; moze spoko robic to tez jedna
osoba. Kazdy arkusz gonta przybija sie 4-ma gwozdziami papowymi, ocynkowanymi
galwanicznie. Ta powloka galwaniczna nie jest w porownaniu z ogniowa gruba ale
kazdy gwozdz jest przykryty zatem nie rdzewieje. Poniewaz szyngle zachodza na
siebie (skok 5 cali) zatem kazdy arkusz zawierajacy trzy "dachowki" jest
przybity w sumie 6-cioma gwozdziami. Z tego powodu nie ma obaw aby sie zsuwaly
czy odksztalcaly termicznie nawet przy duzych, rzedu 60 stopni nachyleniach
dachu. Szyngle wykonane sa ze zbrojonego wloknem szklanym bitumu w szerokiej
gamie kolorow i ksztaltow. Natomiast istnieje ograniczenie dolne, chyba
wlasnie 15 stopni zatem na dachy plaskie ponizej tego spadku szyngle sie nie
nadaja. Wtedy stosuje sie tu gruba, rzedu 4 mm pape termozgrzewalna.
Zalety szyngli w porownaniu z blachodachowka to ich trwalosc i taniosc chociaz
tu nie mam pewnosci gdyz nie znam aktualnych polskich cen. Znajac pazernosc
naszych dilerow smiem twierdzic, ze ceny beda niewspolmiernie wysokie. Tu
opakowanie szyngli dajace powierzchnie okolo 3 m2 kosztuje "grosze", rzedu 10
dolarow a w Polsce zapewne beda traktowac ten material jako luksusowy i jego
cena moze byc nawet kilkakrotnie wyzsza. Sprowadzac sie tez za bardzo nie
kalkuluje gdyz zarazy sa ciezkie jak olow. Ja juz calego "bandla" wazacego 50
kg na dach wyniesc rady nie daje. No ale jakby zamowic kontener, material
kupic tu za pol ceny u producenta to moze wyjsc zupelnie przyzwoita cena.  
Zalety w porownaniu z blachodachowka to to, ze sa w miare ciche i deszcz czy
grad nie bebni po nich tak jak po blasze. Latwosc ew. naprawy w przypadku
przedziurawienia dachu np galezia co sie czesto zdarza.
 Wada - cholerny upal pod dachem szczegolnie gdy kolor czerwony lub ciemny, no
to on pochlania te poltora kilowata mocy slonecznej i bez wentylacji dachu na
takim poddaszu wytrzymac sie nie da. Oczywiscie stosuje sie izolacje ale
wentylacja jest konieczna. Najczesciej stosuje sie "riczwenty" - przewiewne
maty wykonane z wlokna nylonowego ukladane na szczycie dachu i dopiero na nich
nabija sie dluzszymi gwozdziami szyngle. Oczywiscie sklejka musi byc w
szczycie nacieta  aby umozliwic odplyw goracego powietrza. Stosuje sie tez
nieraz wypasione wentylatory wlaczane termostatem.
 Reasumujac moge spoko to polecic; na dobra sprawe sam mialem ten dylemat
zmieniajac pokrycie eternitowe na moim domu kolo Krosna. Zrezygnowalem z
szyngli wlasnie z powodu duzego rozstawu krokwi, cen poszycia i szyngli i w
koncu pokrylem blachodachowka. Ale teraz troche zaluje.
 Pzdr.





Temat: literatura dot. remontów jachtu
Wojtek Kasprzak napisał(a):
[quote]On Mon, 01 Oct 2007 12:13:45 +0200, meping
meping@ANTYSPAM.komp-druk.pl> wrote:

Podstawowa ksiazka w jezyku polskim jest "Budowa i naprawa jachtow z
laminatu" Witolda Tobisa. Jeszcze mozna trafic w ksiegarniach. Na
Allegro tez sie jest wystawiana.

Wojtku, z przykrością należy stwierdzić, że owa książka mocno już trąci
myszką.... Ma już z 15 jak nie 20 lat. .
Nie przesadzaj, dopiero 14 :-)
[/quote]
wtedy została wydana. Napisana została wcześniej

[quote]Co prawda swoje lata ma bo pierwsze wydanie(i chyba jedyne) pochodzi
z 1993 r tym niemniej z zawartch tam podstawowych wiadomosci nic sie
nie zmienilo i dalej sa aktualne. Zmien nazwy zywic i innych
chemikalii na obecnie dostepne w handlu i dzialaj. Odnosnie zywic z
Sarzyny (bardzo dobrych), wiadomosci sa aktualne wlacznie z nazwami
handlowymi. Sa oczywiscie nowe ktorych wtedy sie nie produkowalo. Ale
to wystarczy wejsc na strone producenta i wiadomo co sie zmienilo i co
aktualnie jest w ofercie.
[/quote]
Zmieniło się Np. pojawienie się utwardzacza TFF, który pozwala pracować
w epoksydach od 5 st C. Ceny węgla i kewlaru oraz tkanin mieszanych
spadły do poziomu pozwalającego realnie rozważać zastosowanie
przynajmniej wzmocnień z tych materiałów bez popełnienia samobójstwa
finansowego. Tobis nawet o nich nie wspomina.

[quote]Od tego czasu bardzo wiele się
zmieniło.... ot choćby jak czytam o polecanym sposobie wykonania
przekładkowego laminatu poprzez wylanie na formę pianki i rozgarnianie
jej łopatą to zastanawiam się, dlaczego takie dowcipy są w poważnej
publikacji poważnego człowieka na poważny temat...
Dokladnie ta metoda robilismy przekladkowe poklady do roznych lodek i
to na bardzo dlugo zanim ta ksiazka sie pokazala.
Zastap wylewanie agregatem natryskowym a pozniejsze wyrownywanie
grubym papierem - frezarkami z czujnikami laserowymi do pomiaru
grubosci i sterowanymi komputerem a zdziwisz sie ze metoda ta w
dalszym ciagu jest stosowana w przemysle do robienia laminatow.
[/quote]
Aczkolwiek w wykonaniu amatorskim sugerowałbym obecnie użyć np. herexu w
płytach bądź listwach.

[quote]Książkę tą trzeba
czytać ostrożnie z ogromnym dystansem.
Przesadzasz i to bardzo, bardzo.

Zwroc uwage jeszcze na jedno, jakie bylo pytanie. Ja zrozumialem ze
pytajacemu chodzi o wykonanie paru napraw i jakichs przerobek w
istniejacej lodce ktora nabyl droga kupna. I dlatego uwazam ze
ksziazka Tobisa odpowie mu na pytania w sposob prawie doskonaly.
[/quote]
Prawie - nauczy go jak pracować w technologiach sprzed blisko 20 lat.
Sklejka pod knagę zamiast wzmocnienia z kewlaru np (przypominam, że
mówimy o jachcie regatowym). Nie mówię, że sklejka jest be, ale przy
takiej konstrukcji warto wiedzieć o alternatywie. Tak samo nie
poinformuje go o poliestrach z obniżoną emisją styrenu. Miałem okazję
pracować w tym roku Ashlandem 105 TB - po zżelowaniu ciężko go było
odróżnić w dotyku od epoksydu...

--
pozdrawiam
Krzysztof Chajęcki "meping"



Temat: Ventus - motoszybowiec
Ja na razie zakończyłem loty Ventusem bo odpadł przy lądowaniu nadwyrężony wcześniej ogon. Naprawiał nie będę (choć da się bez większego kłopotu) bo chcę spróbować sił przy budowie czegoś własnego.
Popisałem epistoły o tym modelu, kusi mnie to jakoś na chłodno podsumować, ale Ventus wbija w kropkę. Jest ładnie wykonany i mógłby latać nie budząc aż tylu kontrowersji - gdyby nie był aż tak dokładnie przeskalowany z oryginału. Obciążenie powierzchni wyszło ogromne - typowo ok 55g/dm wersji elekrto, przy powierzchni nośnej 29dm2. To nie są dobre proporcje. Żeby temu zaradzić producent dał gruby profil, konkretnie to wychodzi tam w granicach 15,5 %. Czyli jak w akrobacie. No i jest kropka, bo obciążenie powierzchni woła o prędkość wysoką, grubość profilu o sporo niższą. Model oczywiście lata, zamaszyście, jak to ktoś określił i jest w tym jego lataniu sporo uroku, ale termiki trzyma się słabo. A można było zwiększyć cięciwę skrzydeł i byłby spokój ( i mniej dokładna makieta, ale co z tego). Krecha za to dla producenta, przynajmniej w mojej ocenie. Można co prawda powiedzieć że za tę cenę to nie wymagajmy, ale to nie argument, bo zwiększenie cięciwy kosztowało by grosze.
Czy więc Ventus jest dobry czy zły? Myślę że nie można jednoznacznie ocenić, zależy do czego ma służyć.
Nie jest dobry na termikę. Chyba że w okolicy mamy ponad przeciętne noszenia
Powinien być dobry na zbocze, niestety nie próbowałem
Jest dobry na trudne warunki
Sprawdza się jako model wymagający, nie dla pierwszego lepszego pilota

Ewentualnie jeśli komuś zależy na lataniu termicznym można zrobić małe "ratuj się kto może" i przedłużyć skrzydła. Ja odciąłem uszy i dorobiłem dłuższe mocowane na rurki węglowe. Znaczy w skrzydle rurka alu, w uchu węglowa i 2 ustalające kawałki sklejki. Blokowanie taśmą. Przedłużki mają po 60 cm i obrys taki żeby pasowały do reszty skrzydła, końcówka ma 8 cm. Wygląda to tak:



Dało to rozpiętość 3200, powierzchnię 35,6 dm2 i obciążenie 46,3 g/dm. Po takim "modzie" udało mi się parę razy złowić jakieś noszenia i dość fajnie polatać. Nie ma obaw o wytrzymałość płata. Reakcja na lotki jest słabsza, ale jest. Tak że jeśli ktoś ma ochotę to przeróbkę polecam.

ps
Przypomniało mi się jeszcze że mam zapisy wysokości z lotów Ventusa w obu wersjach. Loty przy pogodzie termicznej jakby kto pytał, bo z wykresów to...
To są loty wersją oryginalną: Tabela XLS Ventus1
To są loty wersją 3,2m: Tabela XLS Ventus2
Dla porównania zapis lotów Sowy 30 czyli 3 metrówki własnej produkcji. To samo miejsce, bardzo podobna pogoda tylko koniec Maja (Ventus latał we Wrześniu, może tu jest pies pogrzebany) : Tabela XLS Sowa



Temat: Montaż oświetlenia
Kolor kalwados to żaden problem. Potrzebujesz odpowiedniej bejcy i lakieru na zewnątrz. A jeśli nie bejca, to okleina meblowa, tylko trzeba się postarać przy naklejaniu, żeby ładnie wyglądało. Okleina będzie też konieczna przy użyciu pcw.
Bejcowanie i lakierowanie odpada przy użyciu listew przypodłogowych. Prawie na pewno ktoś produkuje je w kolorze kalwados (zdaje się, że dość popularny ostatnimi czasy).

Na allegro zestaw akwarium + pokrywa kosztuje 200zł, ale przecież sam zauważyłeś, że chcesz więcej światła. Musisz zatem doliczyć koszt montaŻu dodatkowych świetlówek. Więc mamy: 120zł pokrywa + 120zł dodatkowa świetlówka PL-L 55W. Za tą cenę możesz mieć HQI bez pokrywy.

Czy jest sens robienia pokrywy własnoręcznie? Wydaje mi się, że jest. Kiedyś też popełniłem błąd zakupu akwarium 112l z pokrywą abs 2x18W. W miarę wchodzenia w akwarystykę roślinną zaczynałem zmiany w oświetleniu.
Po pierwsze wymiana statecznika konwencjonalnego na elektronikę z kompaktów zintegrowanych: pierwszy błąd. Czy to w wyniku mojego braku umiejętności, czy niewłaściwych warunków pracy, elektronika ta padała średnio raz na dwa miesiące, a świetlówki dawały mniej światła niż dawniej. Kto oszczędza, ten płaci dwa razy.
Po drugie wyciąłem okienka w rynience na środku pokrywy i zamontowałem w nich świetlówki kompaktowe zintegrowane po 21W każda, aby doświetlić boki. Drugi błąd: dawały smutne, żółte światło i masę ciepła, które wypaczyło pokrywę. Poza tym, w wyniku przegrzewania, przepalały się co jakiś czas.
Po trzecie: do szału doprowadzała mnie konieczność zdejmowania całej pokrywy w celu dokonania jakiejkolwiek zmiany w akwarium. Przewidziane przez producenta otwory nadawały się tylko do karmienia.
W końcu powiedziałem basta i zabrałem się za samodzielne wykonanie pokrywy. Wybór padł na sklejkę 6mm i czarną okleinę. Zamontowałem 4x18W na firmowych statecznikach elektronicznych, zamontowanych na tylnej ściance pokrywy. Konstrukcja pokrywy pozwala na podniesienie całej klapy ze świetlówkami. Całą pokrywę ściągam raz na rok. Kierowałem się zmodyfikowanym projektem z tej strony: http://www.bpl.vectranet..../przykrywa.html

Co zrobiłem źle i co bym zmienił:
1. zastosowałem zwykłą sklejkę, a nie wodoodporną. Lakier puścił w kilku miejscach i drewno nasiąkło. Wygląda to niezbyt estetycznie, ale nic się innego nie dzieje, nie ma wypaczeń i butwienia. Póki co.
2. klapka z przodu do karmienia nie jest potrzebna. Lepiej zrobić jednolity front, byłoby estetyczniej
3. obecnie wybrałbym oświetlenie T5, PL-L lub HQI. Poza tym co raz bardziej podobają mi się otwarte akwaria i chyba jak wrócę do akwarystyki, to zrezygnuję z pokrywy całkowicie. Boję się tylko o wyskakiwanie ryb i koszty ogrzania wody. Zobaczymy.

Jeśli chodzi o montaż w pokrywie ABS, to tak:
1. Kolor już nie przeszkadza? Czy znalazłeś w kolorze kalwados?
2. Potrzebujesz statecznika Elxe258, świetlówki Philips PL-L 55W 865, oprawki z trzonkiem G11 i uchwytu.
3. w korytku między świetlówkami standardowymi wiecisz otwory: jeden na kabel, drugi na uchwyt. Montujesz je śrubkami.
4. W korytku montujesz statecznik, podłączasz kable
5. w oprawkę i uchwyt wsadzasz świetlówkę, podłączasz do prądu.
6. Zanim zastosujesz ten scenariusz sprawdź, czy w Twoim modelu pokrywy odległość korytka od tafli wody pozwala na zamontowanie dodatkowej świetlówki. Nie powinno być z tym problemu, ale lepiej się upewnić.



Temat: Problem z wyborem silnika do modelu extra 300 s
Podrzażanie a po co ? ten silnik chodzi jak Junak nie ma opcji, że zgaśnie z tym trenowanie możesz miec problem na pewno nie bedzie ciągu w stosunku 1:1 myśle, że wiecej jak 3,2kg ciagu nie uzyskasz i o pionowych figurach możesz zapomnieć ten silnik bedzie katowany bo żeby co kolwiek wykręcic bedziesz musiał dawać gaz na maxa a to i tak nie wystarczy.Te silnik sprawdzają się na styk w Funtanach 50 Show time itp gdzie waga nie przekracza 2,6kg wtedy jeszcze mozna cos wykręcic tym modelem kolejne 100 czy 200g to porażka a 3,5kg to już bieda z normalnym lataniem.

Znalazłem opinie jednego z klientów sklepu nastik który kupił ten model pozwole sobie wkleic może Ci się to przyda

od Piotr Schimke Data dodania: 19 lipiec 2007
Model bardzo ladnie wykonany, wg mnie duzo lepszy i ładniejszy od extry graupnera. Na zdjeciach tego nie widac (inne lotki), ale jest przygotowany pod 3D. Ma bardzo szerokie lotki (7cm zwezajace sie na koncach do 4cm) zaczynajace sie bardzo blisko kadluba (8,5cm) z mozliwoscia bardzo duzych wychylen (okolo 35-40') , to samo dotyczy steru wysokosci i kierunku. Z silnikiem MVVS 12,7ccm zatankowany gotowy do lotu wazy niespelna 3,5kg. Na tym silniku z czarnym tłumikiem rezo od 8semki pieknie wisi na smigle 14x4 Bambula i APC (daja dokladnie ten sam ciag statyczny, powyzej 4kg zaleznie od zuzycia silnika, u mnie poczatkowo ciag dochodzil nawet do 4,8kg, tyle ze Bambula ma mniejsza zywotnosc przy nie dokladnym lądowaniu, wystarczy lekko zachaczyc o ziemie i pęka), duze stery pozwalaja go w pelni kontrolowac w pionie. Model da sie lubic. To moj drugi model z Black Horsa i tak jak poprzedni lata na prawde pieknie. Po dobrym ustawieniu srodka ciezkosci wzorem gigantow ladnie kreci sie wokol osi poprzecznej (skrzydel). Robi pieknego płaskiego kora bez problemow z niego wychodzac bez dodawania gazu, nie dokreca nawet cwiartki zwitki dokladnie sluchajac pilota. Latanie nim to duza przyjemnosc, przy wlaczonych maksymalnych wychyleniach sterow mozna nim niezle poszalec. Przy rozpietosci 1600mm udaje giganta oczywiscie z silnikiem z odpowiednia nadwyzka mocy. Technicznie wykonany jest rowniez bardzo dobrze, nie widzialem potrzeby zeby wzmacniac go gdziekolwiek, ma bardzo solidne podwozie jak rowniez kadlub odpowiednio do niego przygotowany. Wlasciwie jedynie trzy rzeczy w nim przerobilem. Producent przewiduje zbiornik paliwa lezacy tylem pod katem w dol co nie bardzo mi sie podobalo bo nie ma przygotowanego pod niego zadnego łoża (dołączona gąbka do tego celu) a ze nie lubie prowizorki i klopotow z praca silnika sam wycialem i wkleiłem maksymalnie wyazurowane loze wyciete ze sklejki co nie pozwala mu sie nigdzie przemieszczac i jest idealnie w osi silnika. Drugą wazna dla mnie rzeczą byl popychacz od steru kierunku. Zamienilem go na linki zeby zwiekszyc wychylenia do maksimum. Model jest na nie przygotowany ma nawet wyciete miejsca w kadlubie ale akurat w tej wersji byl z popychaczem. Trzecia rzecz to wyazurowana polka ze sklejki na akumulatory, ze wzgledu na wage silnika trzeba bylo je przesunąc maksymalnie do tylu czyli w tym przypadku pod kabine pilota przed serwami. Konieczne bylo rowniez dodanie 90g ołowiu na ogon zeby chcial robic ladne fikołki ala gigant



Temat: Multiplex MENTOR - początek...
Witam

Jako, że co niektórzy chcieli fotki MENTORA oraz zakresu zastosowanych przeze mnie zmian i przeróbek no to proszę:

Fotki są sporo większe, trzeba klikać !

1. Z rzeczy ogólnych:
- pomalowałem górę skrzydeł, kadłub, górę st. poziomego i st. pionowy na srebrno - całkiem, całkiem kolorek (widać na fotce skrzydła z góry) - końcówki skrzydeł docelowo będą granatowe, na przejściu kolorów żółty pasek ok. 1cm
- dół kadłuba będzie czarny, na dole skrzydeł i st. poziomego będą podłużne czarne pasy

2. Teraz przeróbki. Zacznijmy od skrzydeł:

- po lewej rysunki z instrukcji ze zmianami na czerwono
- dorobiłem klapy starając się zminimalizować szczelinę na górze skrzydła, wzmocnienie balsą 2mm (fot. 1,2,3) - napęd odpowiednikiem HS81 a konkretnie TP 3110, na napęd lotek dałem oryginalne HS 81
- krawędzie płata wzmocniłem wklejoną listwą węglową 3x1mm (fot. 4,5)

3. Zmiany w kadłubie

- jak widać na skanów z instrukcji (po lewej) producent nie do końca przemyślał sprawę umieszczenia serwa wyczepu holu (wymiar jak HS 81) - po sklejeniu kadłuba kaplica, zero dostępu, w razie czego cięcie, brrr...
Postanowiłem to zmienić ! Serwo przeniosłem na sam dół kadłuba (fot.1) na jego miejscu zrobiłem miejsce na odbiornik, który teraz jest pod tylną "szybą" i jest do niego bezproblemowy dostęp (otwierana klapka - fot. 6,7,8). Wykorzystałem przedni fragment fabrycznego elementu nr.5, a skoro radykalnie go zmniejszyłem dałem ściankę ze sklejki 1,5mm (widać na fot. 6 i 8 ). W ten sposób powstała mocna obsada haka holowniczego. Górny fragment elementu nr.5 został wykorzystany jako pokrywa "komory odbiornikowej" , od dołu podklejony sklejką z wyfrezowanym rowkiem na wyjście anteny odbiornika (fot. 7).
- zrobiłem dodatkowe "przejście" dla przewodów serw płatów (fot. 2).
- jako, że nie bardzo ufam zatrzaskom mocującym kabinkę (kiedyś juz szukałem po lotnisku kabinki od Minimaga... dziękuję, postoję) przerobiłem zamykanie na typowy zamek (fot. 3,4,5) przy okazji dając kawałek listwy węglowej jako ślizg dla bolca zamka (widać o co chodzi na fotce 5 i trochę na 3)

4. Inne

- tutaj na skanie instrukcji widać wersję Multiplexa i moje poprawki
- bardzo fajne "łoże" silnika (obsada w kadłubie widoczna na fot. 1, samo łoże na fot. 2,3 i 4). Umożliwia bezproblemowe regulowanie kątów mocowania silnika poprzez poluzowanie mocowania zasadniczego (środkowe śruby) i regulację śrubami dolnymi i górnymi (widać o co chodzi na fot. 4)
- kadłub ma super wentylację, wlot pod śmigłem widać na fot.5 wyloty są po obu bokach (fot. 6).

Jak coś to pytajcie.




Strona 2 z 3 • Znaleźliśmy 150 rezultatów • 1, 2, 3