Widzisz wiadomości wyszukane dla słów: Próby zjednoczenia państwa polskiego





Temat: Dlaczego chcecie do Małopolski?
My jetesmy w Małopolsce od początku państwa Polskiego , a wczesnej nawet jako
czesc panstwa plemiennego Wislan takze nie musimy nigdzie wchodzic czy
przechodzic bo od zawsze jestesmy częscia Małopolski.Wszystkiemu są winne
rozbiory Polski , ktore jak sie okazalło trwale zniszczyły wiezi regionalne w
kraju widac to na przykladzie nawet Wielkopolski chociaz tutaj podjeto probe
zjednoczenia juz po I wojnie swiatowej i dalej w czasach komunizmu chodzi tutaj
o Kalisz i Konin .Nas niestety najperw połaczono takze z małopolskimi Kielcami
ale jednak o innej tradycji jako czesci Ziemi Sandomierskiej a komunisci
dopelnili dzieła zniszczenia tozsamosci regionalnej Ziemi Czestochowskiej
wlaczajac ja do woj. stalinogrodzkiego (katowickie) i poznej juz wladze AWSu
do "slaskiego"! Jednak kulturowao,historycznie,etnicznie i geograficznie nadal
jestesmy częscią Małopolski i chcemy aktywnie uczestniczyc w tworzeniu jej
wizerunku.Administracyjnie chcemy sami byc osrodkiem wojewodzkim ale jesli rzad
przeprowadzilby kompeksowaą reforme administracji tworzac cos na wzor
niemickich landow jakies 8-10 regionow to nasze miejsce jest przy Krakowie .
Pozdrawiam z zawsze małopolskiej Częstochowy .





Temat: Steinbach: pomożemy upowszechnić wiedzę o powst...
BdV za bardzo sie spieszy, stad intencje organizacji nie wydaja sie "czyste".
Psuje to totalnie stosunki niemiecko-polskie.
Jesli tam studiujesz to znasz wage tej nacji. Niemcy ZAWSZE w swoim
postepowaniu maja cele dalekowzroczne, w odroznieniu od Polakow.
A cel wydaje sie jasny. Odzyskanie wplywow na terenach stanowiacych kiedys
III rzesze.
Nie zapominaj tez, ze konstytucja, nigdy nie anulowana pozostaje konstytucja
Niemiec z r.38.
Z GG nawet po zjednoczeniu nie bylo prob uczynienia konstytucji panstwa.
Ale znaczenie tego faktu pozostaje w gestii prawnikow.
Ten, ktory nie docenia tej nacji i patrzy na ich postepowanie jak ciele w ladny
obraz, popelnia powazny blad.
Wiadomo, ze akurat taka instytucja jak BdV z przyzwoitosci nie powinna robic w
stosunkach z Polska rzeczy na wyrost, bo zakrawa to na kpine i hipokryzje,
jesli nie na wyjatkowa arogancje.
Nieprawda jest, ze p. Steinbach moze postepowac DOWOLNIE, jesli Niemcy chca
swoja WIARYGODNOSC zachowac w stosunku do Polski.
Wydaje mi sie, ze Niemcy zupelnie niewlasciwie rozgrywaja ta karte.






Temat: www.wirtualny.gorzow.pl
Niestety Michalek nie zauwazyl, ze za Odra nie zauwazono jego prob zjednoczenia
Europy. DPA podala wyniki konkursu, jednak nie wspomniala o Michale. Czyzby nie
zrozumiano przeslania Michala ?
Apropo. Ta sama agencja podajac w prasie informacje na temat
powstania "polskiej" strefy w Iraku przedstawila mapke Iraku. I tam byly
zaznaczone strefy z flagami panstw, ktore maja nimi rzadzic. I polska flaga
byla odwrotnie przedstawiona. Czyli czerwonobiala.
Czyzby nieznajomosc, czy tez po prostu aroganctwo ?
Ten sam fakt spotykany byl rowniez bardzo czesto w roznego rodzaju katalogach
wysylkowych i to do niedawna.
Ciekaw jestem, jakby tam zareagowano, gdyby tak PAP podalo informacje na temat
tego kraju z przedstawieniem jego flagi obroconej o 180 stopni ?




Temat: Czy Piotrków chciałby być w woj.Kalisko-Sieradzkim
> Państwowość dużo - dużo wcześniej. Te daty co piszesz, to daty historycznych
> przełomów.

No przelomow, bo zobacz ze w zasadzie kazda z nich byla przelomem w
panstwowosci. I to dosc gwaltownym przewaznie. Po kazdej z tych dat mamy inna
panstwowosc, czesto zrywajaca z poprzednim modelem panstwa.

> Polską Państwowość i powtórne jednoczenie Polski zaczął Książe Sieradzki Leszek
> Czarny, póżniej kontynułowali to kolejni Księżęta Sieradzcy - Łokietek,
> Kazimierz Wielki ... bazując właśnie na dorobku Leszka Czarnego.

Z tymi "kolejnymi ksiazetami sieradzkimi" to bym nie przesadzal bo tacy byli oni
sieradzccy jak i ja. Pochodzili z Kujaw podpowiadam, a ksiazetami sieradzkimi
byli tytularnie (co nie znaczy ze czegos tam do ziemi sieradzkiej nie czuli).
Innymi slowy owymi ksiazetami sieradzkimi byli "miedzy innymi" a nie "przede
wszystkim".
Pozatym prob zjednoczenia bylo o wiele wiecej, dosc przypomniec tylko
niedocenianego np. Przemysla II.



Temat: Uwaga na Węgrów!
oleg3 napisał:

> Proszę Państwa,
>
> w spotkaniu z Węgrami grozi naszej reprezentacji klęska. Janas, polski (?)
> trener, powołał na mecz niejakiego Hajto - górala z Nowosądeczczyzny czyli
> Węgra. Tak więc będzie to mecz 10 na 12. O stopniu madziaryzacji UEFA
świadczy
> sposób tego powołania. Hajto nie został powołany zgodnie z regulaminem UEFA.
> Poszedł po prostu do klubu i powiedział, że jedzie do Polski. Jak coś takiego
w
>
> ogóle jest możliwe.

To tylko wierzchołek góry lodowej. Jak wiadomo prezes Polskigo (?) Związku
Piłki Noznej jest z wykształcenia hungarystą i przyjaźni się z wieloma
węgierkimi działaczami piłkarskimi. Przypadek? Nie sądzę. Nie jest też
przypadkiem, że mącący do tej pory za naszymi plecami Węgrzy w sobotę otwarcie -
już całkiem otwarcie - staną nam na drodze do zjednoczenia się z piłkarską
Europą i na kolejną szansę możemy czekać aż do 2008 roku.

Powołanie Hajty samo w sobie jest skandaliczne. Jak donoszą media, zostało na
Janasie (spolszczona dla niepoznaki wersja węgierskiego imienia Janos)
wymuszone przez jedną ze sportowych gazet. W zaistniałej sytuacji należałoby
niezwłocznie poprosić o billingi T. Hajty, P. Janasa i dziennikarza Cezarego
Kowalskiego w celu ustalenia kto do kogo dzwonił oraz sprawdzić powiązania
Super Ekspresu z Agorą.

Chodzą słuchy, że były plany powołania na mecz niejakiego Kazimierza Węgrzyna,
próby na szczęście udaremnione przez nieliczną antywęgierską opozycję w PZPN.




Temat: Prezydent wewnętrzny
vargtimmen napisał:

> > Jakich rzeczy? Chodzi o niebezpieczeństwo ze strony Niemiec?
>
> Tak, były wtedy obawy, że zjednoczone Niemcy mogą zagrozić
> pokojowi w Europie.

Nie wiem, czy mogły zagrozić, nie wiem czy mogą zagrozić w przyszłości. Wiem, że
przez 20 lat nic się w tej materii nie zmieniło. Jeśli wtedy były obawy, to i
teraz mogą być.

> > generalnie chyba lepiej jest mieć za
> > sąsiadów dwa średnie państwa niemieckie niż jedno silne, prawda?
> > Zwłasza gdy to silniejsze z nich jest od nas oddzielone tym
> > słabszym.
>
> W zasadzie tak byłoby dla nas lepiej, tyle, że próba narzucania
> takiego podziału byłaby, najpewniej, nieskuteczna.

Nie chodzi mi o jakiekolwiek narzucanie podziału. Zdaję też sobie sprawę
z tego, że owe zjednoczenie było zapewne nieuchronne. Ja się jedynie dziwię temu
entuzjazmowi wśród wielu forumowiczów, dla których zjednoczenie Niemiec jest
powodem do świętowania. Chciałbym się dowiedzieć, dlaczego ich tak to raduje i
nadal nie wiem. Nikt z entuzjastów nie napisał do tej pory, co właściwie jest tu
radosnego.

Jedynie ty wspomniałeś o związku pomiędzy tym a wyprowadzeniem Armii Czerwonej z
Polski - faktycznie możesz mieć z tym trochę racji.




Temat: Pażdziernik w Ośrodku Kultury

zapraszamy serdecznie miłośników mocnego brzmienia,
16 października, piątek o godz. 20.00 na koncert zespołu D_TAILS / Białoruś/

Zespół D_TAILS powstał w roku 2002. Był to wynik zjednoczenia artystycznego
dwóch twórczych osób (Trikil ,Dugg). Eksperymentowali, ćwiczyli razem, szukając
swojego stylu. W wyniku tych prób powstały 3 piosenki z wykorzystaniem perkusji
elektronicznych.
W roku 2004 do zespołu dołączył perkusista Green, który sprawił, że kompozycje
grupy nabrały nowego wyrazu. Zespół zaczął częściej spotykać się na próbach
i przedstawiać materiał na koncertach.
W tym składzie powstało 12 kompozycji.

W roku 2006 zespół nagrał płytę pod tytułem "D_TAILS".
Rok później wystąpił na festiwalu Red Alert Open Air razem z wielką ilością
alternatywnych zespołów z Rosji i Białorusi.
W październiku 2008 roku zespół wziął udział w festiwalu "Dobra Strona Roka" w
Warszawie, gdzie zajął 1 miejsce.
Mieliśmy okazję gościć ich również w Piasecznie, w maju na tegorocznym PEPE (
Przeglądzie Zespołów Muzycznych), gdzie również zajęli pierwsze miejsce

Zapraszamy serdecznie
piątek 16.10, godz. 20.00
sala OK.
bilety w cenie 8 zł do nabycia na pół godziny przed koncertem

więcej na temat zespołu znajdą Państwo na
www.d-tails.org, / również w polskiej wersji językowej/
oraz na www.myspace.com/dtailsmusic

ZAPRASZAMY SERDECZNIE




Temat: 16.10 mocne brzmienia w wykonaniu D TAILS
16.10 mocne brzmienia w wykonaniu D TAILS

zapraszamy serdecznie miłośników mocnego brzmienia,
16 października, piątek o godz. 20.00 na koncert zespołu D_TAILS / Białoruś/

Zespół D_TAILS powstał w roku 2002. Był to wynik zjednoczenia artystycznego
dwóch twórczych osób (Trikil ,Dugg). Eksperymentowali, ćwiczyli razem,
szukając swojego stylu. W wyniku tych prób powstały 3 piosenki z
wykorzystaniem perkusji elektronicznych.
W roku 2004 do zespołu dołączył perkusista Green, który sprawił, że kompozycje
grupy nabrały nowego wyrazu. Zespół zaczął częściej spotykać się na próbach
i przedstawiać materiał na koncertach.
W tym składzie powstało 12 kompozycji.

W roku 2006 zespół nagrał płytę pod tytułem "D_TAILS".
Rok później wystąpił na festiwalu Red Alert Open Air razem z wielką ilością
alternatywnych zespołów z Rosji i Białorusi.
W październiku 2008 roku zespół wziął udział w festiwalu "Dobra Strona Roka" w
Warszawie, gdzie zajął 1 miejsce.
Mieliśmy okazję gościć ich również w Piasecznie, w maju na tegorocznym PEPE (
Przeglądzie Zespołów Muzycznych), gdzie również zajęli pierwsze miejsce

Zapraszamy serdecznie
piątek 16.10, godz. 20.00
sala OK w Piasecznie
bilety w cenie 8 zł do nabycia na pół godziny przed koncertem

więcej na temat zespołu znajdą Państwo na
www.d-tails.org, / również w polskiej wersji językowej/
oraz na www.myspace.com/dtailsmusic

ZAPRASZAMY SERDECZNIE




Temat: Zapomnijmy o Steinbach
o widze, że popadłem na nawiedzonego z drugiej
strony muru......
A wiec, jakiez to ma znaczenie, czy panstwo polskie istniało, czy
nie? Jakiez to ma znaczenie, moj przyjacielu? Opis w tzw. Dagome
Iudex jest, czy go nie ma?
A co to znaczy, że Piastowie byli lennikami cesarskiemi, może byśmy
sie troche poduczyli?
I co to oznacza, że w czasie rozbicia dzielnicowego panstwo polskie
nie istniało? Kto tu opowiada bajeczki?
Zobaczy pan sobie o próbach Henryków do doprowadzenia zjednoczenia
Polski, to może wtedy pogadamy. Moge panu jeszcze polecic pare
innych ksiąg, np. Lucae, Geschichte Schlesien, Breslau 1688 -
doskonała książka. Jest dostepna w BUWr na Piasku.

O prosze radio Gliwice i pare innych akcji obalamy. Nie ma co z
panem rozmawiac, drogi panie. Zważywszy na porcesy toczone po wojnie
w tej sprawie. Nie jest pan partnerem do normalnej rozmowy.

Mówienie, że Polska parła do wojny jest kompletnym idiotyzmem
(przepraszam za to słowo), zważywszy na wiedze o tym, że w nalpeszym
wypadku bez pomocy alinackiej kraj jest w stanie bronic sie 14 dni -
niestety obliczenia znane już od 1936 roku!!!
Zamiast polecac mi lodołomacz (ładna ksiązka, nawet smieszna),
mógłby pan sie douczyc w kwestiach, o których nie ma pan pojecia.
Polecam łaskawej uwadze: Wojna Obronna Narodu Polskiego,
Londyn ,jest też wydanie warszawskie MON. Lub też Jerzy Kirchmayer,
Kampania Wrzesniowa, Warszawa 1949; lub ten sam autor: Pamietniki,
Warszawa 1968

Odnosnie ostrzeliwania samolotów cywilnych, opowiada pan głupoty!
Polakom zabroniono dokonywania jakichkolwiek akcji lotniczych na
terenie Niemiec.

To tyle, po panskich argumentach, zwłaszcza tych na temat Gliwic
(podobne czytałem na niektórych amerykanskich pronazistawskich
forach intenetowyhc), nie chce mi sie z panem wiecej na ten temat
gadac.
Pozostanmy przy panskiej wersji, jak mówią nasi przyjaciele: Sie
haben Recht und ich habe meine Ruhe.




Temat: Holokaust a Polska w UE
Holokaust a Polska w UE
_|ydzi pisza kto ratuje jedno zycie ratuje caly swiat .. Dlaczego zatem licza
ofiary .. skoro per analogia zabicie choc jednego czlowieka jest morderstwem
na tkance swiata .. ?? Inna sprawa jest to ze malo kto wie o tym iz Polska
jako panstwo byla rowniez skazana na zaglade .. To nie byla eliminacja grupy
wyznaniowej .. To byla planowana przez nazistow eksterminacja calego narodu
wraz z unicestwieniem wszelkich atrybutow panstwowosci .. Wywiezienie
profesorow UJ czy tez uderzenia w struktury bylego panstwa (morderstwo
marszalka Rataja .. itp) wszystko to bylo unicestwieniem Polski jako
panstwa .. Do tego dochodzilo swiadome niszczenie infrastruktury w tym
komunikacyjnej.. od rabunkowego wyrebu lasow do niszczenia fabryk. mostow i
calych miast .. Wywozono i niszczono polskie dziela sztuki, grabiono muzea,
wysadzano w powietrze zabytki polskiej kultury ..Eksterminacja i eliminacja
Polski jako kraju ze wszystkimi oznakami jej państwowości to ewenement w
historii swiata .. Dlaczego nikt nie zwraca na to uwagi ??! Mówimy dziś o
jednoczącej się Europie .. prezydent mówi o narodowym egoizmie Polski ..
Jeśli tak to dlaczego zjednoczenie opieramy na kłamstwie i
niedomównieniach ?? Prawda i nieprzekłamana pamięć o historii - to podwaliny
wspólnoty państw .. Ilu musiałoby zginąć Polaków .. 10,20,50 milionów ??
tylko po to aby kilku spoconych eurokratów zauważyło fakt próby likwidacji
całego państwa ?? W porównaniu do zagłady grup wyznaniowych czy mniejszości
géjowskich to jest właśnie wyjątek .. Wyjątek nie mieszczący się niestety w
realiach poprawności politycznej i geopolityki .. Jeśli mowa o polskich
obozach a nie o niemieckich to po prostu wstyd .. Jesteśmy nikim w Europie i
nikim w UE skoro na to pozwalamy .. Jeśli chodzi o historię to nie ma
pryncypiów .. Historia już się zdarzyła .. a przemilczenia w imię
jednoczącego się kontynentu zbierają taki oto efekt .. Inna sprawą jest
dlaczego obozy powstały w Polsce .. Miały one pierwotnie służyć do anihilacji
polskich elit .. Inną sprawą jest fakt bezsprzeczny .. W Polsce mieszkała
przed wojną jedna z najliczniejszych diaspór yd0wskich.. Skąd się ona wzięła
w Polsce ?? Czyżbyśmy płacili posądzeniem o zbrodnie za setki lat
tolerancji ?? Dlaczego nie mówi się o roli Francji i rządu Vichy przy
masowych deportacjach do Auschwitz ?? Czy aby pierwej nie są to obozy
Francuskie, Holenderskie jeśli nie niemieckie ??



Temat: Do wszystkich historycznych ingnorantów z usa i ue
Do wszystkich historycznych ingnorantów z usa i ue
_|ydzi pisza kto ratuje jedno zycie ratuje caly swiat .. Dlaczego zatem licza
ofiary .. skoro per analogia zabicie choc jednego czlowieka jest morderstwem
na tkance swiata .. ?? Inna sprawa jest to ze malo kto wie o tym iz Polska
jako panstwo byla rowniez skazana na zaglade .. To nie byla tylko eliminacja
grupy wyznaniowej .. To byla planowana przez nazistow eksterminacja calego
kraju i narodu wraz z unicestwieniem wszelkich atrybutow panstwowosci ..
Wywiezienie profesorow UJ czy tez uderzenia w struktury bylego panstwa
(morderstwo marszalka Rataja .. itp) wszystko to bylo unicestwieniem Polski
jako panstwa .. Do tego dochodzilo swiadome niszczenie infrastruktury w tym
komunikacyjnej.. od rabunkowego wyrebu lasow do niszczenia fabryk. mostow i
calych miast .. Wywozono i niszczono polskie dziela sztuki,grabiono muzea,
wysadzano w powietrze zabytki polskiej kultury .. Mordowano inteligencję
reszcie Polakówzaplanowano powolną agonię niewolników .. Eksterminacja i
eliminacja Polski jako kraju ze wszystkimi oznakami jej państwowości to
ewenement w historii swiata .. Dlaczego nikt nie zwraca na to uwagi ??!
Mówimy dziś o jednoczącej się Europie .. Jeśli tak to dlaczego zjednoczenie
opieramy na kłamstwie i niedomównieniach ?? Prawda i nieprzekłamana pamięć o
historii - to podwaliny wspólnoty państw .. Ilu musiałoby zginąć Polaków ..
10,20,50 milionów ?? tylko po to aby kilku spoconych eurokra tów zauważyło
fakt próby likwidacji całego państwa ?? W porównaniu do zagłady grup
wyznaniowych czy mniejszości géjowskich to jest właśnie wyjątek .. Wyjątek
nie mieszczący się niestety w realiach poprawności politycznej i
geopolityki .. Jeśli mowa o polskich obozach a nie o niemieckich to po prostu
wstyd .. Jesteśmy nikim w Europie i nikim w UE skoro na to pozwalamy .. Jeśli
chodzi o historię to nie ma pryncypiów .. Historia już się zdarzyła .. a
przemilczenia w imię jednoczącego się kontynentu zbierają taki oto efekt ..
Inna sprawą jest dlaczego obozy powstały w Polsce .. Miały one pierwotnie
służyć do anihilacji polskich elit .. Inną sprawą jest fakt bezsprzeczny .. W
Polsce mieszkała przed wojną jedna z najliczniejszych diaspór yd0wskich..
Skąd się ona wzięła w Polsce ?? Czyżbyśmy płacili posądzeniem o zbrodnie za
setki lat tolerancji ?? Dlaczego nie mówi się o roli Francji i rządu Vichy
przy masowych deportacjach do Auschwitz ?? Czy aby pierwej nie są to obozy
Francuskie, Holenderskie jeśli nie niemieckie ??



Temat: Żydzi krzyczą -Antysemityzm!!
> Cyganie, gdyby mieli taką legendę (przyjmuje się, że pochodzą z
> Indii) i chcieli utworzenia państwa swojego, szczególnie, że
również
> byli ofiarami nazizmu...

Może to zbyt prostackie stweirdzenie, ale gdyby babcia miała wąsy,
to by była dziadkiem (bez obrazy w stronę babci...). Historia
alternatywna może i jest fascynująca, ale ma to do siebie, że jest
nieweryfikowalna.

Nie
> rozumiem jak można było utworzyć w tamtym czasie, nie podejmując
> działań prewencyjnych, pomocowych (chociażby próbą walki z
> tamtejszymi bojówkami) państwo.

Ale Ty zakładasz jakiś idealny model polityki. Powiedz mi, w kórym
momencie historii kolonizatorzy NAPRAWDĘ podjęli starania, żeby
posprzątac burdel, jaki po sobie zostawili.

Tylko nie pisz mi, proszę, o tym, jak wspaniale kolonizatorzy
przygotowali Afrykę czy Indie do niepodległości, bo to jest
zwyczajnie nieprawda. Nieprawda z prostej przyczyny, że nie można
ludziom narzucić sposobu myślenia. Jeśli my w Europie obserwujemy
momentami sprzeciw wobec tzw. amerykanizacji życia (mimo że nie jest
to styl aż tak bardzo nam odległy) to jak można się spodziewać, że
ludy, które zawsze funkcjonowały w społecznościach klanowych, będą
nagle funkcjonować wg wzorców europejskich?
Nie mówiąc już o tym, że w samej Europie takie pojęcia jak państwo,
naród, społeczeństwo wykształcały się w trudzie i znoju.

Powyższy akapit odpowiada na Twoje pytanie "Jak można było?", a nie
jest bezcelową dygresją na temat Afryki. Można było, bo się to miało
gdzieś, bo się wychodziło z założenia, że istnieje tylko jeden
słuszny wzorzec kulturowy.

Nie ma wątpliwości, że państwo żydowskie by nie powstało, gdyby nie
aspiracje Żydów. Rozpad Imperium był na to najlepszym momentem, tak
samo jak np. rozpad Austro-Węgier i osłabienie Rzeszy po I wojnie
było najlepszym momentem na wynegocjowanie na arenie międzynarodowej
uznania niepodległości Polski.
Polski, do której miłością nie pałali ani Niemcy, ani Rosjanie. W
dodatku Rosjanie mieli bardzo silny mit Słowiańszczycny, którą
należy zjednoczyć pod panowaniem Rosjan. No i teraz wyobraźmy sobie,
że traktat wersalski co prawda uznaje istnienie Polski, ale
zastrzega, że Polacy z Francji, USA, Rosji nie maja prawa się tam
osiedlać.



Temat: Drugi cios w Białorusinów
Bardzo dobrze że Nikitorowicz skończył z dziennikarstwem i zajął się polityką.
Dziennikarza obowiązują pewne normy jak umiejętność spojrzenia na sprawy z
dystansem, nie angażowanie się po żadnej ze stron a przede wszystkim pewien
POZIOM.

O poziomie Nikitorowicza świadczy jego próba stawiania znaku równości pomiędzy
sytuacją prześladowanych Polaków na Białorusi a mniejszością białoruską w
Polsce oraz porównywanie działalności jakiegoś tam Zielińskiego (nie znam
faceta) i Łukaszenki. PANIE NIKITOROWICZ TO JEST NIESMACZNE I WYWOŁUJE U MNIE
ODRUCH WYMIOTNY.

Dalej jest już tylko gorzej. Przede wszystkim zakłamanie. Niby odcina się on od
twardogłowych dinozaurów typu Syczewski, ale jednocześnie zażarcie ich broni.
Do tego stopnia, że organizacje białoruskie młodego pokolenia, które kulturę
białoruską widzą inaczej i szerzej niż jakieś grupki starych gospodyń ubranych
w stroje ludowe i śpiewające czastuszki nazywa zdrajcami. Nawołuje do jakiejś
antypolskiej krucjaty i zjednoczenia oczywiście pod wodzą Syczewskiego.

I jeszcze jedno panie Nikitorowicz. Zwykła rzetelność dziennikarska powinna
kazać zauważyć, że w Polsce nie działają tylko białoruskie stowarzyszenia
kulturalne ale też polskie. Obowiązują je żelazne zasady. Muszą rozliczyć się z
każdej złotówki dotacji i przeznaczyć je dokładnie na to na co zostały dane.
Powtarzam - z każdej złotówki a nie z kilku tysięcy. W Polsce obowiązują też
pewne zasady gospodarności i nikt nie może akceptować rozrzutności społecznych
pieniędzy typu marmurowe schody. Proszę się wreszcie nauczyć - Polska to nie
Białoruś. To państwo prawa, które kontroluje wydawane pieniądze i białoruskie
organizacje społeczno-kulturalne obowiązują takie same zasady gospodarności i
rozliczeń jak polskie organizacje. Żadnych ulg nie będzie, bo nie można do tego
dopuścić żeby Białorusini byli "równiejsi" wobec prawa niż Polacy i swą pogardą
do prawa psuli państwo polskie.




Temat: Gdzies daleko......
Polityka to nie zajecie dla wrazliwych idealistow.Polityka w oczach naiwnych
zwyklych zjadaczy chleba to szczyt umiejetnosci ,to nieomalze zbiorowisko
nadzwyczajnych osob,ktore potrafia w niepojety sposob kierowac panstwem i jego
zlym i dobrym. Polityka w kraju jakim jest Polska,ktora znajdujac sie w Europie
i przypisujac sobie wszelakie pierwszenstwa i pretendujac nieomalze do roli
wyroczni i pouczyciela w dziedzinie: wolnosc,demokracja,za wolnosc wasza i
nasza.tolerancja itd itp."Polityka "ta jak sie okazuje na codzien jest
absurdalnym
zlepkiem chaosu,amatorszczyzny,oszolomstwa,hucpy i cwaniactwa.Niepojete sa
posuniencia Pisu,zaskakuje dretwota prezydenta i prymitywna chec manewrowania
oraz palanie odwetem na wszystkich swoich prawdziwych lub wyimaginowanych
wrogach w wykonaniu Brata.ten Jaroslaw momentami przypomina Stalina w pierwszych
latach po dorwaniu sie do wladzy- zaczyna od zniszczenia wrogow oraz swiadkow
przeszlosci,mogacych byc niewygodnym elementem .Reszta rzadowej kompanii jest
zlepkiem zawodowych demagogow i ludzi od 16 lat oderwanych od rzeczywistosci i
zajetych wylacznie intrygami oraz wyszukiwaniem bata na wrogow.Obecny sklad
rzadu jest katastrofa w polityce polskiej wlasciwie w historii nie notowana.
Narod zostal tak skolowany i zameczony karuzela w polityce,rozpasaniem
mediow,ktore zaczely doslownie brac termin:4 wladza,ze jest nie w stanie nawet
na jakikolwiek protest.Nawet opozycja obarczona niepopularnym dziedzictwem jest
sparalizowana.Wydaje sie ,ze nadchodzacy czas ,bedzie doskonala okazja dla
opozycji z lewego skrzydla do zjednoczenia sie i proby zmiany obecnego stanu w
panstwie,ale nie mysle ,by narod juz komukolwiek az tak dowierzal by w wyborach
zmienic uklad sil.Zreszta lewica nie wykazuje zadnych aktywnosci i brak im
charyzmatycznego przywodcy oraz programu.Innej sily ,ktora moze przejac ster i
skierowac Polske na droge "normalnie" funkcjonujacego panstwa na miare panstwa
nowoczesnego i europejskiego,nie widac !!




Temat: Ramy epoki i jej podział
Jest to całkiem słuszne wskazanie końca lat 90-tych. Tym bardziej, że w tym
właśnie roku (2001) i właśnie na jesień pod względem politycznym skończyła się
pewna epoka: upadek rządów AWS i tym samym koniec ostatniej z prób zjednoczenia
dawnej "Solidarności" i stworzenia stałej i stabilnej prawicowej koalicji. Do
2001 roku prawica jednoznacznie przypominała o roli "Solidarności" w obaleniu
komuny, uznając za swój sukces Okrągły Stół i uważając siebie za spadkobierców
pamiętnego Sierpnia 1980 roku. Gdy w 2001 roku AWS odszedł ze sceny
politycznej, zaś jego miejsce zajęło SLD, wtedy po stronie prawicy do władzy
dostały się siły krytykujące Okrągły Stół oraz eurosceptyczne. Siły te stały
dawniej na uboczu wielkiej polityki bądź w opozycji, a teraz miały okazję dojść
do głosu. Mam tu oczywiście na myśli LPR i Samoobronę. Z dawnego AWS rok
wcześniej wyłoniło się jedynie PO i PiS (w owym czasie PiS był bliżej PO, gdyż
jeszcze nie uległ "moheryzacji"). Tak więc lata 90-te to czas wielkiej roli
proeuropejskiej "Solidarności" oraz postkomunistów (również proeuropejskich).
Różniło ich wiele,ale w kwestiach międzynarodowych kierunek był jeden, co
zaowocowało w końcu członkostwem Polski w NATO i UE. Natomiast po jesieni 2001
roku po raz pierwszy do głosu doszli eurosceptycy i populiści, zaś dawny obóz
postsolidarnościowy został skompromitowany. Równiez UW przestało odgrywać
wielką rolę.
Na świecie podobnie: w 2001 roku nadszedł koniec dziesięcioletniej Epoki
Postzimnowojennej. Państwa poradzieckie przestały patrzeć z niechęcią i goryczą
na Zachód, bo pojawił się wspólny wróg (fundamentalizm islamski). Skończyły się
konflikty wynikające z przeobrażeń dawnego Bloku Wschodniego (ostateczny
podział Jugosławii w marcu 2002 roku, koniec wojny w Kosowie, jednoznaczny
zwrot na Zachód już wszystkich państw byłego RWPG, pierwsze roszerzenie NATO,
negocjacje unijne- to wszystko było "sprzątaniem pozostałości po Jałcie"). W
2001 roku zaczęła się nowa era w dziejach świata.




Temat: Niemcy i Drang nach Osten
Sława!

W przeciwienstwie do tez artykulu drang nach osten istnial zawsze od zarania
panstwa franków.

To przeciez pod naporem niemieckim doszlo do zjednoczenia plemion polskich, to
u zarania polskiej panstwowosci Mieszko szukal alternatywy dla Niemiec w
Czechach, stad próby budowania panstwa ogolnowenedysjskiego, walki z Praga i
Pomorzem oraz na Luzycach.

Ale ktos mogly zarzucic iz to tylko okres archaiczny po którym nastapila
trwajaca wiele wiekow sielanka, ale jednak wtedy paleczke przejeli Krzyzacy,
zwani inaczej zakonem teutonskim.

I dopiero kleska pod Grunwaldem i powstanie potegi jagiellonskiej doprowadzilo
do zahamowania agresji niemieckiej, ale nadal glownym rywalem potegi
Jagiellonów byla Austria, gdy panstewka polnocno-niemieckie byly zbyt slabe aby
w ogole myslec o jakiekolwiek probie przecistawiania sie potedze polsko-
litewsko-ruskiej.

Jednak i wtym czasie mamy konsekwetnie antypolska polityke lennika pruskiego
oraz Brandeburgii i lamanie podleglosci lennej, za co Wazowi powinni byli
inkorporowac lenno pruskie.

W tym tez okresie mamy niemiecka polityke, jakby powiedzial Beck, odpychania
Polski od Baltyku, wcfzesniej wyrazniej prowadzona przez Krzyzaków.

Dalsze dzieje sa znane jako rozbiory i potem program mitteleuropy sformulowany
explicite przez Bismarcka, który to program jest wyraznie kontynuowany przez
kaiserowskie, hitlerowskie oraz do kohlowsko-schrederowskich Niemiec
wspólczesnych...

Zatem tylko zlamanie i ograniczenie Niemiec moze zapewnic pokoj w Europie...
Tu wielkie nadzieje budzi paradoksalnie UE z programem rozkladu panstw
naodowych i zastapieniem panstwa niemieckiego przez euroregiony, bo wydaje mi
sie, ze tendencje odsrodkowe w Niemczech sa najsilniejsze w Europie...

Sklonny jestem przypuszczac, ze oderwanie, wyjscie z federacji Bawarii oraz
wschodnich landów zalatwiloby Niemcy na dalsze 50 lat.

Dlatego tak bardzo zycze Bawarom niepodleglosci: Es lebe freie Staat Beiern!

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie



Temat: Niemiecka prasa o pojednaniu z Rosją, Putinie i...
Historia stosunków rosyjsko-niemieckich to historia sojuszy przeplatanych wojnami:
1. sojusz Piotra I z Fryderykiem I - powstanie Królestwa Prus w wyniku wojny
rosyjsko-szwedzkiej, Prusy stają się rosyjskim koniem trojańskim po raz pierwszy
2. wojna siedmioletnia - w roku 1957 Ruscy w Berlinie po raz pierwszy
3. sojusz między Fryderykiem II a Piotrem III i Katarzyną II
4. kontynuacja tego sojuszu w okresie wojen napoleońskich zakończona laniem od
Francuzów w 1806 i 1807
5. przejście Prus na stronę Francji w 1812 z wyjątkiem zdrady Yorcka von
Wartenburg (przejście na stronę Rosji)
6. podbój Niemiec przez Rosję w 1813 - Ruscy w Berlinie po raz drugi, Prusy
stają się rosyjskim koniem trojańskim po raz drugi
7. wzmocnienie sojuszu podczas polskiego Powstania w 1863 - misja generała von
Alvensleben
8. po zjednoczeniu Niemiec w 1878 wydymanie Rosji przez Bismarcka, wolta
polityczna nowego kanclerza von Caprivi
9. wyładowanie się konfliktu w I wojnie światowej - klęska Rosji, odzyskanie
przez Polskę niepodległości
10. bolszewicki pucz w Rosji w 1917 wcale Niemcom nie przysłużył się
11. bolszewickie pucze w Niemczech od 1919 do 1923, układ w Rapallo - Lenin
podejmuje próbę zrobienia z pokonanych Niemiec konia trojańskiego Rosji
12. 1933-1939 - Stalin pomyślnie (dla siebie!) realizuje wcześniejszą leninowską
próbę ustanawiając probolszewicki rząd Hitlera, którego programem jest walka ze
wszystkimi sąsiadami Niemiec (a nie z Rosją!)
13. 1939-1941 - Rosja i Niemcy wspólnie rozwalają wersalski układ sił
14. 1941-1945 - nieuniknione starcie obu totalitarnych państw dążących do
podboju Europy, cywilizacja zachodnia staje po stronie Stalina, ignorując
aspiracje wolnościowe ludów wschodnej części Europy
15. 1945-1953 - podbój połowy Europy i części Niemiec przez Rosję, Ruscy w
Berlinie po raz trzeci (a jeśli liczyć masakrę w 1953 to po raz czwarty), Rosja
podejmuje próbę uzależnienia reszty Niemiec, co wskutek powstania NATO kończy
się porażką, śmierć Stalina - Rosja traci wodza zdolnego do ofensywnych działań
16. 1953 - 1989 - ulotna równowaga sił ale trwają przemiany gospodarcze i
społeczne powodujące uwiąd komunizmu
17. od 1989 - początek rozpadu rosyjskiej hegemonii w Europie mimo rozpaczliwych
działań Gorbaczowa, Putina i innych aparatczyków (próby skłócenia Europy i USA,
kolejna próba zrobienia z Niemiec konia trojańskiego)




Temat: umowa z maastrich a UE
Gość portalu: klip napisał(a):

> Całkiem przypadkowo ;) mam ostatni "NCz!" z takowymi cytatami o "wykuwaniu"
> i "zasiewaniu nasienia" pod "narod europejski"

To nie jest dla mnie wiarygodne zrodlo.

> Wyjasnilem to wyzej,ale powtorze,nie jestem fanem demokr. tylko stwierdzam
> fakt. Pytanie: co to za demokracja z wyborem KE - posrednia, posrednio
> posrednia czy posrednio posrednia posrednia ? Sorry,ale to nie demokracja.

Ludzie wybieraja parlamenty, parlamenty wybieraja komisarzy. Czyli "demokracja
posrednio posrednia" wedlug Twojej terminologii. "Odleglosc" KE od wyborcow
jest taka sama jak u marszalka sejmu czy premiera.

> Ba, nawet system finansowania zacheca do tworzenia takich partii(kolejna
> przeslanka dzieki ktorej twierdze,ze chodzi o swiadomie tworzony narod
> europejski-zreszta nie pierwsza to proba).

Nie pierwsza? A jakie byly poprzednie?

> Z druga czescia ,ze im wiecej drobnych partii,to chaos tez sie nie zgadzam.To
> wlasnie najszerszym fermencie ideowym wyrabia sie rozwiazania najlepsze z
> punktu widzenia kompromisu i roznych interesow .

Polski przyklad pokazuje, ze to bzdura. Prowadzi to tylko do chaosu i braku
stabilnosci.

> O Komisji :nasz przepisy dotyczace KE ? Jej czlonkowie nie moga przyjmowac
> zalecen i instrukcji od panstw czlonkowskich, poza tym stoja na strazy prawa
> wspolnotowego a nie krajowego.

Jej czlonkowie sa wybierani przez panstwa, wiec tak czy siak sa z nimi
powiazani.

> Zwracam ci tylko uwage,ze
> Adolfik H.(narodowy socjalista) chcial zjednoczonej Europy wlasnie

Mowisz o historii, a najwyrazniej na niej spales. Hitler chcial Wielkiej Rzeszy
Niemieckiej, a nie zadnej Europy.

> i ze byc
> moze wielonarodowe panstwa byly "pokojowe",ale po rozpadzie rzeznia jest na
> calego. Zreszta utrzymanie takiego wielonarodowego panstwa w pokoju bez sily
> zbrojnej wydaje mi sie niemozliwym, no ale przeciez i o wspolnych silach
> zbrojnych w UE sie przebakuje.

Wielka Brytania trzyma sie dobrze, Hiszpania tez - a przeciez w obu przypadkach
nie bylo zadnego zjednoczenia, tylko podboj. Tym bardziej w przypadku
zjednoczenia nie widze powodu, dla ktorego mialyby byc jakies problemy. Unia
polsko-litewska trzymala sie swietnie przez wieki. Zreszta w ostatecznosci jak
sie komus nie podoba, moze wyjsc z UE i po sprawie.



Temat: Konflikt Rząd- PZPN
Według mnie zrealizował się najgorszy scenariusz. PZPN dopiero teraz poczuje się
silne i niezagrożone.
Owszem można wylać przy okazji pomyje na PO bo tak wygodnie i jest pretekst ale
należy pamiętać, że za czasów rządów SLD i PiS też czynione były próby wycięcia
tego raka, który drąży naszą piłkę i co?
Nic. Działacze PZPN w znacznej większości z korzeniami dawnej bezpieki zbudowali
sobie państwo w państwie. Nie podlegają polskiemu zwierzchnictwu i mogą sobie
robić co chcą. Mogą polską piłkę puścić na dno i nikt im nie zabroni. Są sami
dla siebie, dla swoich interesów i kombinacji.

Uważam, że warto w końcu postawić sprawę na ostrzu noża i nawet ponieść
konsekwencje ale nie ulegać. Usunąć tego raka choćby trzeba było amputować kawał
zdrowej kończyny. Zastosować amerykańską strategię, że z terrorystami się nie
dyskutuje.

Niektórzy strasznie się irytują kiedy UE narzuca nam swoje przepisy ale już nie
przeszkadza im jak UEFA ( co mistrzostwa to też mają aferę korupcyjną ) wspiera
taką padakę jak PZPN.

Pora na konkretne posunięcia. Politycy zamiast tłuc na sprawie słupki wyborcze
powinni się zjednoczyć i stanąć do walki z PZPN zwłaszcza, że mają za sobą
opinię społeczną.
Związek ma w swojej nazwie "Polski" i powinien działać na rzecz Polski i pod
kontrolą Polski.
W UEFA i FIFA odbywają się ciągłe gierki. Nie wierzę w jakąś bezdyskusyjną
bezstronność tych organizacji. Na pewno w jej strukturach ścierają się interesy
różnych federacji i osób.
Kto zagwarantuje, że nikomu tam nie zależy, żeby w polskiej piłce było takie
g.... jakie jest.

Pozdrawiam




Temat: Przyszlosc Europy
Nie po to Sasi tworzyli odrebna wspolnote, zeby pozniej zjednoczyc sie z innymi Germanami tworzac Niemcy. Nie po to Krakow mial Kraka, zeby teraz nie byc nawet stolica Polski. Nie po to Poludnie chcialo sie odlaczyc od Unii, zeby teraz ta Unia byla najsilniejsza na swiecie. Dawniej narody walczyly o prawo do samostanowienia, bo nie przyszlo im do glowy (z wyjatkiem Szwajcarow i w pewnym sensie Imperium Rzymskiego), ze mozna pokojowo wspolistniec tworzac jedno panstwo i wspolrzadzac w nim. Narod silniejszy podbijal slabszy, dlatego slabsi sie buntowali. W przypadku dobrowolnego zjednoczenia ten problem odpada. Nie istnialo tez dawniej wspolne zagrozenie (Islam i Chiny), ktore, jak wszyscy wiedza, zawsze bylo czynnikiem panstwotworczym. Przepraszam! Raz istnialo: w czasie krucjat. Szybko to minelo, ale rycerstwo stawialo sie wspolnie dla obrony wspolnego celu. Ambicje poszczegolnych przywodcow, nieumiejetnosc kompromisu, wszyscy wiemy, jak sie skonczylo.

Teraz ktos sie uwaza za poznaniaka, szczebelek wyzej od tego uwaza sie za Polaka. W mojej wizji bedziemy mieli jeszcze jeden stopien wyzej - Europejczyka. Nie bedzie zadnego rozplyniecia sie w bezksztaltnej papce, jest cos takiego jak kultura europejska, ktora tworzyla sie poczawszy od Antyku az do Odrodzenia. W jej ramach powstaly kultury narodowe, ale istnieje dla nas pewien wspolny kanon. To jest podstawa wspolnej swiadomosci. Wiekszym zagrozeniem dla uczuc patriotycznych i kultury narodowej jest globalizacja (ktorej nie jestem przeciwny) i pop-kultura masowa, wiec proces wynaradawiania postepuje niezalezenie od istnienia jednej Europy.

Dla mnie jako Polaka tez obrazliwe jest to, co sie dzieje aktualnie w Polsce, ale przeciez nie wypre sie tej Polski, tylko bede probowal ja zmienic. Podobnie Unia Europejska - jest nienajlepsza, jest bardzo socjalistyczna, ale lepszym wyjsciem jest proba jej zmiany. I to musza zrobic ludzie, nie mozna czekac az jakis mityczny heros zstapi i nas poprowadzi, albo czekac obok, niech oni sie doprowadza do porzadku a wtedy my przystepujemy (u nas porzadek wzorowy przecicez). Kazdy odrobine ponadprzecietny czlowiek ma mozliwosc wlasciwie dowolnego wplyniecia na bieg historii, czy to calego swiata, kontynentu, czy swojego powiatu, jesli tylko ma wizje przyszlosci. Cierpimy w Europie wlasnie na brak kogos takiego, ktory przycmilby swoja osoba caly kontynent, otrzasnal go z socjalistycznych mrzoneki po prostu te nasza Europe prawdziwie zjednoczyl.



Temat: Stan wojenny. Już nie odmawiam ONYM patriotyzmu
Stan wojenny. Już nie odmawiam ONYM patriotyzmu
Ciesze sie, ze Jaruzelski przejal na siebie odpowiedzialnosc za wybor
jakiego musilbym dokonac na wypadek interwencji, lub bardziej ostrej
rozprawy z opozycja.
Jak widze co reprezentuja obecne "jastrzebie" Solidarnosci, uwazam,
ze mialem szczescie, ze nie wdalem sie w zadna awanture polityczna w
tamtym czasie.
Jak widze kogo Solidarnosc wyniosla do wladzy, ciesze sie, ze stalem
z boku i nie jestem za to odpowiedzialny.
Wybralem dom i wlasne dziecko i mialem racje. Wybralem dlatego, ze
nie podobali mi sie ludzie, ktorzy tworzyli NZS.
Teraz kiedy sa politykami z pierwszych stron gazet widze, ze zrobilem
dobrze. Wtedy tez piepszyli dyrdymaly. Cale szczescie, ze nie dalem
sie wciagnac w powielanie tych pie...
Kilku kolegow ze studiow poszlo do paracy do SB i nie sadze, zeby
zrobili to z nienawisci do Polski i Polakow.
Nie nazwalbym ich zdrajcami. Ja mysle, ze dobrze sie stalo, ze byl
okragly stol, bo przeciwnicy mieli okazje zobaczyc ludzkie oblicza
swoich wrogow.
Obydwie strony musialy przewyciezyc nienawisc.
Stan wojenny przywitalem z ulga. Gdybym w czasie strajkow studenckich
wioasna 81r nie sluchal radzieckich wiadomosci, w ktorych mowiono o
udaremnionych probach przejecia przez polskie podziemie, kierowane
przez CIA, stacji radiowych i telewizyjnych w Olsztynie to pewnie bym
uwierzyl, ze nie grozila nam interwencja.
My w Szczecinie sluchalismy radia radzieckiego i enerdowskiego, zeby
dowiedziec sie wejda, czy nie wejda.
Gdybym nie slyszal w radzieckim i enerdowskim radio o zbrojnych
bojowkach, ktore terroryzuja ludzi w zakladach pracy, to pewnie
przemku wyciagnalbym z archiwow takie wnioski jak TY.
Ekipa Brezniewa pogodzila sie z tym, ze w Polsce dojdzie do
demokratycznych przemian i wejdzie do NATO. Oczywiscie miala w
dalekosieznych planach zgode na polaczenie Niemiec w jedno
demokratyczne panstwo. Gdyby w telewizji polskiej nie pokazywano
szafek aktywistow solidarnosci wypelnonych palkami i kastetami, to
pewnie bym uwierzyl, ze nie grozila nam interwencja a ekipa Brezniewa
pogodzila sie z porazka komunizma i zrezygnowala ze zjednoczenia
Niemiec pod czerwona flaga. Do Afganistanu pojechali budowac szkoly i
uniwersytety dla ludu i umacniac suwerennosc i niezaleznosc talibow.
Ksiazke pt " Czy ZSRR dotrwa do 1985r" rosyjskiego dysydenta
traktowalismy jak SF.



Temat: Dwunastu wspaniałych, czyli nasi posłowie
Z ostatniej chwili - ZIUTKU masz przykład "patriotycznej" postawy
tuza walki o wolność i demokrację. Ten, którego cytaty podaję to się
wyspecjalizował w opluwaniu Kaczyńskich poza granicami Polski:
"Lech Wałęsa chce rozliczeń. Były prezydent zaapelował we włoskiej
lewicowej gazecie "La Repubblica" o powołanie komisji, która
zbadałaby działalność rządu PiS. "Jestem przeciwny zemście" -
zapewniał Wałęsa. Ale zaraz dodał, że było tyle skandali i
nadużywania władzy, że parlamentarne śledztwo musi być
przeprowadzone.

Były prezydent wyliczył długą listę zarzutów wobec rządów
PiS. "Polska jest demokracją parlamentarną, a oni chcieli stworzyć
system prezydencki, do tego źle skonstruowany" - oskarżał
Wałęsa. "Obiecywali państwo, które wydaje mniej, ale jednocześnie
podwoili wydatki na administrację i VIP-ów" - wyliczał dalej.
Ujawnił nawet, że także jemu zaoferowano dwa urzędowe samochody i
podwojenie eskorty. "Ja odmówiłem, ale oni sobie nie" -
podkreślił.Ale to nie koniec zarzutów. Były prezydent zarzucił
braciom Kaczyńskim, że wprowadzili do życia publicznego
język "agresji i ostrego starcia". Wałęsa oskarżył także władze o
nielegalne stosowanie podsłuchów i wykorzystywanie tajnych
dokumentów.Wałęsa uderzył też w ton emocjonalny i zaapelował o
zjednoczenie. "Musimy znaleźć porozumienie między wszystkimi siłami
politycznymi, by nie dopuścić do tego, aby powtórzyła się podobna
próba zmiany oblicza i wartości konstytutywnej instytucji. Tu chodzi
o przyszłość Polski" - grzmiał Lech Wałęsa.
TO, ŻE WAŁĘSA BREDZI, W CAŁEJ POLSCE WSZYSCY WIEDZĄ OD WIELU LAT.
POZA GRANICAMI POLSKI JEST UŻYTECZNY DO WYPEŁNIANIA ROLI MACZUGI -
ROZGLĄDA SIĘ TYLKO, KOMU TU BEZ ŻADNYCH KONSEKWENCJI PRZYWALIĆ. NO I
Z POBUDEK PATRIOTYCZNYCH TO ROBI. MIŚ NIESKOMPLIKOWANY.



Temat: Profeta
Wszystko zależy co się podkłada pod słowa. Globalizacja to proces przekazywania
władzy strukturom ponadnarodowym z zanegowaniem państw narodowych jako
suwerennnych podmiotów. Globalizacja może być globalna tzn. rząd światowy lub
regionalna vide UE. Nie należy mylić globalizacji z wolnym handlem czy wolnym
rynkiem. Do wolnej wymiany handlowej nie jest konieczne przekazywanie władzy
strukturom ponadpaństwowym.
Dowodów że to Niemcy tworzą wraz z Francją hard core unii europejskiej jest aż
nadto. Wystarczy cytować wypowiedzi niemieckich polityków. Niemcy stoją przed
tym samym problemem od czasów Bismarcka: leżą w centrum Europy i mają wielu
sąsiadów. Dwukrotne próby zdominowania Europy przez Niemcy siłą w pojedynke
kończyły się klęską Niemiec. Dziś Niemcy jednoczą Europę wraz z Francją i
Beneluxem. Wielka Brytania odnosi się do tych projektów z rezerwą. Inne kraje w
zasadzie doszlusowują do projektu w iększości na zasadzie ogłupiającej
propagandy prounijnej jak to miało miejsce ostatnio. Projekt realizowany jest
konsekwentnie niezleżnie od tego kto akurat rządzi w Niemczech. podobnie jak
konsekwentne było dążenie do zjednoczenia Niemiec i jak konsekwentne jest
dążenie do przywrócenia niemieckiej własności na ziemiach pod tymczasowym
zarządem Czech i Polski. Niemeickie Min. Spraw zagranicznych zaleca Niemcom
wytaczanie procesów o zwrot majątku. Pruskie Towarzystwo Powiernicze zapewnia
roszczeniom pomoc prawną i finansową. Żałośnie na tym tle przedstawia się
pozycja Polaków zwłaszcza jesli przyjmiemy iż w sensie prawnym nie jesteśmy już
suwerenni i obowiązują nas rozstrzygnięcia które zapadać będą poza granicami
Polski. Wiara eurofanów w to iż wszystkie narody europejskie mają jeden wspólny
interes jest naiwnością. Interesy Polski stoją w ewidentnej sprzeczności z
interesami Niemiec czy Francji. Konflikt jest nieodłącznie wpisany w ludzkie
działania. Udawanie że konfliktu nie ma jest chowaniem głowy w pisaek co zawsze
kończy sie dramatem.



Temat: Nadsannie, Zakierzonie....
Łemkowska republika
W ślad za bardzo ciekawym portalem

www.szukamypolski.com/sasiedzi/lemkowie.php
przypominam ciekawy epizod z życia Łemków :

Łemkowska republika
Po I wojnie światowej na dawnym terytorium Austro-Węgier tworzyły sią nowe
państwa. Każdy naród starał sią zabezpieczyć swoją jedność i niezależność
terytorialną. W tym też czasie w wysokiej mierze uaktywnili sią Karpatorusini.
Ośrodkiem tego ruchu był Preszów, gdzie powołano tzw. Karpatoruską Radą Narodową
na czele z doktorem A. Beskydem. Rusini galicyjscy (Łemkowie), którym groziło
oddzielenie granicą polską-słowacką od rodaków na południu, a tym samym i
konsekwencje ekonomiczne (brak możliwości wędrowania na sezonowe prace, zakupu
wołów na Wągrzech, itp.), rozpocząli działania skierowane ku zjednoczeniu
Łemkowszczyzny północnej i południowej. W grudniu 1918 r. we Florynce w efekcie
ustaleń zwołanych wcześniej wieców utworzona została Ruska Narodowa Republika
Łemków, która działała do marca 1920 r. Powołano władze Republiki - premiera i
ministrów: spraw wewnętrznych, zagranicznych oraz rolnictwa. Utworzono Ruską
Radą, w której skład wchodzili przedstawiciele wsi. Działacze łemkowscy aktywni
w tym czasie nie mieli jednorodnego poglądu na sprawą łemkowską. Wspólne było
dążenie do stworzenia nie podzielonej Łemkowszczyzny albo jako autonomicznego
organizmu społeczno-politycznego, albo jako całości w granicach jednego państwa,
najlepiej Czechosłowacji. Drugi, słabiej określony kierunek zmierzał do
połączenia Łemkowszczyzny ze Związkiem Radzieckim. Nie powiodła sią jednak ani
próba nawiązania kontaktów z władzami Czechosłowacji, ani z rządem Związku
Radzieckiego. Nie udzieliła też pomocy Republice Łemków Karpato-Ruska Rada z
Preszowa.
Po szesnastomiesiącznej działalności Republiki, władze polskie aresztowały jej
przywódców, ale sąd uniewinnił uwięzionych jako "nie mających złej woli".
Pomimo krótkiego istnienia Republika łemkowską we Florynce była dobitnym
przejawem dążenia Łemków do decydowania o swoim losie, o bycie narodowym, była
manifestacją rodzących sią wśród Łemków tendencji do narodowej niezależności.



Temat: Sierpień mocno podzielony
Sierpień mocno podzielony
Z okazji 25. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych można było
wspólnie zorganizować zakrojone na szeroką skale obchody z
udziałem ponad 20 szefów państw i rządów i wielu osobistości z
całego świata. Wówczas istotną rolę w organizacji rocznicowych
uroczystości odegrał Bogdan Lis, który ciesząc się szacunkiem
wszystkich środowisk potrafił zjednoczyć je do wspólnego działania.
Dzisiaj taką rolę powinno odgrywać Europejskie Centrum Solidarności
(ECS), które pomimo kolosalnego budżetu i zatrudniania
kilkudziesięciu osób na pełnych etatach, wciąż organizuje tylko
lokalne (miejskie lub regionalne) imprezy. Nie znalazła zastosowania
deklaracja wpisana w Akt Założycielski (Akt Erekcyjny) ECS podpisany
przez 29 szefów państw i rządów i inne osobistości. Fragment tego
zapisu brzmi następująco: "Pragniemy, aby ten żywy pomnik - symbol
zwycięstwa pokojowej rewolucji "Solidarnosci" stanowił światowe
centrum krzewienia idei wolności, demokracji i solidarności".
Niestety, ECS nie jest i raczej nie będzie światowym centrum
krzewienia tych wartości i tym samym nie jest i nie będzie
instytucją z autorytetem, która by miała na tyle mocną pozycję aby
organizować bezkonfliktowo takie uroczystości jak zbliżająca się 30.
rocznica powstania NSZZ "S". Obawiam się, że ten głos, o ile dotrze
do ECS, nie będzie powodem do refleksji i zastanowienia się nad
linią programową i skalą działań, ale zostanie odebrany jako "atak"
na instytucję. ECS winien podejmować w ścisłej współpracy z innymi
dużymi organizacjami pozarządowymi z całego świata duże projekty,
które wypełniały by treścią Akt Założycielski, a nie organizować
lokalnych imprez, które nie są zauważalne przez media. ECS mimo mimo
nieśmiałych prób nie dociera na szeroką skalę nawet do polskiej
młodzieży. Można by tak dalej wyliczać, ale po co skoro i tak się
nic nie zmieni. Takie są realia, więc nie oczekujmy, że uroczystości
rocznicowe będą miały jakiekolwiek znaczenie.



Temat: Prezydent wewnętrzny
zamurowany napisał:

> vargtimmen napisał:
>
> > Jest przynajmniej jeden bardzo dobry powód do radości: już 20 lat
> > i nic z tych rzeczy się nie stało.
>
> Jakich rzeczy? Chodzi o niebezpieczeństwo ze strony Niemiec?

Tak, były wtedy obawy, że zjednoczone Niemcy mogą zagrozić pokojowi w Europie.

> Nie było moim
> zamiarem straszyć, ale generalnie chyba lepiej jest mieć za
> sąsiadów dwa średnie państwa niemieckie niż jedno silne, prawda?
> Zwłasza gdy to silniejsze z nich jest od nas oddzielone tym
> słabszym.

W zasadzie tak byłoby dla nas lepiej, tyle, że próba narzucania takiego podziału
byłaby, najpewniej, nieskuteczna.

> To takie ogólne spostrzeżenie. Dlatego nie potrafię zrozumieć,
> gdy ktoś się rzeczywiście tak cieszy z tego zjednoczenia.
>

Dla mnie to był kolejny z dowodów słabnięcia ZSRR i rosnących szans na to, że
rozpadu bloku jest trwały. Poza tym, upadek muru zwiększał szansę na
wyprowadzenie Armii Czerwonej z NRD, a to, jak sądzę, umożliwiło wyprowadzenie
AC z Polski.

> > A wtedy, gdy mur padał (czego, zresztą, zażądał
> > Reagan od Gorbaczowa w lipcu 89), poważne obawy, że coś się może
> > stać, wyrażali Thatcher i Mitterand.
>
> I mogli to zablokować.

Ale Kohl przekonał Amerykanów, że to byłoby niemądre, bo rodziłoby w Niemcach
niepotrzebną frustrację.

> A tymczasem polscy politycy (o ile się nie mylę) z
> jakichś powodów lobbowali za zjednoczeniem. Tylko po co?

Pzy upadku muru, chodziło bardziej o obalenie kolejnego reżimu socjalistycznego
i ten, wspomniany, demontaż. Czemu potem lobbowali, tego nie wiem.

Jest kilka możliwych powodów:

-bo Niemcy mieli asa w rękawie - którego dawała im nieuregulowana do końca
kwestia granic;

-bo Polska uzyskała w zamian obietnice rozszerzenia UE;

-bo Amerykanie tak chcieli.




Temat: Skarga do Rady Europy
Następuje klasyczna próba odwrócenia uwagi od meritum sprawy.
Kluczowa jest realna szansa uzyskania odszkodowania za wyrządzone przez państwo
polskie straty.

Ważna jest wspólne zjednoczenie w jednym procesie gdyż:

1.Mało kto może sobie pozwolić na uiszczenie wpisu sądowego w wysokości 100 tys.
złotych, aby samodzielnie dochodzić swoich odszkodowań przed sądem polskim.
jedyną alternatywa jest wspólne działanie i obniżenie kosztów uczestnictwa w
procesie. Stawki proponowane przez Justa Causa

2. Niewielu prawników ma pomysł jak taki proces poprowadzić i skutecznie
wyegzekwować nasze- kamieniczników pieniądze od Skarbu Państwa. Żadna kancelaria
prawna z która się kontaktowałem przez kilka lat nie chiała sie podjać mojej
sprawy takiej samej jak sprawa Hutten- Czapskiej.
Firma Justa Causa chce to zrobić szybko (w okresie do 3 lat). Jako realny
praktyk wiem, że samodzielna walka przez sądami w Polsce może skończyć sie na
przewlekłym procesie.

3. Mnie jako właściciela kamienicy nie interesuje jakakolwiek rządowa propaganda
o niemożności dochodzenia odszkodowania. Jako obywatel Unii Europejskiej wiem że
w końcu dostanę te pieniądze. Nie zwiodą mnie żadne ustawy proponowane przez
rząd. Interesuje mnie jedynie pełna kwota odszkodowania za bezprawie stwierdzone
przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Strasburgu. Rząd sam z dobrej woli
nie przystąpi ze mną do żadnej ugody, a jedynie będzie grac na zwłokę, aby
upłyną termin przedawnienia roszczeń.

4. Byłem na spotkaniu w Warszawie na ul Foksal, gdzie był obecny p. Tomasz Urbaś
i mec. Sochański i z nimi rozmawiałem. Byli tam także przedstawiciele mediów.
Dlatego zarzuty o niewiedzy mec. Sochańskiego uczestnictwa w projekcie Justa
Causa uważam za zmyślone.Zadziewające, że w dyskusji w dotyczącej problemów
kamieniczników i należnych im odszkodowań biorą udział osoby nie związane z
tematem (tzn osoby, które nie miały problemów z czynszem regulowanym w swoich
własnościach) i próbują zmienić temat. Nie interesuje mnie szkalowanie p.
Tomasza Urbasia i jego firmy. Jedynie interesuje mnie wywalczenie należnego mi
odszkodowania.

5. Wystarczy prześledzić historie działalności p. Tomasza Urbasia
reprezentującego nas wszystkich kamieniczników na przestrzeni kilku lat. Polecam
zwłaszcza lekturę wszystkich jego wystąpień przez Trybunałem Konstytucyjnym
gdzie zaciekle bronił naszych interesów. Jest on doskonałym profesjonalistą.
Prywatnie znam go i wiem, że jego wiedza na temat prawa cywilnego, procesowego,
administracyjnego i budowlanego pomogła mi we wszystkim moich procesach i
postępowaniach.
Tylko właściciele kamienic wiedzą jaki szykan i prześladowań ze względu na
pochodzenie społeczne i posiadany majątek doznali od państwa polskiego
narzucającego stawki czynszu regulowanego. Jednocześnie to samo państwo polskie,
choć zakazywało pobierania godziwego czynszu nakładało olbrzymie grzywny za
nieutrzymywanie substancji mieszkaniowej w należytym stanie. Dlatego ja i inni
kamienicznicy popieram działalność Justa Causa i p. Tomasza Urbasia.




Temat: Obóz Wielkiej Polski! na pohybel nazistom!
"OBÓZ WIELKIEJ POLSKI WCZORAJ I DZIŚ"
Obóz Wielkiej Polski wczoraj i dziś.

Dnia 28 marca 2003 roku grupa działaczy narodowych zarejestrowała Obóz Wielkiej
Polski, miało to miejsce dokładnie w 70-tą rocznicę delegalizacji ruchu o tej
samej nazwie, który działał w Polsce w latach 1926-33. Ta największa w historii
naszego kraju organizacja masowa o podbudowie ideologicznej, bo licząca ponad
200 tysięcy członków została uznana przez autorytarne władze sanacyjne za
antypaństwową podobnie jak inne stronnictwa, które nie podzielały politycznych
działań rządu, a zyskiwały poparcie społeczne. Na czele OWP stał przez cały
okres jego politycznej działalności niewątpliwie jeden z najwybitniejszych
polityków polskich XX wieku - Roman Dmowski.
Członkowie OWP wyznawali słynna zasadę „trzeciej pozycji” – opcje narodową.
Oznaczało to, że nie określali się ani jako prawica ani lewica, pragnęli
reprezentować cały naród, nie oddając się podziałom na klasy czy grupy
interesu. Opierając się na zasadzie „interesu narodowego” – pojęciu
sformułowanym przez samego Dmowskiego wszelkie podziały uważano za próbę
demontażu narodu, przez co były uznane z oczywistych względów za wrogie.
Pojęcie to pozostaje aktualnym szczególnie dziś, kiedy mamy do czynienia z
definitywnym łamaniem wszelkich konwencji moralnych i próbą rozproszkowania
społeczeństwa. Polaków dzieli się na lewice i prawice, na euroentuzjastów i
eurosceptyków, na katolików prymasa Glempa i katolików o. Rydzyka. Próbuje się
skłócić wewnętrznie naród, aby nie był on w stanie decydować o swoich losach i
znajdując temat zastępczy w tych podziałach, nie zwracał uwagi na prawdziwy
dylematy, przed jakimi stajemy obecnie: całkowita ruina polskiej gospodarki,
kryzys moralno - etyczny znacznej części społeczeństwa, niespotykana dotąd
korupcja w najwyższych organach władzy. Procesy te stale postępują dzięki
obecnym skorumpowanym elitom sprawującym władze. Zaplanowana dewastacja
polskiego przemysłu pod przykrywką restrukturyzacji dobiega kresu – większość
czołowych sektorów przemysłowych w rękach zagranicznych inwestorów, narodowi
pozostało niewiele. Wyprzedano także nielegalnie znaczne obszary polskiej ziemi
obcokrajowcom, a kontynuowana już od 1988 roku demoralizacja społeczeństwa
przez środki masowego przekazu przynosi coraz to nowe tragedie rodzinne. Nie
ulega wątpliwości, iż procesy te będą w dalszym ciągu postępować po naszym
akcesie do Unii Europejskiej ze względu na antycywilizacyjny (wolnomularski)
charakter tej ponadnarodowej organizacji.
Nowo powstały Obóz Wielkiej Polski został powołany z myślą nie tylko próby
zjednoczenia rozbitego Ruchu Narodowego, ale i konsolidacji całego
społeczeństwa polskiego pod sztandarami OWP w celu odzyskania zagrabionej
własności i uzyskania należnego Polsce miejsca wśród państw Europy. Nie jako
kolonii zbiurokratyzowanej pseudowspólnoty (UE), ale jako partnera gospodarczo-
politycznego zrzeszonego w realnej wspólnocie równych względem siebie państw.
Tak, więc, zbieżność nazw legendarnego Obozu Wielkiej Polski z obecnym nie
stanowi przypadku, lecz jest świadomą kontynuacją tradycji polskiego Ruchu
Narodowego, formacji ideologicznej, która przyczyniła się w znacznym stopniu
nie tylko do odbudowania państwa polskiego w 1918 roku, ale wcześniej przez
szeroko pojęta działalność polityczna i społeczną do kulturalnego odrodzenia
narodu skazanego na rusyfikacje, germanizacje i socjalistyczną propagandę.
Pragniemy podkreślić fakt, iż jesteśmy organizacją niezależną i utworzona przez
nowych ludzi dotychczas nie związanych jakąkolwiek opcją polityczną. Celowo,
OWP zostało utworzone jako stowarzyszenie, aby zgromadzić w swoich szeregach
wszystkich ludzi dobrej woli nawet tych już zrzeszonych w innych patriotycznych
organizacjach i partiach politycznych. Zapraszamy, więc wszystkich
zainteresowanych naszą inicjatywą do współpracy i wyrażamy nadzieje, że wokół
idei OWP powstanie znaczna siła, która umożliwi realizacje naszych postulatów.
Jesteśmy świadomi ambitności niniejszego przedsięwzięcia, lecz należy pamiętać,
iż tylko organizacje stawiające sobie ambitne cele mają szansę przez swoją
bezkompromisowość i determinacje w walce o słuszną sprawę dotrzeć do szerokich
mas polskiego społeczeństwa.

Rada Naczelna Obozu Wielkiej Polski




Temat: Dzień Flagi
Dzień Flagi
Dzień Flagi

Każdy Polak wie, że barwami Rzeczypospolitej Polskiej są kolor biały i
czerwony. Niestety wiedza dotycząca historii i symboliki polskich barw
narodowych jest znikoma. Prawie nikt nie wie, dlaczego polska flaga jest
właśnie biało-czerwona. Problematyki tej nie porusza żaden
z obecnych na rynku podręczników historii Polski.
Barwy biało-czerwone zostały urzędowo zatwierdzone dopiero w czasie
powstania listopadowego. Dokładnie sto siedemdziesiąt cztery lata temu, 7
lutego 1831 r., parlament uchwalił stosowne prawo. Pierwsze zdania tego aktu
wyjaśniają, dlaczego wybrano kolory biały i czerwony:
"Izba Senatorska i Poselska, po wysłuchaniu wniosków Komisyi sejmowych,
zważywszy potrzebę nadania jednostajnej oznaki, pod którą winni się łączyć
Polacy, postanowiły i stanowią
art. 1: Kokardę narodową stanowić będą kolory herbu Królestwa Polskiego i
Wielkiego Księstwa Litewskiego, to jest kolor biały z czerwonym".
Ta ustawa jako pierwsza normowała kwestię polskich barw narodowych i w
zgodzie z prawidłami heraldyki odwoływała się do tradycji Rzeczypospolitej
Obojga Narodów. Biel pochodzi od bieli Orła, będącego godłem państwa
polskiego i bieli Pogoni, rycerza galopującego na koniu, będącego godłem
Litwy. Oba te herby znajdują się na czerwonych tłach tarcz herbowych.
Są też uniwersalne wytłumaczenia kolorystyki. Biel symbolizuje czystość,
szlachetność, czerwień – krew przelaną w walce o niepodległość lub w obronie
kraju.
Pierwszego sierpnia 1919 roku została ustanowiona polska flaga z herbem, a
obecny wzór pochodzi z 9 lutego 1990 roku.
Jak jasno wynika z przytoczonego powyżej tekstu ustawy z 1831 roku, nasze
barwy narodowe stanowią kolory herbu Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa
Litewskiego. Niestety, o faktach tych nie wspomina żaden podręcznik do nauki
historii. W efekcie Polacy nie wiedzą, dlaczego flaga naszego państwa
zbudowana jest z tych dwóch barw i co one tak naprawdę symbolizują. Jest to
ogromne niedopatrzenie i błąd ten należy jak najszybciej naprawić.
Szczególnie obecnie, gdy Polska jest członkiem Unii Europejskiej, jest to
niezwykle uzasadnione, by przypomnieć, i to nie tylko Polakom, że polska
flaga nawiązuje do innej unii, którą zawiązał nasz kraj kilkaset lat temu.
Unia Polsko-Litewska to jedna z najświetniejszych kart w historii Polski, ale
też wydarzenie o znaczeniu ogólnoeuropejskim. Jednocześnie niejednokrotnie da
się słyszeć głosy, że Unia Europejska jest pierwszą w historii kontynentu
próbą pokojowego zjednoczenia państw. W tej sytuacji naprawdę nie powinniśmy
zapominać o własnej historii i bez narodowej megalomanii, ale też bez
kompleksów głośno przypominać o naszych doświadczeniach w pokojowym
jednoczeniu Europy. Nie jesteśmy żadnym "młodszym bratem" w Europie!
Dzień obchodzony jako Święto Flagi Rzeczypospolitej Polskiej jest bardzo
dobrą okazją do przypominania historii i symboliki polskich barw narodowych.
Takie święta istnieją w wielu innych krajach. Dzień będący świętem flagi
państwowej mają np. Stany Zjednoczone, a ostatnio stosowną ustawę uchwalono w
Rosji i w krajach nadbałtyckich. Święto Flagi Rzeczypospolitej i
jego edukacyjne przesłanie, na pewno przyczynia się do rozpropagowania wiedzy
o polskich barwach narodowych.
Dzień Flagi nie będzie wolny od pracy, ma się natomiast przyczynić się do
popularyzowania wiedzy o polskiej tożsamości narodowej, naszych korzeniach a
szczególnie o polskich symbolach narodowych. Jak pokazują badania,
przeprowadzone w wielu szkołach, w tej chwili wiedza na temat historii i
tradycji polskich symboli narodowych jest znikoma.
Dzień flagi został ustanowiony w roku ubiegłym ustawą Sejmu o godle,
barwach i hymnie RP na wniosek posłów Platformy Obywatelskiej.




Temat: Nauka HISTORII
Oj Wroclawianie, nauczcie sie historii.To pisze Wasza Encyklopedia na temat
PIASTOW SLASKICH, czytajcie dokladnie.
"Piastowie śląscy w połowie XIV w. popadli w zależność od Czech. Jako poddam
obcej korony przestali być uważani za książąt polskich, co już w XIV dobitnie
wyraził w swej kronice Janek z Czarnkowa. Sami Piastowie śląscy jednak, choć
dogłębnie zniemczeni, bardzo długo określali się “książętami polskimi” i
podtrzymywali tradycję pochodzenia “z rodu królów Polski".
W tym też środowisku narodziło się pewniej gdzieś w drugiej połowie XVI w.,
samo określenie “Piastowie". Wcześniej pisano, nie tylko zresztą na Śląsku, ale
i w całej Polsce, jedynie o “rodzie potomków Piasta" bądź o “rodzie
Piastowym". Przywiązanie do własnych władców i własnej dynastii było też
najważniejszym czynnikiem ogniskującym formującą się dopiero świadomość
narodową, posiadającą w swej początkowej fazie charakter “patriotyzmu
państwowego". Piastom zawdzięczamy również powstanie polski herb państwowy —
orzeł - będący pierwotnie rodowym herbem dynastii (przyjętym zresztą zapewne
pod wpływem niemieckim, na wzór godła cesarskiego). Po raz pierwszy
poświadczony jest na początku XIII w., ale jego geneza sięgała zapewne czasów
sprzed rozbicia dzielnicowego (taki sam herb przyjęły bowiem wszystkie linie
dynastii, różniły się tylko barwy). Za herb całej Polski zaczęto od schyłku
XIII w. uważać godło Piastów krakowskich (białego orła w koronie na czerwonym
polu). Próbą przywiązania do dynastii okazały się znów walki o zjednoczenie,
kiedy to społeczeństwo ostatecznie odrzuciło kandydaturę obcych władców
(Wacławów czeskich) na rzecz Piastów. Po wymarciu na Kazimierzu Wielkim (1370)
królewskiej linii rodu korona polska przypadła wprawdzie obcym dynastiom
(Andegawenowie, Jagiellonowie), ale długo jeszcze pojawiały się próby powołania
na tron któregoś z Piastów śląskich (Konrad II oleśnicki) czy mazowieckich
(Siemowit IV, Bolesław V).W czasach nowożytnych, choć ostatni żyjący jeszcze na
Śląsku Piastowie stracili już polityczne znaczenie i ulegli zupełnej
germanizacji, w Polsce żywa była wciąż pamięć o dawnych “przyrodzonych panach".
Stali się oni teraz uosobieniem swojskości i narodowej tradycji, a ich czasy
pod piórem pisarzy ulegały idealizacji. Podczas kolejnych elekcji XVII-XVIII
w. ,”Piast” był synonimem rodaka. Rodząca się u schyłku XVIII i w XIX w.
naukowa historiografia Piastom przypisywała szczególną rolę. Historycy
wszelkich – zarówno demokratycznych, jak i konserwatywnych – przekonań
potrafili znaleźć w nich wzór. Joachim Lelewel w czasach piastowskich
umieszczał wyidealizowaną epokę rzekomego “gminowładztwa", wszyscy zaś zgodni
byli, że to pierwsi władcy osobistymi zasługami stworzyli i utrzymali państwo
polskie. Tradycja piastowska, wiążąca się z budową państwa polskiego, nabrała
aktualności na przełomie XIX i XX w., gdy ożywiły się nadzieje na restytucję
własnej państwowości.
W II Rzeczpospolitej do piastowskich korzeni odwoływali się przedstawiciele
różnych kierunków politycznych, zarówno piłsudczycy (widzący w Piastach wzór
nieskrępowanych w swych możliwościach silnych indywidualności przywódczych),
ludowcy (PSL), jak i narodowi demokraci (upatrujący w nich wzoru konsekwentnych
obrońców Polski przed Niemcami). Wówczas też narodził się uproszczony schemat,
przeciwstawiający “piastowską ideę" jednolitej etnicznie Polski, broniącej
swych pozycji na Zachodzie, “jagiellońskiej idei" wielonarodowej
Rzeczpospolitej, ciążącej ku Wschodowi. Te sztuczne konstrukcje eksploatowano w
historiografii i propagandzie szczególnie po II wojnie światowej. Ówczesne
przemiany terytorialne — przyłączenie Śląska i Pomorza, przy jednoczesnej
utracie ziem wschodnich — łatwo dały się przedstawić jako historyczny powrót do
piastowskich korzeni. Pilnie pielęgnowane, a niekiedy nawet sztucznie animowane
tradycje piastowskie odegrały zasadniczą rolę w procesie integracji ludności
polskiej osadzonej na Ziemiach Odzyskanych. Tradycje te, mimo niewątpliwych
manipulacji politycznych, jakim często ulegały, stanowią i dzisiaj bardzo
istotny składnik świadomości historycznej współczesnych Polaków."
Teraz wierzysz dalej w TWOICH PIASTOW :-))))'

Pyrsk
Ballest



Temat: Czy Piotrków chciałby być w woj.Kalisko-Sieradzkim
L.Czarny, Księstwo Sieradzkie ...
kamikaze_pkow1 napisał:

> > Państwowość dużo - dużo wcześniej. Te daty co piszesz, to daty historyczn
> ych
> > przełomów.
>
> No przelomow, bo zobacz ze w zasadzie kazda z nich byla przelomem w
> panstwowosci. I to dosc gwaltownym przewaznie. Po kazdej z tych dat mamy inna
> panstwowosc, czesto zrywajaca z poprzednim modelem panstwa.

W zaszadzie, też, ale za dużo by to wyjaśniać ;)
>
> > Polską Państwowość i powtórne jednoczenie Polski zaczął Książe Sieradzki
> Leszek
> > Czarny, póżniej kontynułowali to kolejni Księżęta Sieradzcy - Łokietek,
> > Kazimierz Wielki ... bazując właśnie na dorobku Leszka Czarnego.
>
> Z tymi "kolejnymi ksiazetami sieradzkimi" to bym nie przesadzal bo tacy byli on
> i
> sieradzccy jak i ja. Pochodzili z Kujaw podpowiadam, a ksiazetami sieradzkimi
> byli tytularnie (co nie znaczy ze czegos tam do ziemi sieradzkiej nie czuli).
> Innymi slowy owymi ksiazetami sieradzkimi byli "miedzy innymi" a nie "przede
> wszystkim".

Zgodnie z tą filozofią Jagiełło nie był królem polskim tylko litewskim i paru
innych też. Tak logika czy wyjaśnienia do niczego nie prowadzą i są po prostu
naciągane.

> Pozatym prob zjednoczenia bylo o wiele wiecej, dosc przypomniec tylko
> niedocenianego np. Przemysla II.

Sam piszesz PRÓB zjednoczenia.

Czasy, w których przypadło żyć Leszkowi Czarnemu, to szczytowy moment
rozdrobnienia Polski i kompletny upadek zawartej w testamencie Bolesława
Krzywoustego idei funkcjonowania państwa Piastów. Jego ojciec jako książę Kujaw,
a później także i ziem: łęczyckiej i sieradzkiej miał licznych przeciwników, z
którymi toczył częste wojny.
Leszek Czarny został udzielnym księciem wyodrębnionej najprawdopodobniej w 1263
r. dzielnicy sieradzkiej i był nazywanym odtąd w dokumentach „Lestco dux
Syradiensis”. Związał po tym fakcie swą przyszłość z bezdzietnym księciem
Krakowa - Bolesławem Wstydliwym (1226-1279), który go usynowił, a po jego
śmierci Leszek objął także w posiadanie Małopolskę i dzielnicę sandomierską. Na
dokumencie z 1280 r. „pisze się” wówczas: „Lestco dux Cracovie, Sandomirie et de
Syradz”. Przykłada też i pieczęć sieradzką: „Sigilli nostri, quo utimur de
Syradz”. Po śmierci ojca przypadło mu już Księstwo Łęczyckie. W ten sposób
książę sieradzki Leszek zapoczątkował jednoczenie ziem polskich. Podjął się tego
rozmyślnie, czego dowodem jest wyobrażenie, jakie polecił wykonać na swej
pieczęci, która przedstawia księcia klęczącego przed św. Stanisławem, patronem
Królestwa Polskiego.

Księstwo Sieradzkie było zamieszkałe przez około 60 tys. ludzi i obejmowało
cztery kasztelanie: sieradzką, spicymierską ze Spicymierzem nad Wartą,
rozpierską z Rozprzą nad Luciążą, część wolborskiej z Wolborzem położoną po
prawej stronie Wolborki oraz niewielki obszar opola chropskiego zwanego też
kasztelanią Piątkowisko (okolice Pabianic).

Wśród polskich książąt dzielnicowych Leszek Czarny stał się władcą największego
kompleksu ziem. W każdym podległym mu księstwie zachował jednak odrębną
hierarchię urzędniczą. Model organizacyjny, jaki się wówczas ukształtował, stał
się wzorem dla przyszłego ustroju państwa.

L.Czarny Odznaczał się charakterem zdecydowanym i twardym, potrafił dzielnie
bronić swego stanu posiadania. Kolejno musiał odpierać najazdy Tatarów i
Rusinów, Jaćwingów, Litwinów i znowu Tatarów. Niewątpliwie miał talent dowódczy,
którym wykazał się np. w 1282 r., kiedy to na czele jazdy polskiej, między
Narwią a Niemnem, wyciął oddziały Jaćwingów, a zwłaszcza podczas najazdu
tatarskiego pod wodzą Nogaja w zimie 1287/1288 roku, kiedy to tatarskie zagony
dotarły aż pod Sieradz, czy w wojnie z księciem mazowieckim Konradem II, z
którym skutecznie walczyły jego hufce pod dowództwem Macieja, kasztelana
sieradzkiego, pustosząc w odwecie ziemie dzielnicy mazowieckiej.
Zajmując się odbudową kraju po wojnach domowych i zniszczeniach tatarskich,
zachorował ciężko i zmarł 30 września 1288 r. na Wawel




Temat: O sytuacji Polaków na Bialorusi
O sytuacji Polaków na Bialorusi
Sława!
www.bialorus.pl/index.php?Rozdzial=Wiadomosci&&wiecej=11030
Komunikat prasowy w związku z dyskusją o sytuacji Polaków na Białorusi w
trakcie posiedzenia Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą
Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 1 marca 2006 r.
Ambasada RB w Polsce 2006-03-11
Na Białorusi funkcjonują 14 zrzeszeń Polaków. Jednym z nich jest Związek
Polaków na Białorusi (ZPB). Działalność ZPB do ostatniego czasu była
finansowana i podtrzymywana przez polskie państwowe i społeczne instytucje.
Republika Białoruś również udziela istotnego finansowego i organizacyjnego
wsparcia mniejszości polskiej i działaniom, skierowanym na rozwój polskiej
kultury i edukacji.
Na Białorusi z momentu uzyskania niepodległości w 1991 r. działają blisko 260
szkół z nauczaniem języka polskiego finansowanych przez państwo białoruskie,
w tym dwie państwowe szkoły z polskim językiem nauczania (w Grodnie i
Wołkowysku). Otwarto osobne polskojęzyczne klasy, zajęcia fakultatywne i
kółka w szkołach innych regionów. Ogółem w kraju z uwzględnieniem
nieformalnych placówek edukacyjnych języka polskiego uczy się powyżej 20 tys.
osób. Na Białoruskim Uniwersytecie Państwowym na wydziale Filologii pracuje
oddział języka polskiego, na Brzeskim i Grodzieńskim Uniwersytetach
Państwowych działają grupy polonistyki, które kształcą nauczycieli tego
języka. Istnieje 17 „Domów Polskich” z których funkcjonują 15. Działa około
100 polskich zespołów artystycznych.
Zgodnie z danymi Komitetu ds. Religii i Narodowości przy Radzie Ministrów
Republiki Białoruś, na poparcie kultury i samoistności polskiej mniejszości
narodowej tylko w Obwodzie Grodzieńskim z miejscowego budżetu w ciągu 2004
roku i czterech miesięcy 2005 roku wydano powyżej 1,12 miliardów rubli
białoruskich (około 520 tys. USD), w tym również na finansowanie imprez
kulturalnych i oświatowych programów ZPB.
W sferze kultury podstawowymi formami wsparcia są organizacja i
przeprowadzenie wspólnych przedsięwzięć, utrzymywanie kolektywów twórczości
amatorskiej, stworzonych przez polskie zjednoczenia na bazie państwowych
placówek kultury (opłata pracy kierowników, pomieszczeń dla prób, nabycie
strojów ludowych, instrumentów muzycznych, praca metodyczna itd.). Większość
polskich zespołów twórczości amatorskiej utrzymuje się na koszt środków
budżetu, wydatkowanych przez państwo na kulturę. Istniejące działy literatury
polskiej także są jednostkami strukturalnymi państwowych bibliotek.
W sferze edukacji wsparcie polega na udostępnieniu pomieszczeń urzędów
państwowych dla organizacji nauki języka polskiego, przeprowadzenia różnych
przedsięwzięć, funkcjonowania szkół niedzielnych, różnych kursów i kółek.
Przedsięwzięcia polskich zjednoczeń włącza się do planów pracy odpowiednich
urzędów państwowych (edukacji, kultury, ds. młodzieży). Wszędzie realizowane
jest organizacyjne wsparcie wyjazdów dzieci i zespołów artystycznych do
Polski odpowiednio celem uzdrowienia i działalności koncertowej. Dla biur
jednostek strukturalnych polskich zjednoczeń udostępniane są pomieszczenia z
wykorzystaniem taryfy ulgowej lub nieodpłatnie.
Praktycznie wszystkie przedsięwzięcia organizacyjne, na przykład, zebrania
sprawozdawczo-wyborcze, zjazdy polskich zjednoczeń odbywają się na bazie
państwowych urzędów kultury i edukacji. Nawet w Grodnie, gdzie Związek
Polaków na Białorusi posiada niezbędną infrastrukturę, jego kulturalno-masowe
i inne przedsięwzięcia przy wsparciu miejskich i dzielnicowych władz, w
większości, odbywają się w szkołach, domach kultury itd.
Jednocześnie w Polsce nie ma ani jednej szkoły z nauczaniem w języku
białoruskim. Naucza się jego tylko fakultatywnie po 2-4 godziny tygodniowo. W
ostatnich latach ilość godzin, finansowanych z pieniędzy państwowych,
przeznaczonych przez szkolne plany na nauczanie białoruskiego języka i
literatury, została zmniejszona.
Języka białoruskiego w Polsce uczą się około 3,5 tys. uczniów z grona
etnicznych Białorusinów. Ogółem w dwóch liceach, 13 gimnazjach i 24 szkołach
podstawowych pracuje 57 nauczycieli języka białoruskiego.
Na podstawie spisu ludności, który przeprowadzono w maju 2002 roku, w Polsce
mieszkają blisko 50 tys. etnicznych Białorusinów, głównie na terytorium
Województwa Podlaskiego. Przed spisem różne źródła podawały liczbę około 300
tys.

wróć

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie



Temat: Polacy chcieli wspolpracowac z Hitlerem !!!
Gość portalu: Konkretny napisał(a):

> Przy tobie, Rzeszo
>
> Historia
>
> Ofertę utworzenia kolaboracyjnego rządu polskiego złożyła III Rzeszy w lipcu
> 1940 r. grupa polskich polityków. Co jeszcze kryją niemieckie archiwa?
>
>
> Czyżbyśmy mieli do czynienia z kolejnym, po Jedwabnem, sensacyjnym odkryciem,
> które zmusi nas do zrewidowania wyobrażeń o postawach Polaków podczas II
> wojny światowej? Z odkrytych w berlińskim archiwum przez prof. Bernarda
> Wiadernego, wykładowcę Uniwersytetu Europejskiego we Frankfurcie, dokumentów
> wynika, że grupa znaczących polskich polityków o orientacji piłsudczykowskiej
> i narodowej wystąpiła do rządu III Rzeszy z ofertą współpracy. Artykuł
> profesora oraz kopię dokumentu publikują paryskie "Zeszyty Historyczne",
> które za kilka dni będą dostępne w Polsce.
> Zdaniem Wiadernego to najpoważniejsza "próba kolaboracji z Trzecią Rzeszą".
> Zgadza się z nim historyk Dariusz Baliszewski. - Koncepcja współpracy z III
> Rzeszą nie była obca wielu polskim politykom - mówi - ale pozostawała w
> sferze teorii. Ten dokument świadczy, że zrobiono krok, by ją zrealizować.
> Memorandum, napisane po francusku, zaczyna się od konkluzji, że klęska
> Francji w czerwcu 1940 r. radykalnie zmieniła sytuację Starego Kontynentu.
> Dlatego powinno dojść do "odbudowy Europy". Jak zauważa Wiaderny, to
> sformułowanie uznawało niemieckie panowanie na kontynencie i wprost
> nawiązywało do określenia "Aufbau", ewentualnie "Wideraufbau", lansowanego w
> nazistowskiej propagandzie. Wojna - argumentowali autorzy memorandum -
> postawiła społeczeństwo polskie w trudnej sytuacji, sprzyjającej wzmacnianiu
> się wpływów sowieckich. Ich ograniczenie leży w interesie Niemiec i Polski.
> Można to osiągnąć - pisali - dzięki zmianie pozycji Polski. Pierwszym krokiem
> miało być przekonanie Polaków do okupacji niemieckiej, a drugim - utworzenie
> rządu kolaboracyjnego. Autorzy sugerowali, że tę ideę poprą środowiska
> narodowców, ludowcy oraz część socjalistów. Na końcu napisali, że mogą udać
> się do Włoch, by stamtąd rozpocząć swe dzieło.
> Inicjatorem propozycji był płk Jan Kowalewski, przed wojną szef sztabu w
> Obozie Zjednoczenia Narodowego (OZON). Podpisali je: Stanisław Cat-
> Mackiewicz, wybitny publicysta II RP, znany germanofil i antykomunista;
> Ignacy Matuszewski, jeden z czołowych piłsudczyków; Tadeusz Bielecki, po
> śmierci Dmowskiego przywódca Stronnictwa Narodowego; Jerzy Zdziechowski,
> polityk narodowo-demokratyczny i wiceprezes Centralnego Związku Przemysłu,
> Górnictwa, Handlu i Finansów (tzw. Lewiatana); Emeryk Hutten-Czapski, poseł
> na sejm z ramienia BBWR i przewodniczący Związku Ziemian; Jerzy Kurcjusz,
> działacz ONR-ABC, i Stanisław Strzetelski, na emigracji we Francji zastępca
> przewodniczącego polskiego Związku Dziennikarzy. Według posła niemieckiego w
> Lizbonie memorandum poparł, ale go nie podpisał, także Jan Szembek, w latach
> 1932-1939 zastępca ministra spraw zagranicznych Józefa Becka, a na emigracji
> zagorzały przeciwnik rządu Sikorskiego. - Wszyscy w Instytucie Literackim
> byli zaskoczeni - wyjaśnia Zofia Herzowa.
>
>
>
>
> Józef Lubiński

Dla mnie to nie są rewelacje. Problem polega raczej na "politycznym" traktowaniu historii,
która ma służyć obecnym elitom. Tak było zresztą zawsze.
Warto pamietać, że w 1940 r wielu przewidywało zakończenie wojny. Spodziewano się
jakiegos układu pokojowego z Anglią, który sankcjonowałby niemieckie zdobycze w Europie,
pozostawiając nienaruszone Imperium Brytyjskie. Dlatego nie można się dziwić grupie ludzi,
którzy chcieli zmienić status Polski na bardziej korzystny. Była to w gruncie rzeczy próba
cofnięcia zegara do tyłu, czyli uznanie roli Niemiec w tej częsci Europy. Marzeniem byłoby
gdyby Niemcy zgodzili się na to co nam oferowali w 39 r, godząc na odtworzenie państwa
polskiego, które byłoby wasalem Niemiec.
Niemcy odrzucili te karesy, gdyż w 40 r były one tak samo nierealistyczne, jak zachowanie
Polski w 39 r. Warto pamiętać, że początkowe żądanie Niemiec w 39 r były umiarkowane.
Postawa polskiej klasy politycznej wynikała z błędnych kalkulacji. Poza tym wydaje się że
min. Beck wierzył zapewnieniom Rydza-Smigłego, że nasza armia jest w stanie powstrzymać
Niemców przynajmniej przez dwa tygodnie jakie były potrzebne naszym aliantom zachodnim
do wyprowadzenia ofensywy.
Problem w tym, że plan obrony był jedynie w marnej głowie Smigłego, a ten z nikim nie chciał
się nim podzielić. W praktyce, planu obrony więc nie było.



Temat: Historia Polskiego Śląska!
Historia Polskiego Śląska!
Śląsk, kraina historyczno-etnograficzna, zajmująca południowo-zachodnią część obszaru Polski, w dorzeczu górnej i środkowej Odry oraz częściowo w dorzeczu Górnej Wisły. Pod względem fizycznogeograficznym w obręb Śląska wchodzą (w całości lub w części) następujące regiony: Sudety wraz z Przedgórzem Sudeckim i Pogórzem Zachodniosudeckim, Nizina Śląsko-Łużycka, Wał Trzebnicki, Obniżenie Milicko-Głogowskie, Nizina Śląska, Wyżyna Śląska, Kotlina Ostrawska, Kotlina Oświęcimska, Pogórze Zachodniobeskidzkie i Beskidy Zachodnie.
Historia

Nazwa Śląsk pochodzi od słowiańskiego plemienia Ślężan, które we wczesnym średniowieczu zamieszkiwało w rejonie góry Ślęży i późniejszego Wrocławia. W IX-X w. obszar sporny między Czechami a Polską. Ok. 990 przyłączony do państwa polskiego przez Mieszka I, obejmował ziemie, które od 1000 pozostawały w granicach nowo utworzonego biskupstwa wrocławskiego.

Od XI w. region sporów i walk granicznych z Niemcami. Po 1138 rozdrobniony w wyniku podziałów dzielnicowych, pozostawał pod panowaniem piastowskim. Podział na Śląsk Górny i Dolny wywodzi się z podziału panującego rodu książąt piastowskich na linie: wrocławską i raciborską.

W skład Górnego Śląska wchodziły tereny księstw: cieszyńskiego, karniowskiego, opawskiego, opolskiego, oświęcimskiego, raciborskiego, siewierskiego, zatorskiego. Dolny Śląsk, który tworzyły ziemie nad środkową Odrą, w XIII w. rozpadł się na księstwa: brzeskie, głogowskie, jaworskie, legnickie, nyskie (biskupie), świdnickie, wrocławskie, żagańskie.

W okresie rozbicia dzielnicowego Śląska jako najlepiej rozwinięty gospodarczo i demograficznie region Polski stał się w 1. poł. XIII w. głównym ośrodkiem politycznym kraju. Książęta wrocławscy, Henrykowie - I Brodaty, II Pobożny i IV Probus, dążyli do zjednoczenia ziem polskich.

Waśnie książąt, polityczne rozdrobnienie ułatwiło zhołdowanie w XIV w. większości księstw śląskich przez czeskich Luksemburgów. Próby ich odzyskania przez władców Polski zakończyły się niepowodzeniem, 1348 Kazimierz III Wielki zrzekł się praw do Śląska.

W ciągu XV w. do Polski wróciły tylko księstwa: siewierskie (1443), oświęcimskie (1457) i zatorskie (1494). 1526 wraz z innymi ziemiami czeskimi Śląsk dostał się pod panowanie Habsburgów tracąc swoje znaczenie gospodarcze. Linie piastowskie w poszczególnych księstwach stopniowo wygasały, 1675 zmarł ostatni Piast śląski, Jerzy Wilhelm, książę brzesko-legnicki.

W XVIII w. po wojnach Prus z Austrią, na podstawie traktatów z 1742 i 1763, przeważająca część Śląska (z wyjątkiem Śląska Cieszyńskiego i Karniowsko-Opawskiego) weszła w skład państwa pruskiego.

Mimo zdecydowanej akcji germanizacyjnej jeszcze w początkach XIX w. Górny Śląsk i prawobrzeżna część Dolnego Śląska, a także okolice Wrocławia i Oławy miały zdecydowanie polski charakter. W XIX w., głównie na obszarze Górnego Śląska rozwinął się przemysł ciężki.

Po I wojnie światowej, w wyniku powstań śląskich (1919-1921) i akcji plebiscytowej (1921), w 1922 przywrócono Polsce wschodnią część Górnego Śląska wraz z częścią Śląska Cieszyńskiego na wschód od Olzy. Z ziem tych w Polsce międzywojennej utworzono województwo śląskie, które otrzymało autonomię (Statut Organiczny Województwa Śląskiego). Ziemie śląskie pozostające pod administracje niemiecką podzielono na prowincję górno- i dolnośląską. W wyniku klęski Niemiec w II wojnie światowej cały Śląsk znalazł się w granicach Polski.



Temat: Autonomia w edukacji

Informacje ogólne
Śląsk, kraina historyczno-etnograficzna, zajmująca południowo-zachodnią część
obszaru Polski, w dorzeczu górnej i środkowej Odry oraz częściowo w dorzeczu
Górnej Wisły. Pod względem fizycznogeograficznym w obręb Śląska wchodzą (w
całości lub w części) następujące regiony: Sudety wraz z Przedgórzem Sudeckim i
Pogórzem Zachodniosudeckim, Nizina Śląsko-Łużycka, Wał Trzebnicki, Obniżenie
Milicko-Głogowskie, Nizina Śląska, Wyżyna Śląska, Kotlina Ostrawska, Kotlina
Oświęcimska, Pogórze Zachodniobeskidzkie i Beskidy Zachodnie.

Historia
Nazwa Śląsk pochodzi od słowiańskiego plemienia Ślężan, które we wczesnym
średniowieczu zamieszkiwało w rejonie góry Ślęży i późniejszego Wrocławia. W IX-
X w. obszar sporny między Czechami a Polską. Ok. 990 przyłączony do państwa
polskiego przez Mieszka I, obejmował ziemie, które od 1000 pozostawały w
granicach nowo utworzonego biskupstwa wrocławskiego.

Od XI w. region sporów i walk granicznych z Niemcami. Po 1138 rozdrobniony w
wyniku podziałów dzielnicowych, pozostawał pod panowaniem piastowskim. Podział
na Śląsk Górny i Dolny wywodzi się z podziału panującego rodu książąt
piastowskich na linie: wrocławską i raciborską.

W skład Górnego Śląska wchodziły tereny księstw: cieszyńskiego, karniowskiego,
opawskiego, opolskiego, oświęcimskiego, raciborskiego, siewierskiego,
zatorskiego. Dolny Śląsk, który tworzyły ziemie nad środkową Odrą, w XIII w.
rozpadł się na księstwa: brzeskie, głogowskie, jaworskie, legnickie, nyskie
(biskupie), świdnickie, wrocławskie, żagańskie.

W okresie rozbicia dzielnicowego Śląska jako najlepiej rozwinięty gospodarczo i
demograficznie region Polski stał się w 1. poł. XIII w. głównym ośrodkiem
politycznym kraju. Książęta wrocławscy, Henrykowie - I Brodaty, II Pobożny i IV
Probus, dążyli do zjednoczenia ziem polskich.

Waśnie książąt, polityczne rozdrobnienie ułatwiło zhołdowanie w XIV w.
większości księstw śląskich przez czeskich Luksemburgów. Próby ich odzyskania
przez władców Polski zakończyły się niepowodzeniem, 1348 Kazimierz III Wielki
zrzekł się praw do Śląska.

W ciągu XV w. do Polski wróciły tylko księstwa: siewierskie (1443),
oświęcimskie (1457) i zatorskie (1494). 1526 wraz z innymi ziemiami czeskimi
Śląsk dostał się pod panowanie Habsburgów tracąc swoje znaczenie gospodarcze.
Linie piastowskie w poszczególnych księstwach stopniowo wygasały, 1675 zmarł
ostatni Piast śląski, Jerzy Wilhelm, książę brzesko-legnicki.

W XVIII w. po wojnach Prus z Austrią, na podstawie traktatów z 1742 i 1763,
przeważająca część Śląska (z wyjątkiem Śląska Cieszyńskiego i Karniowsko-
Opawskiego) weszła w skład państwa pruskiego.

Mimo zdecydowanej akcji germanizacyjnej jeszcze w początkach XIX w. Górny Śląsk
i prawobrzeżna część Dolnego Śląska, a także okolice Wrocławia i Oławy miały
zdecydowanie polski charakter. W XIX w., głównie na obszarze Górnego Śląska
rozwinął się przemysł ciężki.

Po I wojnie światowej, w wyniku powstań śląskich (1919-1921) i akcji
plebiscytowej (1921), w 1922 przywrócono Polsce wschodnią część Górnego Śląska
wraz z częścią Śląska Cieszyńskiego na wschód od Olzy. Z ziem tych w Polsce
międzywojennej utworzono województwo śląskie, które otrzymało autonomię (Statut
Organiczny Województwa Śląskiego). Ziemie śląskie pozostające pod administracje
niemiecką podzielono na prowincję górno- i dolnośląską. W wyniku klęski Niemiec
w II wojnie światowej cały Śląsk znalazł się w granicach Polski.

wiem.onet.pl/wiem/005154.html




Strona 1 z 3 • Znaleźliśmy 73 rezultatów • 1, 2, 3